Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24444 miejsce

"Wanna z kolumnadą" - Filip Springer o polskiej przestrzeni miejskiej

Sprawnie napisane reportaże poświęcone miejscom, zjawiskom, problemom skupionym wokół tzw. przestrzeni miejskiej. Do tego wyraziste, wysmakowane fotografie.

Okładka książki / Fot. Wydawnictwo CzarneLektura książki Filipa Springera - na którą składają się reportaże o polskiej przestrzeni publicznej, okraszone znakomitymi zdjęciami (i poruszającymi zamkniętą w kadrze szpetotą eklektyzmu otaczającego nas na co dzień świata) - każe zastanowić się nad niezmiernie ważnym tematem. Jest nim przestrzeń publiczna Polski - eklektyczna do bólu, ekstremalna w brzydocie, chaotyczna w założeniu. Każdy o podobnej wrażliwości estetycznej zauważa to zapewne na co dzień, może patrząc przez okno swojego domu czy biura, może zerkając z okna samochodu czy tramwaju... nasza "zaokienna" codzienność... brzydka... Jedni ją widzą i krytykują – piszą o tym, piętnują ją, walcząc z wiatrakami, inni ją pokochali, bo jest... swojska. "A jednak lubię brzydotę mojego kraju. Jest niepowtarzalna. Nigdzie nie ma takiej drugiej. Mnie się podoba, że się nie oglądamy na nic poza zaspokojeniem własnego pragnienia, że się nie dajemy ogłupić wymyślonym, obcym regułom. [...] I za to samo kocham mój kraj. Że ma odwagę i gest, i siłę stawić na swoim. Że mu żaden architekt nie będzie mówił, jak ma wyglądać jego, znaczy mojego, kraju, życie" (tak pisze o niej przekornie A. Stasiuk "Badziew z betonu", w: F. Springer, "Wanna z kolumnadą", Wołowiec: Czarne, 2013, s. 245-246).

Jednak nie tylko architekt nam tego nie będzie mówił, lecz także nie zdąży tego powiedzieć nauczyciel na wychowaniu plastycznym w szkole, którego nauczanie znacznie okrojono w programie nauczania... Powstaje więc stopniowo grupa tych, którzy brzydoty nie definiują i jej nie widzą. Autor przywołuje na kartach książki statystyki: Dzieci w Lichtensteinie mają 2304 godziny wychowania plastycznego. "W czołówce nauczania o sztuce są też Duńczycy - 1120 godzin w sześć lat, Portugalczycy - 1100 godzin w osiem lat oraz Finowie i Norwegowie - po 997 godzin odpowiednio w dziewięć i dziesięć lat. [...] polskie dzieci spędzają na lekcjach poświęconych sztuce nie więcej niż 255 godzin" (tamże, s. 243). Jak widać za oknem, to nie wystarcza. Z pewnością to nie jedyna przyczyna stanu, w jakim znalazła się polska przestrzeń publiczna. Autor na kartach książki omawia ich wiele - każdy reportaż poświęcony jest innemu aspektowi zagadnienia. Znajdziemy tu uwagi na temat osiedli powstających na dalekich obrzeżach miasta, eklektycznych pomysłów naszych rodaków, pastelozy, czyli nowych fasad na blokowiskach, szpecenia budowlami krajobrazu rozumianego jako konglomerat kultury i przyrody, roli rzeki w mieście, "Płotu naszego powszedniego", czyli o grodzeniu przestrzeni wspólnej. Tekst "Jesteś tylko spojrzeniem" przynosi refleksję na temat wszechobecnej reklamy zewnętrznej.

Autor daje się poznać jako baczny obserwator przestrzeni wokół siebie, wykazuje się znajomością praw rządzących urbanistyką, dobrze operuje piórem - pisze sprawnie, przystępnie i ciekawie. Nie komplikuje narracji, wykorzystuje indywidualne opisy. Nie tylko diagnozuje stan, lecz ukazuje też sposoby rozwiązania niektórych problemów. Warto się nad tym zastanowić.

Filip Springer - reporter i fotograf. Współpracuje z ważnymi polskim tytułami prasowymi, jest laureatem wielu nagród.

F. Springer, "Wanna z kolumnadą", Wołowiec: Czarne, 2013.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.