Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Warszawa, 28 września 1939. Kapitulacja początkiem walki
512 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 214pkt

Oceń:

Warszawa, 28 września 1939. Kapitulacja początkiem walki


28 września przypada kolejna warszawska rocznica. Stolica ma ich dużo. Tak już jest z Miastem Nieujarzmionym.

Ludność przeszukuje ruiny domów zniszczonych przez niemiecki nalot podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939 roku. / Fot. Wikipedia/Julien Bryan/domena publiczna 28 września 1939 r. o godzinie 13.15 gen. dyw. Tadeusz Kutrzeba (1886-1947) podpisał akt kapitulacji stolicy. Atakowane z powietrza od 1 września, a bezpośrednio lądem od 8 września miasto, padło.

Myślę o tym, stojąc w oknie domu, gdzie się wychowałem. Ten budynek jest niemym świadkiem dni chwały walczącej Warszawy. To właśnie z okien tego domu 8 września gen. Walerian Czuma (1890-1962) - dowódca obrony Warszawy - wraz z płk. Marianem Porwitem (1895-1988) lustrował odcinki obronne pierwszej linii. Tu żołnierze II batalionu 41 pułku piechoty zatrzymali atak 30 czołgów 4 Dywizji Pancernej. Rozbito kilka maszyn. Trzy zapisali na swoim koncie artylerzyści 5 Baterii 1DAK-u. Niemcy byli w szoku, nie spodziewali się takiego oporu. Butnie podali o godzinie 17.15 na falach radiowych, że ich czołgi zdobyły Warszawę. Na innych redutach stolicy było tak samo.

Dwaj niemieccy żołnierze w ruinach Warszawy podczas okupacji. Z tyłu tablica: "Handel Win" - Jan Borajkiewicz. Budynek z tyłu to przypuszczalnie zburzona w 1939 kamienica na ulicy Kruczej 44 na północno-wschodnim rogu skrzyżowania Kruczej z No / Fot.  Wikipedia/domena publiczna Tego dnia budzi się w warszawiakach to, co pomoże im przetrwać okupację i podjąć walkę o godzinie W. To duma. Odparto wroga, który od ośmiu dni przełamywał wszystkie linie oporu w drodze do stolicy. Tu stanął. Miasto otwarte nie dało się pokonać wstępnym bojem. Tego dnia padł słynny Rozkaz Dzienny Nr 1 Dowódcy Obrony Warszawy - "Żołnierze! Objęliśmy pozycję, z której nie ma zejścia. Na tej pozycji może wróg usłyszeć jedną tylko obecnie odpowiedź - dość, ani kroku dalej". Pod moim domem stanęła barykada nie do przejścia do końca walki. Uczczono ją pomnikiem "Barykada Września" autorstwa prof. Juliana Pałki (1923-2002) odsłoniętym w 40 rocznicę.

Tego samego dnia miał miejsce mało znany fakt. Legendarny Stefan Starzyński (1893-1943) przestał być prezydentem Warszawy. Jako major rezerwy, celem lepszej współpracy z DOW został mianowany Komisarzem Cywilnym. Jego obowiązki przejął Jan Pohoski (1889-1940) dotychczasowy wiceprezydent. Od tego dnia zaczęła rosnąć legenda Starzyńskiego. Jak to było możliwe w oblężonym mieście, atakowanym z ziemi i powietrza? Bez telewizji i telefonów komórkowych?
Siły niemieckie w Warszawie. / Fot. Wikipedia/domena publiczna Ruiny Warszawy. / Fot. Wikipedia/domena publiczna Wypalony Zamek Królewski w Warszawie. Zdjęcie zrobione po zdobyciu Warszawy przez hitlerowców we wrześniu 1939 roku, ale przed Powstaniem Warszawskim w sierpniu 1944 kiedy Zamek został zrównane z ziemią. / Fot. Wikipedia/domena publiczna Warszawa z czasów okupacji: Pożar elewatorów zbożowych przy skrzyżowaniu ulic Bema i Prądzyńskiego. Zdjęcie często mylnie opisywane jako pożar gazowni lecz zbiorniki gazowni są około 400 metrów dalej, za miejscami z których na zdjęciu wydobywa się dym. / Fot. Wikipedia, Niemieckie Archiwum Federalne, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany Warszawa 1939. / Fot. Wikipedia, Niemieckie Archiwum Federalne, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany Stolica z czasów okupacji: Warszawa płonąca podczas wojny obronnej 1939 r. / Fot. Wikipedia, Niemieckie Archiwum Federalne, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany Warszawa z czasów okupacji. / Fot. Wikipedia, Niemieckie Archiwum Federalne, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany

