Facebook Google+ Twitter

"Warkocze" Laury i Marie. Premierowa recenzja

Wszyscy plotą... warkocze - a to wszystko dzięki dwóm nastolatkom - Laurze Arnesen i Marie Wivel, które dzielą się swoją pasją na Istagramie, a ostatnio wydały książkę "Warkocze".

okładka / Fot. Między słowamiPamiętam, że od dziecka lubiłam włosy, najlepiej długie, by można było tworzyć przeróżne fryzury. Bawiłam się we fryzjerkę i udawałam, że strzygę mamę lub babcię. I coś mi z dziecięcych zamiłowań zostało do dziś. Dlatego gdy zobaczyłam książkę "Warkocze", po prostu musiałam ją mieć.

"Warkocze" to przewodnik pokazujący krok po kroku, jak tworzyć proste i wyszukane fryzury z warkoczy. Wybór jest naprawdę różnorodny. Dziewczyny zaczynają od podstawowych splotów, takich jak: francuz, holender, kłos, lina i splot koronkowy, by przejść do bardziej spektakularnych fryzur - m.in. warkocz z pięciu pasm, wianek z holendra czy róża. Warkocze do szkoły, na imprezę czy na randkę.

warkocz Katniss / Fot. Między słowamiZdaniem Laury i Marie: W dzisiejszych czasach ludzie skupiają się na drogich akcesoriach, torbach i modnych markach, ale w warkoczach chodzi tylko o cierpliwość i trochę siły woli. Za to uczucia, jakie towarzyszą wyjściu z domu z wyjątkową fryzurą, nie da się z niczym porównać.

Okazuje się, że warkocze można zrobić z każdych włosów. Niezależnie czy są długie czy krótsze, świeżo po myciu, czy niemyte przez kilka dni. Plecenie warkoczy można ćwiczyć na innych albo na sobie. Choć ta druga perspektywa jest dla mnie na razie mało realna. Umiem jedynie zrobić sobie zwykły warkocz. Lepiej mi wychodzi na innych.
warkocz Katniss - krok po kroku / Fot. Między słowami Laura i Marie / Fot. Między słowami

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.