Pozycja materiału w rankingach:
- Współczesny rycerz zajmuje się szermierką, jazdą konną, łucznictwem, historią tańców, rekonstrukcją przedmiotów, zawodów - mówi Leszek Tarwacki, jeden z założycieli warszawskiego bractwa rycerskiego "Warchoły i Pijanice".
Leszek, 28 letni warszawianin, urodzony w Otwocku jest rekonstruktorem kultury i zwyczajów XVII-wiecznej szlachty polskiej w bractwie rycerskim pod wdzięczną nazwą "Warchoły i Pijanice" oraz członkiem grupy historycznej "Milites optimi", zajmującej się wczesnym i pełnym okresem średniowiecza, a także czasami antyku. Z zawodu jest grafikiem, ale jak sam mówi: rozminął się ze swoją największą miłością jaką jest historia. Oprócz fechtunku i łucznictwa, które uprawia jako rycerz - lubi pływać, żeglować, jeździć na snowboardzie, łyżwach, rolkach i rowerze. Co ciekawe jest jednym z nielicznych przedstawicieli płci męskiej, który umie zatańczyć z damami dawne tańce dworskie. Jednym słowem człowiek wyjątkowy.
Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
lestek lestek 18.03.2011 23:08
Witam
Z chęcią rozwieje Państwa wątpliwości:
Tak, zdarza mi się tańczyć zarówno tańce dworskie jak i plebejskie
Osoby zatrudnione na pokaz jako kaskaderzy też czasami posiadają uprawnienia pirotechniczne ;>
Moja grupa jak co roku dostała żołd na czas,pod tym względem zamek w Gniewie bardzo dba o nas. Pani Kasior powinna zwrócić się do szefa swojej grupy w tej sprawie.
pozdrawiam serdecznie i zapraszam na tegoroczne imprezy historyczne.
Kasior 14.02.2011 21:56
A czy już wiadomo co się stało z żołdem, który dostaliśmy z Gniewie, a który w dziwnych okolicznościach zniknął?
Janina Kowalska 14.02.2011 12:28
ale kaskaderzy odpalający ładunki wybuchowe, to na 100% błąd! powinno być pirotechnicy! i jeszcze pytanie: czy widziała Pani kiedykolwiek Pana Leszka tańczącego?
Anna Chmielewska 04.12.2010 11:02
Panie Złośliwy, myli się Pan. Mój artykuł nie zawiera absolutnie żadnych błędów merytorycznych. Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałam "coś jak ciupaga, ale zamiast ostrza ma kolec" takie jest moje skojarzenie, które zostało zaakceptowane. Jeśli ma Pan lepsze to proszę podać. Ale jeśli myli Pan nadziak z czekanem to raczej nie jest Pan fachowcem. Pozdrawiam
Złośliwy 15.11.2010 16:22
Proponuję troszkę poczytać o nazewnictwie, tekst zawiera będy merytoryczne.
nadziek - ciupaga? chyba raczej czekan...
Grzegorz Lewandowski 23.06.2010 12:44
Kawał dobrego, wyczerpującego wywiadu :)
Emil Samson 23.06.2010 10:47
teraz tylko złożyć do miasta projekt wymiany kulturowej, i pojeździć po Europie z całą ekipą, a docelowo stanąć w szranki z samurajami z Japonii :)
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)