Pozycja materiału w rankingach:
Organizatorzy akcji "Podaj Bilet" nawołują do przekazywania jednorazowych, skasowanych biletów komunikacji miejskiej innym pasażerom. ZTM twierdzi, że akcja jest niezgodna z regulaminem.
Zobacz także:
Artykuły
(135)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.52)
Wiek: 30 | Miejscowość: soton | Kraj: za wielką wodą
O mnie: Zapalona fanka tenisa, biatlonu i dobrze dobranych staników
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Asia 11.08.2011 13:36
Tomasz N. pisze o "lumpen proletariacie"... nie kupują biletów i nie płacą kar. Niech państwo wymyśli sobie dobry system ściągania kar za mandaty albo zrobi tak, jak jest w Londynie - wchodzi się przy kierowcy i kupuje bilet albo tzw. "trawelkę" przykłada się do kasownika. Sprawa by się rozwiązała.
A taki regulamin "Pasażer nie może odstępować lub oddawać innej osobie biletu imiennego lub skasowanego biletu jednorazowego" (rozdział IV, par. 20, pkt 2)." niech sobie wsadzą ....gdzieś. O ile bilet imienny jest przypisany jednej osobie, tak jednorazowy już nie. W pełni popieram Iwonę!
zbyszek 09.07.2011 05:46
Urzedasy marnotrwa kase i zanic nieodpowiadaja a ciezar finasowy przezucaja na społeczenstwo.Bo pani H.G.W musi dac im nagrody zanic po kilka dziesiat tysiecy pln.
amstaf1944 08.07.2011 22:16
Karygodne są podwyzki cen biletów.
BUFETOWA za 1km trasy przejazdu płaci przewożnikom
ponad 6 zł. Policzcie ile to kasy do podziału.
Przewożnik z autokarem turystycznym {full wypas}
moze dostać 3,5 - 4,5 za km.{tylko 49 pasazerów}
Cena autokaru ok. 250.000-300.000 EURO
Gdzie standard gdzie kilometry itp.
Tomasz Nowaczek 07.07.2011 12:12
Na całej akcji zyska tzw. "lumpen proletariat". Oni raczej nie kupują biletów a teraz jeszcze go dostana za darmo od kogoś kto go kupi. Ja kupuje kilka biletów wcześniej i mam spokój. Za usługi się płaci a jeśli usługa nie odpowiada, bo za droga, to taksówki czekają :). Zawsze można wsiąść na rower lub rolki.
pijak podsklepowy 06.07.2011 16:01
ja zawsze zostawiam na kasowniku :-)
Iwona 06.07.2011 15:48
Ale bzdura... Nielegalne, niezgodne z prawem... Bilet jednorazowy nie jest dokumentem imiennym , jest kasowany na CZAS PRZEJAZDU, a nie na pasażera więc nie widzę problemu. Stanowisko przewoźników jest oczywiste- bo tracą na tym, ale jeśli ja płacę za 20 minut jazdy a wysiadam po 10-ciu, to też jestem w plecy połowę ceny. Dlaczego ma na tym nie skorzystać ktoś inny- na jedno wychodzi, czy to ja te 20 minut wykorzystam na maxa, czy inna osoba "dokończy dzieła".
Roman Woźniak 06.07.2011 14:29
Kiedyś jeździli konduktorzy i dbali o to by każdy pasażer wykupił bilet.
Dziś w dyrekcji siedzi wielu pracowników którzy mogliby pracować jako konduktorzy i nie byłoby problemu. Może jeden konduktor w dwu wagonach.
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +253)