Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2770 miejsce

Wall@world. O tabletach, smartfonach i produktach Apple

Nasz mały, zachodni świat rządzi się prawami innymi niż logika. Wciąż, podobnie jak setki lat temu, mieć to znaczy być.

Wyższa cena czyni cuda

Z racji służbowego wyjazdu miałem możliwość zapoznania się z fragmentami biografii Steve'a Jobsa. Muszę wyraźnie stwierdzić, że w konkursie na macdonaldyzację świata, firma Apple jest najważniejszą inicjatywą ostatnich dziesięcioleci. O ile wszelkiego rodzaju fastfoody i supermarkety zrobiły wiele, aby ułatwić codzienne czynności, Steve Jobs zrobił naprawdę dużo, żeby podnieść poczucie naszej wartości. W zasadzie i produkty Apple, i wielkie centra handlowe operują tym samym schematem socjologicznym: chodzi o utwierdzenie konsumenta w przekonaniu, że jest wart więcej niż faktycznie jest. Jedyna różnica, jeśli chodzi o elektronikę Steva Jobsa, to fakt, że produkowane przez Apple urządzenia są całkowicie zbędne.

Rzeczy użytkowe i użyteczne

Gdy zastanowić się chwilę nad pytaniem, jaki jest nasz świat dzisiaj, i jak świat się z tego rozwinie, można by dojść do wniosku, że jesteśmy bardzo blisko obrazu znanego z filmu WallE, świata, w którym ludzie żyją tylko po to, aby konsumować. W końcu już nawet dzisiejsza konsumpcja ma charakter psychologiczny i przestaje się skupiać na użytkowym charakterze przedmiotów.
Konsumowanie to już coraz częściej tylko wysublimowany proces kupowania – obrządek, rytuał albo taniec godowy. Naturalnie, dotyczy to wciąż tylko kilku procent całej populacji, czyli tzw. świata zachodniej cywilizacji; gdyby ten proces, za sprawą ogólnego dobrobytu, rozlał się na wszystkie zamieszkałe obszary, przypuszczalnie naprawdę utonęlibyśmy pod stertami niepotrzebnych rzeczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Nie zgadzam się z twierdzeniem, że to tylko nasz mały zachodni świat działa na zasadzie "mieć to znaczy być". Cały świat ma to samo, tylko w krajach z nędzą ludzie mają mniej możliwości posiadania, więc to się tak nie rzuca w oczy. Ale jak się po nich popatrzy, to tam też każdy jak tylko ma okazję to zaraz nakupi sobie wszelkich dóbr jakie tylko można... Nawet zbędnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ipad.janmazurczak.pl
  • ipad.janmazurczak.pl
  • 10.11.2011 10:14

A co mi Pan powie, jeśli używam iPad'a głównie w domu, gdzie nikt mnie raczej nie widzi? ba! w kiblu nawet. gdzie tam jest lans? bo produktywność, czy rozrywka towarzysząca korzystaniu z urządzenia jest dla Pańskiej opinii zaskakująco wysoka.
Nie mówię o tym co mogę zrobić, ale co faktycznie robię. Już zrezygnowałem z kupna kolejnego laptopa. To będzie po prostu kolejny iPad, a do skomplikowanych zadań Mac stacjonarny. Skomplikowanych zadań nie wykonuję na kolanie.
A dlaczego Mac, Pan zapyta? Lans? Nie, po prostu potrzebuję komputera, który działa i przy którym mogę skupić się na pracy.
Nie każdy człowiek z iPhone'm to burak... czasem ktoś może potrzebuje genialnego urządzenia w kieszeni, bo praca, bo rozrywka, bo kontakt, bo łatwość obsługi.
Nie proszę Pana, żeby Pan na mnie patrzył, kiedy gram partyjkę Infinity Blade, albo sprawdzam jaki spam właśnie dostałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
1234
  • 1234
  • 10.11.2011 09:48

"W zasadzie i produkty" a kurdebalans co "w kwasie" ? reszta?
Na zasadzie, to na podstawie zasad. reguł..a w zasadzie to panie dzieju....;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.