Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13350 miejsce

Warszawa. Czy istnieje odpowiednie miejsce dla sex-shopu?

Przy ulicy Mokotowskiej w Warszawie od trzech miesięcy funkcjonuje sex-shop. Jego istnienie wywołało dyskusję: czy w luksusowej dzielnicy przy pl. Trzech Krzyży w ogóle wypada otwierać takie sklepy?

Sex-shop ul. Mokotowska / Fot. Kamila GlińskaPo eksmisji z pawilonów przy ul. Świętokrzyskiej przy skrzyżowaniu z Królewską, właściciele Sex-shop, ul. Mokotowska / Fot. Kamila Glińskasklepów z akcesoriami erotycznymi musieli poszukać nowej lokalizacji.

Sławomir Lipski, który działa w branży od 20 lat, miał w tym miejscu cztery lokale. Szukał pomieszczenia, które nie należałoby do śródmiejskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, z którym właściciel spiera się w sądzie. Znalazł dostępny lokal w kamienicy przy ul. Mokotowskiej 71. Postanowił rozpocząć działalność właśnie w tym miejscu.

Pojawiły się jednak głosy, że prowadzenie tego typu działalności kłóci się z charakterem luksusowego placu i okolicy; że po prostu "to tutaj nie pasuje".

W sąsiedztwie sex-shopu znajdują się m.in.: sklep spożywczy, butik, winiarnia, piekarnia i kiosk ruchu. Za rogiem jest warzywniak, a pokonując kilka metrów można dojść do budynku Ministerstwa Gospodarki. - To sklep jak każdy inny - mówi pracująca tu od samego otwarcia pani Katarzyna. - Klientów mamy tylu, ilu w "normalnych" sklepach. No, może winiarnia obok ma więcej - dodaje.

Jeżeli chodzi o aspekty wizualne - i tutaj lokal z hiszpańskimi winami wygrywa. Zdecydowanie bardziej rzuca się w oczy, mimo że witryny sex-shopu też trudno nie zauważyć. Na czerwonym tle widnieją wielkie białe napisy: "Sex-shop", "Taniec Erotyczny", "Bielizna", "Feromony" etc. Jeden z mieszkańców okolicy mówi, że to właśnie przeszkadza przechodniom. Inna lokatorka skarży się na hałasy rzekomo dochodzące z sex-shopu. - Nie możemy przez nie spać! - żali się. Pani Katarzyna ripostuje mówiąc, że muzyki w ogóle nie puszczają, a sklep zamykają o północy, więc odgłosy dochodzą zapewne z pubu znajdującego się po drugiej stronie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Sandra
  • Sandra
  • 02.11.2011 22:21

Od wielu lat pracuje w tej''branzy'' i dziwi mnie to ze ludzie sa tak sceptycznie nastawieni na tego rodzaju dzialalnosci.przeciez nawet Ci starsi ludzie wiedza ''''co z czym sie łaczy'''''paranoja.Niech zaczną sie zastanawiac skad biora sie dzieci???a nie swietych udaja.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 06.09.2011 05:19

niech otworzy na przeciw kościoła,mohery przypomną sobie stare dobre czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może i tak Panie Wiesławie... ale zjeździłam wiele wiosek w Polsce i sexshopu tam nie uraczyłam... ;) nie chodzi tu o same uświadomienie, ale o postęp... Na wieś jeszcze to nie doszło, bo co by powiedział proboszcz czy sołtys...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do wiejskiego społeczeństwa to chyba przesada i to spora,wiejskie społeczeństwo tak samo jak miejskie dzieli się na te bardziej uświadomione i mniej tak ze wychodzi na to samo po za tym ilu mieszkańców miast nie pochodzi z wiejskich środowisk?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel założę się o skrzynkę zimnego Leszka, że niestety będziesz ramolem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Danielu, pan chyba mieszka w jakiejś innej Polsce. W tej, po której się poruszam jest całkiem normalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam asortyment mnie nie bulwersuje, ale design pasuje do kamienicy jak pięść do nosa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapewne sklepy takie gorszą w szczególności starszych ludzi, ale nic dziwnego- inne pokolenie, inna mentalność i wychowanie. Jestem w stanie ich zrozumieć, bo przecież przez większość ich życia seks był tematem tabu, tak im zakodowano. Uważam, że jest to sklep jak każdy inny i dla mnie nie ma znaczenia lokalizacja, ale nie dziwię się zbulwersowanym staruszkom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedy byłem w Warszawie niedaleko "Pałacu Domu Kultury" po bruku powałały się karteczki z adresami i werbunkiem od Dam;))
-Tyle "dobra", a wala się toto po bruku...pomyślałem.
Dlatego dobrze, że jest jakieś jedno miejsce, jakieś skupisko..może być i sklep! ..Byle toto- jak fortepian wielkiego artysty...nie" dosięgło bruku" ;)) A i lekarz i jakaś higiena na Miejscu sto-licowym by się przydała;))

I... niech Opatrzność boża czuwa nad tym wszystkim, nie koniecznie - "ku pokrzepieniu serduszek" ;)) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Na czerwonym tle widnieją wielkie białe napisy: "Sex-shop", "Taniec Erotyczny", "Bielizna", "Feromony" etc. Jeden z mieszkańców okolicy mówi, że to właśnie przeszkadza przechodniom".
I chyba ten mieszkaniec trafił w sedno. W mentalności wielu Polaków - zwłaszcza starszych, ale nie tylko - seks to sprawa intymna. Dlatego, kiedy widzą wielkie napisy dotyczące erotyki, odbierają je jako wulgarne, nachalnie przypominające o stylu życia, który ich razi.
Trudno mi to ocenić, bo cienka jest granica między wrażliwością a pruderią...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.