Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18531 miejsce

"Warchoły i Pijanice" - współcześni rycerze

- Współczesny rycerz zajmuje się szermierką, jazdą konną, łucznictwem, historią tańców, rekonstrukcją przedmiotów, zawodów - mówi Leszek Tarwacki, jeden z założycieli warszawskiego bractwa rycerskiego "Warchoły i Pijanice".

Leszek Tarwacki w stroju dragona z obowiązkowym "WiPowskim" kuflem. / Fot. Dla "WiP"Leszek, 28 letni warszawianin, urodzony w Otwocku jest rekonstruktorem kultury i zwyczajów XVII-wiecznej szlachty polskiej w bractwie rycerskim pod wdzięczną nazwą "Warchoły i Pijanice" oraz członkiem grupy historycznej "Milites optimi", zajmującej się wczesnym i pełnym okresem średniowiecza, a także czasami antyku. Z zawodu jest grafikiem, ale jak sam mówi: rozminął się ze swoją największą miłością jaką jest historia. Oprócz fechtunku i łucznictwa, które uprawia jako rycerz - lubi pływać, żeglować, jeździć na snowboardzie, łyżwach, rolkach i rowerze. Co ciekawe jest jednym z nielicznych przedstawicieli płci męskiej, który umie zatańczyć z damami dawne tańce dworskie. Jednym słowem człowiek wyjątkowy.

Dlaczego warto się zajmować rekonstrukcjami historycznymi, co chcecie dzięki nim przekazać?
Już od czasów antyku starano się zapamiętywać wydarzenia historyczne dla potomnych. Pamięć o sławnych bitwach czy o zasłużonych w nich rycerzach przetrwała w pieśniach, opowiadaniach, kronikach. My, póki jeszcze mamy taką możliwość, chcemy zachować spuściznę kultury materialnej i duchowej naszych przodków, dlatego oprócz odtwarzania bitew zajmujemy się rekonstrukcją przedmiotów i ginących zawodów tj. kowalstwo, płatnerstwo, szewstwo, garbarstwo, kaletnictwo.

Jesteśmy swego rodzaju badaczami jeśli chodzi o szlacheckie fryzury i stroje, ponieważ dość często współczesne wyobrażenie XVII-wiecznego szlachcica w filmach i książkach nie jest zgodne z rzeczywistością, trzeba więc oddzielić artystyczną wizję współczesnych artystów od panującej wówczas mody. Czasem jest naprawdę trudno. Chcemy zachować pamięć o zwyczajach i choć trochę przybliżyć warszawiakom kulturę szlachecką. XVII w. to niezwykle barwny okres w naszej historii, a świadczy o tym choćby to, że więcej było szlachciców z jednym uchem niż z jednym domem. Leszek Tarwacki w trakcie rekonstrukcji historycznej. / Fot. Dla "WiP"

Czym zajmuje się współczesny rycerz?
Szermierką, jazdą konną, łucznictwem, historią tańców, strzelaniem "czarnoprochowym" czyli np. odtwarzaniem strzelania z muszkietów. Zajmujemy się też, tak jak już powiedziałem wcześniej, rekonstrukcją przedmiotów i zawodów. Często sami robimy swoje stroje.

Jesteście jedynym warszawskim bractwem rycerskim?
Nie. Oprócz "Warchołów i Pijanic"są jeszcze inne grupy zajmujące się rekonstrukcją XVII wieku: Lorica, Regiment Króla Jegomości, Czehryński Pułk Kozaków Regestrowych, Karabela, Wolontariusze św. Dyzma.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Witam
Z chęcią rozwieje Państwa wątpliwości:
Tak, zdarza mi się tańczyć zarówno tańce dworskie jak i plebejskie
Osoby zatrudnione na pokaz jako kaskaderzy też czasami posiadają uprawnienia pirotechniczne ;>
Moja grupa jak co roku dostała żołd na czas,pod tym względem zamek w Gniewie bardzo dba o nas. Pani Kasior powinna zwrócić się do szefa swojej grupy w tej sprawie.
pozdrawiam serdecznie i zapraszam na tegoroczne imprezy historyczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kasior
  • Kasior
  • 14.02.2011 21:56

A czy już wiadomo co się stało z żołdem, który dostaliśmy z Gniewie, a który w dziwnych okolicznościach zniknął?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janina Kowalska
  • Janina Kowalska
  • 14.02.2011 12:28

ale kaskaderzy odpalający ładunki wybuchowe, to na 100% błąd! powinno być pirotechnicy! i jeszcze pytanie: czy widziała Pani kiedykolwiek Pana Leszka tańczącego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Złośliwy, myli się Pan. Mój artykuł nie zawiera absolutnie żadnych błędów merytorycznych. Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałam "coś jak ciupaga, ale zamiast ostrza ma kolec" takie jest moje skojarzenie, które zostało zaakceptowane. Jeśli ma Pan lepsze to proszę podać. Ale jeśli myli Pan nadziak z czekanem to raczej nie jest Pan fachowcem. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Złośliwy
  • Złośliwy
  • 15.11.2010 16:22

Proponuję troszkę poczytać o nazewnictwie, tekst zawiera będy merytoryczne.
nadziek - ciupaga? chyba raczej czekan...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kawał dobrego, wyczerpującego wywiadu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

teraz tylko złożyć do miasta projekt wymiany kulturowej, i pojeździć po Europie z całą ekipą, a docelowo stanąć w szranki z samurajami z Japonii :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.