Pozycja materiału w rankingach:
Przy ulicy Mokotowskiej w Warszawie od trzech miesięcy funkcjonuje sex-shop. Jego istnienie wywołało dyskusję: czy w luksusowej dzielnicy przy pl. Trzech Krzyży w ogóle wypada otwierać takie sklepy?
Po eksmisji z pawilonów przy ul. Świętokrzyskiej przy skrzyżowaniu z Królewską, właściciele
sklepów z akcesoriami erotycznymi musieli poszukać nowej lokalizacji.Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sandra 02.11.2011 22:21
Od wielu lat pracuje w tej''branzy'' i dziwi mnie to ze ludzie sa tak sceptycznie nastawieni na tego rodzaju dzialalnosci.przeciez nawet Ci starsi ludzie wiedza ''''co z czym sie łaczy'''''paranoja.Niech zaczną sie zastanawiac skad biora sie dzieci???a nie swietych udaja.
antek patelmitrz 06.09.2011 05:19
niech otworzy na przeciw kościoła,mohery przypomną sobie stare dobre czasy.
Patrycja Fiećko 08.08.2010 21:36
Może i tak Panie Wiesławie... ale zjeździłam wiele wiosek w Polsce i sexshopu tam nie uraczyłam... ;) nie chodzi tu o same uświadomienie, ale o postęp... Na wieś jeszcze to nie doszło, bo co by powiedział proboszcz czy sołtys...
Wiesław Tuszyński 05.08.2010 23:01
Co do wiejskiego społeczeństwa to chyba przesada i to spora,wiejskie społeczeństwo tak samo jak miejskie dzieli się na te bardziej uświadomione i mniej tak ze wychodzi na to samo po za tym ilu mieszkańców miast nie pochodzi z wiejskich środowisk?
Norbert Sadowski 05.08.2010 21:21
Daniel założę się o skrzynkę zimnego Leszka, że niestety będziesz ramolem :)
Tomasz Kowalski 05.08.2010 21:17
Panie Danielu, pan chyba mieszka w jakiejś innej Polsce. W tej, po której się poruszam jest całkiem normalnie.
Monika Redlińska 05.08.2010 21:12
Sam asortyment mnie nie bulwersuje, ale design pasuje do kamienicy jak pięść do nosa
Monika Krycka-Tasel 05.08.2010 20:47
Zapewne sklepy takie gorszą w szczególności starszych ludzi, ale nic dziwnego- inne pokolenie, inna mentalność i wychowanie. Jestem w stanie ich zrozumieć, bo przecież przez większość ich życia seks był tematem tabu, tak im zakodowano. Uważam, że jest to sklep jak każdy inny i dla mnie nie ma znaczenia lokalizacja, ale nie dziwię się zbulwersowanym staruszkom.
Andrzej Szelbracikowski 05.08.2010 19:21
Kiedy byłem w Warszawie niedaleko "Pałacu Domu Kultury" po bruku powałały się karteczki z adresami i werbunkiem od Dam;))
-Tyle "dobra", a wala się toto po bruku...pomyślałem.
Dlatego dobrze, że jest jakieś jedno miejsce, jakieś skupisko..może być i sklep! ..Byle toto- jak fortepian wielkiego artysty...nie" dosięgło bruku" ;)) A i lekarz i jakaś higiena na Miejscu sto-licowym by się przydała;))
I... niech Opatrzność boża czuwa nad tym wszystkim, nie koniecznie - "ku pokrzepieniu serduszek" ;)) Pozdrawiam
Marcin Fedoruk 05.08.2010 19:07
"Na czerwonym tle widnieją wielkie białe napisy: "Sex-shop", "Taniec Erotyczny", "Bielizna", "Feromony" etc. Jeden z mieszkańców okolicy mówi, że to właśnie przeszkadza przechodniom".
I chyba ten mieszkaniec trafił w sedno. W mentalności wielu Polaków - zwłaszcza starszych, ale nie tylko - seks to sprawa intymna. Dlatego, kiedy widzą wielkie napisy dotyczące erotyki, odbierają je jako wulgarne, nachalnie przypominające o stylu życia, który ich razi.
Trudno mi to ocenić, bo cienka jest granica między wrażliwością a pruderią...
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)