Komentarze: 30

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 29.09.2010 08:21

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 55

Wieczna pamięć wszystkim poległym w walce z sowiecko-faszystowskimi najeźdźcami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 28.09.2010 13:02

Ocena: Ocena pozytywna 99 Ocena negatywna 58

Adam - Starynkiewicz byl pełniącym obowiązki prezydenta dlatego ,że uważano go za Polonofila1 W żadnym razie nie poddawał warszawiaków procesowi rusyfikacji ponad normalne przepisy. Stwierdzenie że Warszawa miała być rosyjskim miastem jest paradne doprawdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 28.09.2010 12:35

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 80

Panie Adamie, to co ktoś chce zrobić a co robi to b. duża różnica. Może lepiej popatrzyć na tych co niby nie chcieli ale im się udało.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Barbara R Kukulska

Barbara R Kukulska 28.09.2010 09:22

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 73

Tak wiele tutaj poruszono tematów , do których chciałabym dorzucić moje 3 grosze, że chyba w ogóle, poza podziwem wspaniałego artykułu, nie wyraże nic więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 27.09.2010 22:35

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 66

Robercie ale jednak był rusyfikatorem. Też się zgadzam co do zarządzania miastem ale jednak to, że chciał z Warszawy zrobić rosyjskie miasto a z Polaków Rosjan ma dla mnie o wiele większe znaczenie niż dobre zarządzanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 27.09.2010 18:42

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 73

Elity winny wyznaczać najwyższe standardy ma Pan rację p.Robercie. Zastanawiam ile czasu upłynie nim dorobi się nowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 27.09.2010 18:37

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 82

Bardzo mi się podoba. Rzeczywiście nie mamy teraz żadnych elit, które potrafiłyby zjednoczyć Polaków. Zaprzepaścili szansę kolejną i mam nadzieję, że historia oczyści z nich nasze karty. Im szybciej tym lepiej dla kraju i nas wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 27.09.2010 17:54

Ocena: Ocena pozytywna 92 Ocena negatywna 63

Adam- Moim zdaniem żle oceaniasz Starynkiewicza. By łprzez warszawiaków szanowany. W odróżnieniu od innych urzędników był kryształowo uczciwy. Liczył się ze zdaniem warszawiaków czego dowodem powołanie społecznego komitetu d/s kanalizacji miasta. Odwoływał się do opinii mieszkańców mimo że nie musiał. Przez Rosjan był uważany wręcz za POlonofila i zdrajcę interesów Imperium. Na jego pogrzebie w 1902 roku były tłumy warszawiaków.Łożył prywatne pieniądze na katolickie kościoły, pomagał biednym..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 27.09.2010 17:41

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 73

Adam dotknąłeś ważnego problemu. Ja uważam że Starynkiewicz był świetnym prezydentem w materii zarządzania miastem. Jego osiągnięcia są niezaprzeczalne i nie dotyczą tylko Filtrów. Miernikiem zasług jest to że nie zlikwidowano pl.Starynkiewicza. Odrębną sprawą są jego motywacje. BYł świetnym carskim urzędnikiem i działał na rzecz Caratu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 27.09.2010 17:01

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 63

(+)

Co do Starynkiewicza Robercie to się nie zgodzę. Oceniam go zdecydowanie negatywnie. Musimy pamiętać o tym, że on chciał z Warszawy zrobić kolejne rosyjskie miasto i cel ten chciał osiągnąć poprzez taktykę dobrego zarządzania miastem. Po prostu chciał z Polaków zrobić Rosjan poprzez dobre zarządzanie. Chciał Polaków przyciągać do Rosji. Po to się tak starał. By rusyfikować, depolonizować Warszawę i niszczyć jej polską tożsamość. Filtry, fajnie ale to niknie przy tym po co on m.in Filtry dał Warszawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.