Facebook Google+ Twitter

Warszawa. Fiasko akcji "Dzień bez Samochodu"

22 września w całej Europie obchodzono Dzień bez Samochodu. Warszawa dołączyła do niej, tylko z jakim skutkiem?

Godziny poranne. Ul. Koszykowa. Pas jezdni w kierunku ul. Chałubińskiego, Korek ciągnie się od Placu Konstytucji.   / Fot. Ewa Krzysiak"Dzień bez samochodu" nie różnił się niczym szczególnym od innych dni. Nie było luźniej na ulicach. Śmiem twierdzić, że było nawet gorzej. Tak jakby kierowcy nieświadomi "takiego dnia" lub w proteście przeciwko tej akcji wyciągnęli swoje auta z garaży. Nie przewidzieli jednak dodatkowych atrakcji, jakie na nich oczekiwały.

Na Trasie Łazienkowskiej nie mogli szybko przemknąć dalej, tak jak jeszcze w poprzednim tygodniu, bowiem wydzielono pas dla busów. Tym samym samochody osobowe mają teraz do dyspozycji o jedną nitkę do ruchu mniej. Wczoraj około 600 kierowców jechało tym buspasem, próbując sobie skrócić drogę i oczekiwanie w korkach. Doprowadziło to do tego, że autobusy nie mogły się na ten pas dostać. Słychać było klaksony, złorzeczenia pasażerów, kierowców autobusów i tych z aut osobowych. Istny cyrk.

To tylko jeden z obrazków, jakie można wczoraj było zaobserwować na ulicach Warszawy, zwłaszcza w godzinach szczytu. A takich nieprzejezdnych miejsc było o wiele więcej. Choćby zablokowany most Gdański, most Grota czy okolice Płowieckiej i Ostrobramskiej.

Godziny popołudniowe. Rondo Starzyńskiego. Sznur stojących pojazdów na moście Gdańskim w kierunku Bródna. / Fot. Ewa KrzysiakZ powodu wypadku do jakiego doszło o godz. 16 na rondzie Daszyńskiego, gdzie zderzyły się dwa tramwaje, 22 pasażerów trafiło do szpitali z połamanymi kończynami. Stanęły tramwaje jadące w kierunku centrum i Woli. Samochody utknęły w korku na ul. Grzybowskiej i Kasprzaka. Nastąpił paraliż centrum miasta. Utrudnienia w ruchu w całej stolicy trwały do późnych godzin wieczornych.

Kierowcy, którzy przesiedli się wczoraj do pojazdów komunikacji miejskiej, zachęceni ofertą darmowej podróży i oszczędnościami na paliwie, w zamian za wygodne auto otrzymali jazdę na stojąco, w ścisku i niezbyt przyjemnym zapachu niedomytych ciał podróżnych.

Tak oto wyglądał Europejski Dzień Bez Samochodu w Warszawie. Co pozostaje mieszkańcom Warszawy? Poczekać na kolejny taki dzień - już za rok. Albo przesiąść się na rower lub chodzić pieszo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 20:56

22 września otwarto w Krakowie kolejną " drogę rowerową", a właściwie kilkusetmetrową ścieżkę w kontrapasie ulicy Smoleńsk, która zainaugurował jadąc na rowerze Wiesław Starowicz zastępca prezydenta Miasta Krakowa.
Czego to się nie robi dla "popularności"!

nagranie link:
http://www.mmkrakow.pl/6688/2009/9/22/dzien-bez-samochodu-i-nowa-sciezka-dla-rowerow?districtChanged=true#Frame%201

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałam to i uśmiałam się po prostu - szczyt zakłamania. Niech nie ogłaszają żadnych akcji, skoro mają się ośmieszyć ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co na to powiecie? " Najwyżsi rangą oficjele przyjechali do ratusza rowerami i autobusami. Ale kiedy odjechała telewizja, część przesiadła się do służbowych limuzyn z szoferami." ( Życie Warszawy)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie każdy jeździ do Wawy, tym bardziej w to miejsce ;) Może i była ogłaszana ta akcja ale widocznie nie wystarczająco. Mówię to nei tylko empirycznie ale także właśnie poprzez takie materiały jak Twój Ewo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy metrze na Marymoncie na parkingu wisiała wielka reklama tej akcji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

więc wynika że rowerem najszybciej. A szczerze o tej akcji wiedziałem tylko dzięki w24, nigdzie więcej o tym nie słyszałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko w warszawie tak było *5

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 12:34

Cóż Ewo jak zwykle zabrakło"społecznego przygotowania" mieszkańców i władz. A w kwestii 22 września - Dnia bez samochodu, warto przypomnieć na w24 że:

" W 2008 roku na polskich drogach doszło do 49.054 wypadków!!!
49.000 wypadków w ciągu roku oznacza ponad 134 wypadki dziennie!!!
czyli wypadek co 12 minut.
5.500 zabitych na drodze oznacza aż 15 ofiar dziennie!!!
62.000 rannych w ciągu roku, to 170 dziennie!!! "

źródło:
http://www.policja.pl/portal/pol/71/37920/Podsumowanie_2008_roku.html
http://www.policja.pl/portal/pol/8/160/Wypadki_drogowe_w_latach_1985__2008.html
http://www.policja.pl/portal/pol/19/365/Prowadzenie_pojazdu_w_stanie_nietrzezwosci_art_178a.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.