Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14610 miejsce

Warszawa da się lubić...

Słyszy się ostatnio, że coraz więcej osób planuje opuścić Warszawę na rzecz innej, europejskiej stolicy. Wykorzystanie szansy czy (nie)świadome palenie mostów?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawa#mediaviewer/Plik:POL_Warszawa_COA.svg / Fot. wikipedia.plTakie plany mają też na przykład moi współpracownicy. Coraz częściej, bez zupełnego skrępowania szukają w biurze jakichś zagranicznych ofert pracy: Londyn, Berlin, Sztokholm, Kopenhaga, Amsterdam... Nie, nie dlatego, że źle zarabiają (bo zarabiają baaaaardzo dobrze). Po prostu zostawiają wszystko i wszystkich i wyjeżdżają, bardzo często z nadzieją, że zostaną tam na zawsze. Ochoczo pakują walizki, wymawiają/ podpisują umowy najmu, sprzedają samochody i przygotowują kota do podróży samolotem. Niespełnione ambicje czy może syndrom "Piotrusia Pana"?

... tutaj szczęście można znaleźć, tutaj serce można zgubić.
Ja wiem, że nie mogłabym zostawić Warszawy. Tu się urodziłam, tu się wychowałam i ciężko byłoby mi tak po prostu postawić wszystko na jedną kartę, spakować walizki i zostawić całe swoje życie za sobą. Nie należę raczej do wstydliwych i bojaźliwych osób, ale wiadomo, że inny kraj to już nie tylko inny język, ale przede wszystkim chyba inna kultura. Czy zatem wyjeżdżając w wieku trzydziestu - paru lat aby na pewno będziemy potrafili poczuć się "tam" jak u siebie? Poznać ludzi, na których będziemy mogli polegać? Nie wydaje mi się... Może niektórzy lubią takie ryzyko, ale to zdecydowanie nie jest dla mnie. Nie wyobrażam sobie przecież nie spotkać się z przyjaciółkami na kawę w naszej ulubionej, praskiej knajpce w celu rozwiązania wszystkich problemów świata. Nie wyobrażam sobie też nie pójść wiosną na spacer nad Wisłą, albo nie zerwać się z pracy i nie poleżeć na trawie w Łazienkach czy nie pojeździć na rolkach razem z połową Warszawy. :-) Tym bardziej, że nawet mnie Warszawa codziennie zaskakuje czymś nowym, dlaczego więc ludzie wyjeżdżają zanim poznają ją lepiej?

Warszawa dla ludzi.
Okej, jest parę rzeczy, które przydałoby się zmienić, jasne. Ale właśnie od tego jesteśmy my, warszawianie. Marzy mi się (i w sumie to nie tylko mnie) miasto bez samochodów. Brzmi to nieco utopijnie, ja wiem. Ale przecież można by ograniczyć ich liczbę do absolutnego minimum. Mówię tu głównie o mojej Pradze, a konkretniej o ulicy Targowej. Na pewno większość mieszkańców miasta słyszała o ciekawej inicjatywie Targowa dla ludzi (a jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał to niech czym prędzej usłyszy, bo naprawdę warto!). Program zakłada zwężenie jezdni, poszerzenie chodników i usunięcie z nich miejsc parkingowych. Każdy, kto zna tę ulicę (i choć raz przeciskał się wąskim chodnikiem starając się za wszelką cenę nie zahaczyć o zaparkowane samochody) na pewno doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo potrzebne jest takie rozwiązanie. Właśnie teraz jest na to idealna pora. Teraz, gdy powstaje druga linia metra. Potem już po prostu może być za późno. Skoro Świętokrzyska mogła zostać tak zmieniona, to chyba pora na Targową, hm? ;)

O wiele przyjemniej by się żyło, gdyby tylko kierowcy przesiedli się do metra (w końcu po coś chyba powstaje) a piesi i rowerzyści mieliby swobodę ruchu na ładnej, zadbanej Pradze. Taki wygląd ulicy wpasowałby się też o wiele bardziej w klimat dzielnicy, rewitalizowanego Konesera i wszystkich, uroczych knajpek oraz kamienic. Każdy chyba woli to od smrodu spalin - wierzę, że władze miasta również.

Jak nie my, to kto?
Każda, naprawdę każda rozwinięta stolica Europy zamyka ulice dla samochodów i otwiera je (się) dla ludzi. Tak jest o wiele ładniej, przyjemniej, szybciej, a przede wszystkim zdrowiej. Mieszkańcy poruszają się komunikacją miejską lub na rowerach, nie ma korków, nie śmierdzi spalinami... W Warszawie jest naprawdę za dużo samochodów, na co zwracają uwagę nawet zagraniczni goście. Dlatego ważnym jest, żeby wspierać przedsięwzięcia takie jak Targowa dla ludzi. Ważnym jest, żeby postarać się zmienić miasto, dzielnicę a nawet osiedle na lepsze, zamiast uciekać za granicę. Po co bawić się w krótkie i przelotne znajomości, skoro Warszawa to związek na całe życie? :) Niech Warszawa otworzy się na swoich mieszkańców, zanim zrobią to inne miasta... Świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.