Facebook Google+ Twitter

Walka z wiatrakami

Poczta Polska potwierdza, że silne zakorzenienie własnej pozycji w świadomości odbiorców, pomimo wielu błędów i zaniedbań wystarczy, aby królować na rynku. Rywalizacja z takim konkurentem jest niezwykle trudna.

Wolnorynkowe przywileje

W krajach, w których gospodarka wolnorynkowa ma się świetnie, rywalizacja i rozbudowana konkurencja w każdej rynkowej niszy są rzeczami zupełnie normalnymi. Taka sytuacja sprzyja polepszaniu jakości usług i obniżaniu ich kosztów. Firmy, które mają znaczną przewagę w danym obszarze rynkowym, prowadzą szeroko zakrojone kampanie marketingowe, szukają nowych klientów i starają się zdobyć ich jak największe zaufanie. Błąd może być bardzo szybko wykorzystany przez konkurencję.

Nasze realia

Polska gospodarka wolnorynkowa, pomimo ciągłego wzrostu i znakomitych perspektyw wciąż jest w powijakach. I nie chodzi o jej możliwości techniczne czy zasoby. Różnice dotykają przede wszystkim sfery mentalnej. Doskonale pamiętamy ubiegłoroczne perypetie w szeregach największego polskiego dostawcy usług pocztowych, a więc Poczty Polskiej. Strajki pracowników. Wielodniowe lub wielotygodniowe opóźnienia w dostarczaniu korespondencji, afery finansowe w szeregach kierowniczych. Do tego wręcz katastrofalna polityka public relations. Brak komunikacji z odbiorcami i prób załagodzenia niesprzyjających sytuacji. Przewidywano szybki odpływ klientów pocztowego monopolisty i gwałtowny rozwój usług prywatnych.

Czas leczy rany

O kryzysie dosyć szybko zapomniano. Przywiązanie i sentyment do marki pozwalają wybaczyć wiele. Prywatne inicjatywy rzeczywiście się pojawiły, ale dotyczyły przede wszystkim usług kurierskich.

Chcieć to móc - czy jednak zawsze?

Rynek usług pocztowych w Polsce wydaje się być doskonałym miejscem na realizację nowatorskich pomysłów. Nie ma tu silnej konkurencji, stosunkowo łatwo stworzyć nowe usługi i zająć się ich organizacją.
Pozory czasem jednak mylą. Doskonałym tego przykładem jest Tomasz Bodach z Rybnika, twórca pierwszej prywatnej poczty w Polsce. Pan Tomasz zasłynął samodzielną wojną wypowiedzianą Poczcie Polskiej i wieloma perypetiami z nią związanymi. Jest również pomysłodawcą wydania rybnickiego pieniądza, który niedługo ma wejść do obiegu w wybranych jednostkach na terenie miasta. Niedawno rybnicka prokuratura umorzyła postępowanie wszczęte po złożeniu zażalenia ze strony pana Tomasza na Pocztę Polską o utrudnianie mu prowadzenia działalności. W ramach protestu rybnicki pocztowiec rozpoczął wśród klientów i nie tylko kolportaż rolek papieru toaletowego z nadrukami zachęcającymi do sprzeciwu wobec państwowego monopolisty.
Wypada mieć nadzieję, że w najbliższym czasie w Polsce możliwa będzie zdrowa konkurencja na rynku usług pocztowych i niepotrzebna już będzie walka podziemna rodem z poprzedniego systemu politycznego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.