Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1018 miejsce

Walki psów - czyli z krwią niektórym do twarzy...

„Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę” – mówi art.1.ust.1. ustawy „o ochronie zwierząt”. Często jednak człowiek o tym zapomina, traktując zwierzęta jak rozrywkę, wykorzystując do celów zarobkowych.

Pies obronny, który może stać się psem-mordercą; http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Bull_Terrier_R_01.jpg / Fot. Lilly M; zdjęcie na licencji GNUNa świecie już od dawna, w Polsce zaś od kilku lat słyszy się bardzo wiele o nielegalnych walkach zwierząt, zwłaszcza psów. Do krwiożerczych walk wykorzystywane są głównie psy obronne. Szczególną "renomą" cieszą się: rottweiler, owczarek kaukaski, buldog amerykański, amerykański pit bull terier, dog argentyński, moskiewski stróżujący. Najgroźniejsze jednak są tzw. "krzyżówki" psów, których efektem są psy-mordercy.

Pies nie rodzi się mordercą


To efekt długotrwałego "treningu", w którym dominującą rolę odgrywa człowiek. Sposób, w jaki psy są przygotowywane do morderczych walk, jest niehumanitarny, godny potępienia. Zazwyczaj czworonoga pozostawia się uwiązanego do drzewa, w odosobnieniu, bez jedzenia i picia. Gdy pies ledwo stoi na nogach, "właściciel" okłada go pięściami lub dowolnym narzędziem, wyzwalając tym samym wzmożoną agresję. Daje tym samym do zrozumienia, kto jest panem, kto zaś sługą. W psich walkach to pies walczy, ale pod dyktando "właściciela". Do tego należy dodać jeszcze odpowiednią dietę, wzbogaconą zwłaszcza o sterydy. Mają one wzmocnić siłę psa, rozbudowując jego mięśnie. Czasem zdarzają się przypadki, że właściciel, jeszcze przed wystawieniem psa do walki, zostaje drastycznie przez niego pogryziony. Nasuwa się powiedzenie "uczeń, przerósł mistrza"...

Jak okrutne potrafią być walki psów, i jak okropna jest natura ludzka, najlepiej oddaje opis: "Najczęściej psy stosowały tzw. ulubione chwyty, łapiąc przeciwnika za uszy lub nogi (warto przypomnieć, że owczarkom kaukaskim wyrywano za młodu uszy, by nie ucierpiały zbytnio podczas walki). Czasami, podczas boju, zdarzało się, że język lub wargi psiaka dostawały się pomiędzy jego własne zęby, wówczas sędzia pomagał im za pomocą ołówka, jednak jeśli nie dał rady musiał zająć się tym właściciel. Następnie "zawodników" ustawiano naprzeciwko siebie w odległości pół metra i walka była kontynuowana."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (41):

Sortuj komentarze:

hwdp
  • hwdp
  • 15.07.2011 16:04

xd

Komentarz został ukrytyrozwiń
szymek siedlecki
  • szymek siedlecki
  • 15.07.2011 16:02

najgrożniejszy pies to chyba doberman ale nawet york może być grożny ;d

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kumaty w temacie
  • Kumaty w temacie
  • 15.05.2011 21:00

Miło, że autor zabrał głos. Na wstępie przepraszam za może ciut za bardzo stanowczą tudzież nawet atakującą formę poprzednich wypowiedzi, ale wychodzę z założenia, że negatywna motywacja do podjęcia pewnych działań (w tym przypadku Pana odpowiedzi na moje komentarze), jest bardziej owocna aniżeli pozytywna.
Faktycznie, byłbym w stanie napisać na ten temat artykuł, ale przez wzgląd na pewne aspekty, nie podejmę się tego działania. I tak w komentarzach napisałem już dużo.
Ja również nie wyrażam ku temu procederowi aprobaty, co z resztą dwukrotnie podkreślałem.
Hodowle o których pisałem działają wręcz oficjalnie, posiadają strony internetowe, a ceny psów z nich pochodzących sięgają ponad tysiąca dolarów. No i pomimo tego, że nie zgadzam się z walkami psów, przyznam, że sam mam psa z linią walczącą w genach (jest to specyfika rasy, i też podkreślałem, nie wolno o tym zapominać).
American Pit Bull Terrier to cudowna rasa, z doskonałym charakterem zorientowanym na człowieka i przede wszystkim pragnąca pracy i aktywności. Prędzej napisałbym artykuł na ten temat.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Kumaty - Kuba!

Serdecznie dziękuję za pogłębienie mojej wiedzy w temacie cyt.: "American Pit Bull Teriery", wskazanie internetowych źródeł, oraz licznych psich a także ludzkich refleksji.

Powyższy artykuł miał być formą oburzenia i jednocześnie sprzeciwu wobec wykorzystywania psów do walk, nie zaś ugruntowaniem wiedzy czytelników w tym zakresie, stąd m.in. umieszczony został w dziale 'Moje trzy grosze". Zatem pobudzić miał czytelników do dyskusji.

Z mojej strony nigdy nie będzie aprobaty dla tego typu zachowań, a już tym bardziej, jak Pan sam wspomina, "HO-DO-WLI" psów do takich celów. Ale pewnie histeryzuję. W kwestii zdjęcia - podane jest źródło oraz licencja, na jakiej zostało ono wykorzystane.

Gazety, o której Pan wspomina niestety nie czytam, stąd trudno jest odnieść mi się , czy powyższy artykuł jest na takim właśnie poziomie.

