Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wariat i okiennica czyli skutki ostrej zimy...

Pozycja materiału w rankingach:

4367 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 182pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Wariat i okiennica czyli skutki ostrej zimy...


Improwizując zabawę w dom, zaprosiłem "znajomych i krewnych królika". Jak mawiał Kraus: "Wymagam od miasta, w którym mam mieszkać: asfaltu, kanalizacji, klucza od bramy, ciepłej wody. Dowcipny i kulturalny jestem sam". Właśnie! Mimo TO, że wysiadło C.O. - robię za K.O.

... I z tego samego zamętu Fot. ilustracyjna / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Czciesz_837.jpg
pochodzą wszystkie wszystkich jednakowe losy.
Giordano Bruno


Fot. ilustracyjna / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Czciesz_837.jpg
Odwiedził nas Dziadek Mróz. Kolejny już raz okazało się, że stary człowiek i może... Za jego to sprawą myślimy wciąż o łóżku (bez podtekstów - proszę). Tylko niewinne dziatki działające w osiedlowym Klubie Morsów śpiewają: Dziadku, drogi dziadku, nie chcemy jeszcze spać!

W naszym bloku mocno ograniczono zbrojenia. Ach, ci betoniarze! Ściany rysują widoki (na przyszłość?...). Ja nie pękam! Jeszcze jestem całością - chyba, że sąsiedzi i "bliźni" postanowią inaczej. Na razie okna paczą mój charakter niezłomny. Moje pyrrusowe walki z zewsząd wciskającym się mrozem. Występuję w roli wiodącej w młodopolskim dramacie: "Wariat i okiennica". Jest nadzieja, że pospołu zejdziemy ze sceny. Przed ścięciem na zamku Tower, Moore powiedział do oficera, który mu towarzyszył: "Proszę mi pomóc wejść (na szafot), z zejściem już sam sobie poradzę..."

Życie blokowe kwitnie. Dostaliśmy cynk od ciecia, że w zsypie jest mina, zaś na zebranie naszego komitetu blokowego wślizgnął się terrorysta. Nikt nie chciał usiąść za stołem prezydialnym, choć właśnie tam ustawiliśmy grzejnik, który cieć ściągnął z administracji. Jak rozpoznać wroga? Hm, na szczęście bractwo zakutane po całości we flanele i inne szlafroki - przysnęło. Wystarczył jeden rzut oka na salę - wróg NIE ŚPI! I to go zdemaskowało. Jako jednostka aspołeczna robił dobre miny sugerując nam złą grę, a przecież zabawa jest przednia.

Improwizując zabawę w dom, zaprosiłem "znajomych i krewnych królika". Jak mawiał Kraus: "Wymagam od miasta, w którym mam mieszkać: asfaltu, kanalizacji, klucza od bramy, ciepłej wody. Dowcipny i kulturalny jestem sam". Właśnie! Mimo TO, że wysiadło C.O. - robię za K.O.

W oczekiwaniu gości porąbałem drzewo genealogiczne na szczapy, rozpaliłem ognisko i sięgnąłem do porad kulinarnych Tuwima: CO PODAĆ DO STOŁU, GDY PRZYJDĄ GOŚCIE, A W DOMU NIC NIE MA. "Świeżo upieczoną indyczkę pokrajać w plasterki, wyłożyć na półmisek, ubrać kaparami i sałatką z pomidorów. Funt łososia, trzy pudełka sardynek, szczupaka na zimno, pasztet ze zwierzyny i kilka śledzi marynowanych, zimne mięsa - rozłożyć na półmiskach i rozstawić na stole. Kilka butelek wódki i wina, trochę owoców, czarna kawa i likiery - i ta zaimprowizowana naprędce kolacyjka zadowoli najwybredniejsze gusta". Taak, co za wyobraźnia!...To między innymi dlatego - kocham Klasyków Humoru w sytuacjach, nie tylko dla mnie, "podbramkowych" oraz tych tragiczno-komicznych.

Zobacz także:

Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 83

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 31.01.2010 22:04

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 87

Ostatnio przyglądam się blokowiskom. Nie udali nam się projektanci, oj nie ! Podstawowym kryterium powinna być oszczędność energetyczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Nowak 31.01.2010 17:40

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 80

Cóż, że zima, ważne że w sercu maj :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacenty Płaszczyca 30.01.2010 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 89

Mówiłem, że pan gwiazda ...to pan, że zapycham tu dziury. Fajny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.01.2010 19:06

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 77

Spadają, oj spadają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Stróżyński 29.01.2010 12:56

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 72

Bardzo oryginalnie i "ze smakiem" ;] Dobrze, że bałwany nie spadają z nieba ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.01.2010 19:55

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 66

Przywołuję na oblicze swój najpiękniejszy uśmiech i dołączam do Was :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Maria Dzienis 28.01.2010 08:37

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 64

Pani Barbaro, robię co mogę, uśmiecham się do wszystkich, stale i wszędzie...Pozdrawiam serdecznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.01.2010 20:04

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 62

Marku, dziękuję za podanie sposobu na kontakt, ale i tak mi smutno...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.01.2010 18:14

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 76

Pani doktor Barbara odbiera wiele e-maili i odpisuje na nie. A nawet - podaje swój prywatny adres. To najprostsza droga droga komunikacji. Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 27.01.2010 15:43

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 66

Marku,
z tym, co wyraża p. dr Barbara - komunikuję się doskonale.
Skomentowałam artykuł p. dr, nawiązałam do komentarza p. dr tutaj pod Twoim artykułem, wysłałam zaproszenie (ze mną 4 osoby oczekujące akceptacji), na ścianie nic wpisać nie mogę, nie będąc na liście kontaktów.
Myślę, że to jakieś problemy techniczne w obsłudze kontaktów i z czasem p. dr. określi się w labiryncie ścieżek wśród wirtualnych łąk.
Z większym przekonaniem odnoszę wrażenie, że to nie my, ale p. dr. nam może ułatwiać życie swoją mądrością obserwacji i doświadczenia.
Dlatego z Jej odejściem z w24 mogę pogodzić się z szacunku dla jej decyzji, ale akceptację takiego kroku, wewnętrznie przyjmuję niechętnie.
Pozdrowienie dla wszystkich w wątku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.