Pozycja materiału w rankingach:
Tylko 44 sekundy trwała walka Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem w formule MMA, która odbyła się na warszawskim Torwarze. Wygrał Pudzianowski po poddaniu się jego rywala.
Już w pierwszych sekundach pojedynku Mariusz Pudzianowski pokazał, że jest bardzo szybki. Kilkoma kopnięciami powalił Najmana na ring, po czym leżącego już przeciwnika zaczął okładać pięścią. Po kilkunastu takich uderzeniach Najman dał znak, że poddaje się i sędzia zakończył walkę. Musiał interweniować w dość nietypowy sposób. Rzucił się między zawodników i siłą odciągnął Pudzianowskiego, który sprawiał wrażenie, że jest gotowy zatłuc skulonego i osłaniającego głowę Najmana.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Dawid Dawid 22.09.2010 11:24
Naśmiewacie się buraki z Najmana że dostał od Pudziana. Gdyby to wypadło np. na Wawrzyka, Saletę czy kogoś innego z naszych bokserów to tak samo by fruwali po ringu jak Najman. Taka jest prawda że tylko Najman nie bał się bić z Pudzianem. Szacunek dla Najmana. I brawo mu za to że nawet nie miał śladów po walce.
Wiesław Tuszyński 13.12.2009 17:07
Sterydowy król i mistrz w transfuzjach krwi był lepszy.
Autor usunął profil 13.12.2009 14:26
Niezwykła siła drzemie w tym człowieku. Nie oglądałam walki więc dziękuję za umożliwienie mi tego, na dodatek w zwolnionym tempie, bo były zaciachy. Pudzianowski chyba zmieni kierunek zainteresowań i z nową dziedziną sportu zwiąże swoją przyszłość.
Krzysztof Baraniak 12.12.2009 19:13
pewnie, mnie też nie razi, razi mnie tylko jak ludzie "za tłumem" piszą, że to Najman jakoś się bardziej odgrażał i może jeszcze mówił "czego to on Pudzianowi nie zrobi". Po cholerę coś takiego wygadywać, skoro w najgorszym wypadku to obaj taką postawę przyjęli. To, że Pudzian ma jakby więcej atutów, żeby "pokozaczyć", to już zupełnie inna sprawa. Ale nagonka na tego Najmana zrobiła się straszna, moim zdaniem znacznie przesadzona...ciekawe, czy wielu miałoby "jaja", żeby w ogóle wejść do ringu
Marek Iwaniszyn 12.12.2009 17:32
Konsekwentniej Kamilu w swoich poglądach;) Jak pisze Krzysiek - ja podobnie - widziałem na konferencji, że kto jak kto ale Pudzian był przed walką "większy kozak".
Chociaż mnie osobiście wcale to jakoś nie razi, bo wg mnie takie zachowanie w takim "sporcie" jest jego częścią.
Krzysztof Baraniak 12.12.2009 13:22
wszyscy dookoła trąbią, że Najman nie wiadomo jak bardzo się wymądrzał i odgrażał. Oglądałem konferencję przed walką i Najman mówił, że docenia osiągnięcia Pudziana i że "tylko głupi się nie boi", bo to "najsilniejszy człowiek świata". Wg mnie to Pudzian bardziej kozaczył, mówiąc o zderzeniu lokomotywy z maluchem itd. Wygrał słusznie i niepodważalnie, ale wg mnie jakiś cień szacunku Najmanowi za odwagę się należy, a witały i żegnały go same gwizdy. Może o czymś nie wiem, ale zastanawiam się dlaczego tak było...
Kamil Przybyliński 12.12.2009 13:13
Nie wiem, po co przed walką się wymądrzać i mówić, że się jest lepszym, i w ogóle. Tak robili Najman i Gołota. Tu zbliżam się do wypowiedzi Pudzianowskiego: ,, Lepiej więcej robić, niż gadać" ( coś takiego xD)
Marek Iwaniszyn 12.12.2009 13:08
Kamil, jak taki kozak jesteś, powiedz im to w twarz;)
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +4111)