Facebook Google+ Twitter

"Wall-E" - robot, który potrafił kochać

Wydawało się, że motyw miłości w kinie Disneya został już całkowicie wyeksploatowany. Jednak pokazanie uczucia rodzącego się pomiędzy dwoma robotami odświeżyło ten wątek i pozbawiło go oklepanej romantyki.

"Wall-E" / Fot. Materiały dystrybutoraTytułowy bohater filmu Wall-E to Wysypiskowy Automat Likwidująco-Lewarujący. E-klasa. Gdy Ziemię zalały tony śmieci, ludzie szybko spakowali walizki i uciekli w kosmos, zostawiając na planecie wiele takich robotów. Po siedmiuset latach zachował się tylko Wall-E, który w ciągu dnia rzetelnie wykonuje swoją pracę, a wieczorem ogląda musicale i słucha muzyki. Wszystko się zmienia, gdy na Ziemi pojawia się Ewa – nowoczesny, piękny robot, w którym Wall-E zakochuje się od pierwszego wejrzenia.

Zdecydowanym atutem filmu jest wspaniała grafika stworzona w studiu Pixar. Animację ogląda się z prawdziwą przyjemnością, doceniając kreatywność twórców i ich zmysł artystyczny. Jednak widza najbardziej pociąga uczłowieczenie głównego bohatera. Wall-E potrafi kochać, odczuwa samotność i wykazuje wiele ludzkich odruchów. Można by powiedzieć, że jest bardziej czującą istotą niż ludzie przebywający od siedmiuset lat na statku kosmicznym, którzy nie widzą świata poza hologramami i z powodu otyłości nie mogą się już poruszać o własnych siłach.

„Wall-E” to nie tylko opowieść o miłości. Twórcy dyskretnie roztaczają wizję, co stanie się, jeśli nie opanujemy swojej pasji zaśmiecania świata. Nie zniszczy nas tajemniczy wirus, jak w katastroficznym „Jestem legendą”, ale nasza własna bezmyślność. Dużą zaletą obrazu jest uniknięcie przesłodzenia, tak obecnego w disneyowskich bajkach. Twórcy równie często w animacji używają ciepłego humoru jak i ironii.

„Wall-E” odwołuje się do wielu docenionych filmowych opowieści science fiction, takich jak „Gwiezdne wojny” czy „2000: Odyseja kosmiczna”, ale są to aluzje ledwie zauważalne, zaś główny motyw filmu to oryginalny pomysł Disneya.

Ostatnia produkcja wytwórni to kino zarówno dla młodych jak i starszych widzów. Jego uniwersalność, komunikacja prawie bez słów i udane poczucie humoru sprawiają, że każdy, kto wybierze się na „Wall-ego”, nie dozna rozczarowania. Przynajmniej ja się nie zawiodłam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Czekałem na recenzję WALL-E i się doczekałem :) Po przeczytaniu nie mam wątpliwości - obejrzę :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek, bingo, to nie mój świat;]
Lucy, ja to wyczekuję na musical Mamma mia! z Meryl Streep:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Animację ogląda się z prawdziwą przyjemnością, doceniając kreatywność twórców i ich zmysł artystyczny."
Tak, ale czasami popisy animatorskie przysłaniają fabułę. Niestety w filmie zdarzają się nawet długie sekwencje animacji nie wnoszące niczego do opowieści (np. scena skanowania przez Ewę terenu po wylądowaniu). Intensywność świateł i dźwięków chwilami bywała męcząca (np. scena burzy po tym, jak Ewa zamknęła w sobie roślinę).
To takie tylko drobne uwagi, ogólnie film bardzo dobry, dzieci były zadowolone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry tekst (+) zachęciłaś mnie i chyba się wybiorę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wall-E jest w zupełnie innym klimacie niż Gwiezdne wojny - powinnaś spróbować :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wall-e jest świetny :) a i tekst bardzo ładnie napisany. +

klara.maj - to że Gwiezdne Wojny Ci się nie podobały nie znaczy, że Wall-e nie polubisz. Są to zupełnie dwa różne filmy ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie zaczęłaś się nudzić już na "Bajkach robotów" Lema :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

o robotach...e, to nie
zawsze nudziły mnie np. Gwiezdne wojny;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2008 13:18

(+) Napisane lekko, z werwa i ciekawie. Twoje recenzje sa coraz lepsze, Lucy. Jedyne, co bym wyrzucil, to ostatnie zdanie. Moge sie mylic, jednak, wedlug mnie, dobra recenzja nie zawiera zadnego zwrotu w pierwszej osobie. "Ja" - trzeba wyrzucic. Przeciez caly tekst zacheca do obejrzenia tego filmu. Motywujesz potencjalnych widzow do pojscia do kina. Po co to "ja"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny prawie niemy film o miłości i poświęceniu dla całej rodziny masz racje. Bardzo fajnie opisane a film polecam wszystkim. Uroczy WALL . E ze swoimi oczami rozwala w mgnieniu oka i aż chce się czasem pomóc małemu robotowi. Film bardzo pozytywny i bardzo udana animacja ale cóż piksa to piksar prawda :) a nie od parada Disney na ma swoim koncie troszkę Oskarów za film między innymi 2 za króla lwa i za piękna i bestię. Polecam film wszystkim

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.