Pozycja materiału w rankingach:
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał 29-letniego Mikołaja P. na pięć lat pozbawienia wolności. W styczniu Mikołaj P. wjechał w grupę ludzi stojących na przystanku, na wiadukcie Trasy Toruńskiej. Pięć osób zginęło, dwie zostały ranne
Sąd zdecydował też o zakazie prowadzenia przez niego samochodu przez
okres ośmiu lat. Sąd nie zmienił kwalifikacji zarzucanego oskarżonemu
czynu ze spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem
śmiertelnym na spowodowanie wypadku drogowego.Prokurator Edyta Rudnik w mowie końcowej podkreśliła, że z relacji świadków wynika, iż oskarżony jechał z nadmierną prędkością i zdecydował się na wyprzedzanie, mimo ograniczenia prędkości do 40 km/h, kolein i bardzo trudnych warunków atmosferycznych.
- Jeżeli oskarżony widział ograniczenie prędkości, widział że nawierzchnia jest nierówna, że na poboczu są zwały śniegu, to naruszył zasady ruchu drogowego umyślnie, bo wiedział, że je narusza - powiedziała. Dodała, że Mikołaj P. "oczywiście nie chciał, aby doszło do wypadku, ale jechał tak, że do niego doprowadził".
Sąd przed zakończeniem procesu poinformował strony o możliwości zmiany kwalifikacji zarzutu stawianemu Mikołajowi P. Prokuratura oskarżyła go o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od dwóch do 12 lat więzienia.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 09.10.2006 20:24
Rzeczywiście, wyrok zbyt niski (zabitych 5 osób!). Myślę, że 7-8 powinien dostać i nie jestem pewien, aby mógl wyjść przed połową odsiadki. Może 3/4? I to przy dobrym zachowaniu. Wyrok powinien być przestroga dla następnych szaleńców. Zgadzam się, że jesli facet był delikatnej konstrukcji psych. to sama myśl o wypadku może być wystarczającą karą.
Dobrym pomysłem jest występowanie o dodatkowe odszk. finansowe, ale skąd akurat 35 tys. zł?
Gdyby w szkołach przestrzegano uczniów - zabijesz jak będziesz duży to nic że dostaniesz dożywocie, ale np. zapłacisz 250 tys. zł za spowodowanie zgonu - to dopiero robi na młodych wrażenie. Nie lata, ale finansowe dolegliwości. Taki facet po ewentualnym wyjściu będzie spłacał do końca życia. I pewnie żadnej żony nie znajdzie z takim zadłużeniem. I to byłaby prawdziwa kara. A u nas taka jakaś niemrawa ta Temida.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)