Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64106 miejsce

Walka Włodarczyk - Robinson. "Mam dużą ochotę już teraz wejść do ringu"

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-09-20 20:26

Krzysztof Włodarczyk zapewnia, że jest świetnie przygotowany do walki z Jasonem Robinsonem. - Jestem mistrzem świata, ciężko na ten tytuł pracowałem i to ja nadal będę czempionem - zapewnia "Diablo".

 / Fot. MATEUSZ TRZUSKOWSKI / CYFRASPORT / NEWSPIX.PLPRZEGLĄD SPORTOWY: W najbliższą sobotę w hali warszawskiego Torwaru będzie pan bronił pasa mistrza świata federacji WBC, w kategorii junior ciężkiej, w starciu z Amerykaninem Jasonem Robinsonem.
KRZYSZTOF WŁODARCZYK: Od razu powiem, że napięcie powoli rośnie, ale takie pozytywne. Chciałbym mieć tę walkę już za sobą. Mam dużą ochotę już teraz wejść do ringu. Nie ukrywam, że zabrakło mi dwóch tygodni, by odpocząć po ostatniej walce. Pierwszy raz tak zasuwałem w wakacje i to był jakiś problem, ale tylko przez chwilę. Kiedy już wszedłem do sali i zaczęły się poważne treningi, poczułem to „coś". Teraz jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Tak jak lubię.

PS: Mocne i słabe strony rywala pewnie zna pan już na pamięć?
Wiem, jak porusza się w ringu, zdaję sobie sprawę z tego, co umie i na co muszę uważać. Mówiąc krótko - na wszystko. Trzeba pamiętać o tym, że Robinson to mańkut, a ja nie mam doświadczenia w walce z takimi przeciwnikami i już to powoduje, że muszę być cały czas bardzo czujny. W całej profesjonalnej karierze tylko raz walczyłem z leworęcznym bokserem. Ale to było w moim debiucie w zawodowym ringu, więc już dawno (starcie z Andriejem Georgiewem w czerwcu 2000 roku Włodarczyk wygrał przez nokaut w drugiej rundzie - przyp. red.). Wyczytałem gdzieś, że podobno Imamu Mayfield też był mańkutem, ale to nieprawda. To bokser praworęczny, który czasami zmieniał pozycję.

PS: Czy wspólnie z trenerem Fiodorem Łapinem przygotowaliście coś specjalnego na Robinsona?
Przede wszystkim muszę trzymać wysoko ręce. Do tego dużo pracy lewym prostym nad jego prawą. Tak, żeby poczuł ból. Jestem mistrzem świata, ciężko na ten tytuł pracowałem i to ja nadal będę czempionem.

PS: Mówi się, że walka z leworęcznym Robinsonem ma być przetarciem przed ewentualnym turniejem Super Six w pana kategorii. Ma w nim uczestniczyć kilku mańkutów.
Żadne Super Six czy Super Ten nic mnie nie obchodzi! Liczy się to, co teraz i tylko o tym myślę. Muszę wygrać i dalej być mistrzem. Chociaż... chyba za bardzo się nakręciłem. Nie muszę, a po prostu bardzo chcę. Robię to dla siebie i mojej rodziny, czyli wspaniałej żony Gosi i syna Cezarego. On ma dzisiaj siedem lat. Kiedy będę miał na karku czterdziestkę, syn skończy osiemnaście. I moją rolą jest zapewnić mu dobrą przyszłość. Poza tym wygrywając i utrzymując długo pas, mogę przejść do historii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.