Panie Kumaty - Kuba, jeśli dysponuje Pan wiedzą w temacie walk psów, hodowli zwierząt do takich celów, zachęcam do podzielenia się nią z czytelnikami, choćby poprzez rejestrację w serwisie i publikację artykułu.

P.S. Za wszelkie niekontrolowane ruchy 'jabłka Adama' serdecznie Pan przepraszam :)

Pozdrawiam, Tomasz Mazur.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kumaty w temacie
  • Kumaty w temacie
  • 12.05.2011 15:47

Widzę, że komentarza od autora się nie doczekamy. Pozostaje tylko życzyć nadrobienia braków wiedzy i wstrzymanie się od wypisywania wyssanych z palca bzdur.
Ja nie biorę się do pisania czegokolwiek na temat o jakim nie mam bladego pojęcia, a Wy (czytelnicy)? Czy w takim układzie ktoś nie obeznany może kształtować Waszą opinie?
Pozdrawiam.
PS: Powtarzam, że nie popieram walk psów, nie bawi mnie to, nie wybielam ich prowodyrów ani nie bronie tego procederu. Chodzi mi o zachowanie dziennikarskiej solidności której Panu Mazurowi w tym artykule brakuje. Każdy ma prawo dowiedzieć się jak jest naprawdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kumaty w temacie
  • Kumaty w temacie
  • 10.05.2011 18:36

Aha i jeszcze w ramach dobrej rady: www.amstaff-pitbull.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kumaty w temacie
  • Kumaty w temacie
  • 10.05.2011 18:34

Do poprzedniej wypowiedzi dodam, że artykuł jest tendencyjny, stereotypowy, siejący panikę, stawiający właścicieli tego typu psów w oczach ludzi którzy go czytają jako sadystów i żądnych krwi zboczeńców. Pozwolę się nawet stwierdzić, że jest na poziomie Faktu czy też innego szmatławca.
Poczytaj Pan więcej o tych rasach, bo Pit Bulla to na oczy nie widziałeś.
PS: Ciekawe czy właścicielka Bullteriera który jest na zdjęciu (nota bene nie ma o tej rasie nawet SŁOWA w tym żenującym artykule) już zwróciła Panu uwagę o usunięcie tego zdjęcia które nie jest Pana wartością.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kumaty w temacie
  • Kumaty w temacie
  • 10.05.2011 16:02

Panie Tomaszu Mazur, z całym szacunkiem, ale podniosłeś mi Pan gula jak nic. Artykuł jest na żenującym poziomie, takim, że aż nie wierzę, że dorosły chłop pisze takie coś. No to pozwolę sobie na wywód.
Żeby nie było, że jestem anonim. Nazywam się Kuba.
Moją pasją są American Pit Bull Teriery, może nie jestem nie wiadomo jakim mędrcem, a moja wiedza ciągle podlega uzupełnieniu, ale trochę wiem. Widziałem hodowle (powtarzam HO-DO-WLE) nie tylko w Polsce, ale też w USA i większości krajów Europy, m.in: Słowacja, Czechy, Rosja, Serbia, Hiszpania, Portugalia, Grecja. Do tego, tak się składa widziałem niejedną walkę psów, nie dlatego, że podniecam się okrucieństwem, czy popieram to, ale dlatego, że jest to nieodłączny element związany z Pit Bullami (w końcu do tego zostały wyhodowane, i NIE WOLNO O TYM ZAPOMINAĆ!!). Pisanie, że pies przygotowywany do walk jest: głodzony, bity, maltretowany psychicznie jest (i tego jestem pewny) oparte na Pana głębokim wewnętrznym przekonaniu nie popartym ŻADNYM źródłem. Meczowane psy, które widziałem na własne oczy, pochodziły z doskonałych hodowli, były zadbane (a nawet to mało powiedziane- huhali i dmuchali na nie), świetnie odżywione, a przede wszystkim doskonale wytrenowane. Co do sterydów to akurat tajemnica każdego z trenerów czy właścicieli, wiem, że są stosowane, ale na pewno nie we wszystkich przypadkach.
Dziwi mnie to, że dorosły facet pisze artykuł który raczej wygląda na napisany przez histeryzującą babę szukającą sensacji. Nie ma Pan nawet pojęcia, jak profesjonalnie funkcjonuje to środowisko, jakie są całe zasady itp.
250-350 zł za walkę??!! Ciekawe kto Pana tak okłamał, albo jaki osiedlowy mędrzec rozprzestrzenia tego typu informacje. Artykuł raczej opisuje pospolite znęcanie się nad zwierzętami a nie profesjonalne przygotowanie do walk. Chaotyzm jak nic.
Żeby nie było, że nie daje rad i tylko krytykuje: Najlepsze dla Pana będzie, i szczerze to Panu polecam, obejrzenie filmu (dostępny na youtube) pt.: "Off the chain". Tam jest to wszystko przedstawione bez zbędnych emocji i z kilku punktów widzenia.
PS: Amerykański Pit Bull Terrier to nie jest pies obronny, lecz pies bojowy.
PS2: Liczę na odpowiedź w komentarzach i odniesienie się do ewentualnych źródeł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
saffarii
  • saffarii
  • 17.02.2011 13:07

Mnie ukradziono 2 dni temu dwa psy z podwórka :( amstafa i myśliwskiego psa :( obawiam się że mogą trafi na jakieś walki :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
kari2546
  • kari2546
  • 14.02.2011 19:52

jak tak można wykorzystywać psy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.