Facebook Google+ Twitter

Walka z wiatrakami, czyli jak pozbyć się pryszczy

"Wyskoczył mi pryszcz" - tak zaczynają się rozdziały w książkach dla nastolatek, w których ma nastąpić długo oczekiwana randka głównej bohaterki. Zamiast radości - dramat. To także codzienność milionów dziewczyn i chłopców.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. AKPAMoja twarz przypomina góry i doliny - od tego zdania, wypowiedzianego przez moją koleżankę w podstawówce, wszystko się zaczęło. Także moja cera nie była wtedy gładka niczym skóra niemowlaka. Wręcz przeciwnie, zaczęły się na niej pojawiać jakieś bruzdy. Potem przekształciły się w zaczerwienienia, które niczym grzyby po deszczu nieustannie wyskakują na mojej twarzy. I tak przez ostatnie dziesięć lat...

Nie zliczę u ilu dermatologów byłam. Odwiedziłam panie doktor przyjmujące prywatnie, co wiązało się z niemałymi kosztami oraz te przyjmujące publicznie, do których trzeba było ustawiać się w długiej kolejce. W sprawie mojej cery radziłam się doktorki przyjmującej publicznie, znajomej rodziców, dermatolog, którą poleciły mi koleżanki, pani, którą ktoś polecił mojej mamie. Jedne przepisywały recepty, nie patrząc nawet na moją twarz, i pośpiesznie inkasowały należne 50 zł bądź krzyczały: następny! Inne przeprowadzały długi dialog, wypytując się o stosowane dotychczas środki, rzucały nazwy kilkunastu chorób i chciały wiedzieć, czy ktoś w rodzinie na nie cierpi. Pamiętam, jak mi było wstyd, kiedy nie potrafiłam udzielić wyczerpującej odpowiedzi na wszystkie pytania. Taka maść, pani doktor, w niebiesko-białym opakowaniu... - tu pada kilka nazw - nie wiem naprawdę, ale chyba...

Próbowałam przeróżnych maści, kremów, papek, maseczek, tabletek, które miały okazać się pomocne w walce z trądzikiem. Jedne powinny zadziałać szybko, inne po miesiącu użytkowania. Kiedy po dwóch miesiącach cera zamiast się poprawić, wyglądała dwa razy gorzej niż na początku, odstawiałam specyfik i eksperymentowałam z innym. Nie poprzestałam na radach lekarzy. Próbowałam też domowych sposobów, porad kuzynek, ciotek, zasłyszanych w sklepach "niezawodnych" sposobów na okiełznanie problemu. Nałóż codziennie papkę z drożdży na twarz, poczekaj, aż zaschnie, potem zmyj dokładnie. Pani X podobno pomogło! , Kup to, mi pomaga! I nic, nic, nic... Oczywiście, czytałam gazety dla dziewcząt. Obok diet, które mogą zdziałać cuda, plotek z wielkiego świata i plakatów przystojnych aktorów można w nich znaleźć kilkanaście sprawdzonych sposobów na pozbycie się trądziku. Od najbardziej absurdalnych do niemalże użytecznych. Bez komentarza.

Jak wyczytałam, aktorzy wcielający się w rolę głównych bohaterów sagi o Harrym Potterze również borykają się z tym problemem. Z informacji podanej w maju 2005 roku wynika, że aby ukryć trądzik nastoletnich gwiazd, wytwórnia musiała zatrudnić specjalistę od efektów specjalnych, który dzięki zastosowaniu cyfrowego retuszu, poprawiał ich cerę w każdym ujęciu. W internecie można też wyczytać, że z powodu trądziku Cameron Diaz zrezygnowała z noszenia odsłaniających plecy ubrań. Pocieszające? Na pewno nie, ale nie jesteśmy sami z tym problemem. Gwiazdy cierpią również...

Teraz, po niemalże dziesięcioletniej walce z tą przypadłością, z którą boryka się wielu młodych ludzi, mogę z czystym sumieniem powiedzieć - rady na trądzik nie ma. Nie twierdzę, że wszystkie sposoby były chybione - wręcz przeciwnie, wiele specjałów pomaga na jakiś czas. Dlaczego nie na zawsze? Otóż doszłam do wniosku, że skóra twarzy uodporni się na każdą maść.

Pytanie kieruję do nastoletnich czytelniczek serwisu: czy znalazłyście rozwiązanie tego brzydkiego problemu? Jak wyglądają Wasze zmagania z trądzikiem? Już dawno przestałam wierzyć, że istnieje jeden cud-sposób na pokonanie pryszczy, ale nigdy nie zaakceptowałam czerwonych punkcików gnieżdżących się na mojej twarzy. Jedynie nauczyłam się ukrywać je za pomocą korektora i podkładu. Ale to wszystko półśrodki - przy dużym samozaparciu problem można zredukować, ale nie da się go rozwiązać. Nie martw się już niedługo. - tak, w przyszłym roku dobiję do dwudziestki. Problem z wiekiem powinien rozwiązać się sam - mówi teoria. W praktyce wygląda to różnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.09.2007 17:28

Że jak?! Że ciąża?! mojej mamie też tak mówili... też dłuuuugo miała trądzik ( zresztą ja to po niej odziedziczyłam i walcze już ok.7lat :\) i co?! URODZIłA NAS CZWóRKE I NIC NIE POMOGłO!!! . teraz ma cere w porzadku ale tylko i wylacznie dzieki tabletkom antykoncepcyjnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

znam przypadki, gdzie nawet dermatolog nie pomoże... oczywiście plusik - dobry artykuł ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety każdy przechodzi to inaczej ale należy zadbać o odpowiednia diete i oczywiście kłania sie wizyta u dermatologa, problem czasami bardzo dokuczliwy i kłopotliwy

Komentarz został ukrytyrozwiń

zdjęcie dobre!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna lala na zdjęciu !

Komentarz został ukrytyrozwiń

hi,hi,hi;-))) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więcej seksu - to działa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka ma problem i nie wstydzi się o nim pisać. Tekst dobry;) (+)

Każdy rodzaj skóry potrzebuje innego specyfiku, żeby pokonać trądzik. Obecnie mam go mniej niż kiedyś. Te wszystkie "najlepsze" środki pomagały, ale do końca nie likwidowały problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce mamy jeden rodzaj pigułek, które po pierwsze są lekiem przeciwtrądzikowym więc są zarejestrowane jako lek dermatologiczny. Dzięki temu jest refundowany i kosztuje około 10 zł (normalne pigułki antykoncepcyjne kosztują min. 30 zł). Ich skutkiem ubocznym jest właśnie działanie antykoncepcyjne. Ich wielkim plusem jest skuteczność. Minusem jest to, że ten lek to straszne świństwo i po 8 miesiącach stosowania, kiedy zrobiłam kontrolne badania, okazało się, że moja wątroba ma już ich dosyć :/ I znów wracamy do supermazideł, żeli, maści, kremów i innych cudów-wianków...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2007 09:29

(+) hehehe... ten okres mam juz za soba...
Jednak jako licealista nacierpialem sie z tego powodu :) Walke z przyszczami wygralem dzieki comiesiecznym odwiedzinom u kosmetyczki i zwyklemu spirytusowi rektyfikowanemu - trwalo to okolo roku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.