Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34539 miejsce

Warszawa kolorowa od tybetańskich flag. Marsz dla wolnego Tybetu

Tybetańczycy przemaszerowali dzisiaj stołecznymi ulicami w związku z 53. rocznicą powstań w ich ojczyźnie. Zatrzymali się pod Pałacem Prezydenckim, aby zaapelować do Bronisława Komorowskiego.

 / Fot. Katarzyna BańborKilkadziesiąt osób zgromadziło się w centrum Warszawy, aby wyrazić gesty solidarności z ludnością Tybetu, gdzie przed 53 laty doszło do krwawego powstania przeciwko chińskiej okupacji. O tym, że sytuacja Tybetańczyków nie zmieniła się od kilkudziesięciu lat i nadal jest tragiczna, przekonywała Anna Kozik z organizacji Students for a free Tibet:

 / Fot. Katarzyna Bańbor- W Tybecie wciąż jest ok. 1000 więźniów politycznych. W wyniku buntu i desperacji wobec tego co dzieje się w Chinach, podpaliło się dotąd 26 Tybetańczyków. Nie mamy pojęcia, ile jeszcze osób zdecyduje się na akt samopodpalenia. Nawet w trakcie trwania kryzysu gospodarczego, pamiętajmy o prawach człowieka, apelowała na samym początku akcji pod pomnikiem Kopernika. Także tam społeczność tybetańska odśpiewała hymn w ojczystym języku, co dało początek marszowi na ambasadę Chińskiej Republiki Ludowej.

Jednym z przystanków na trasie był Pałac Prezydencki, gdzie Yeshi Losar, przewodniczący społeczności tybetańskiej w Polsce, odniósł się do niedawnej wizyty Bronisława Komorowskiego w Chinach:

 / Fot. Katarzyna Bańbor- Pan Prezydent podczas swojej grudniowej wizyty nie powiedział ani słowa o prawach człowieka, a w szczególności nie zaprotestował wobec sytuacji w Tybecie, Yeshi Losar apelował tymi słowami o zmianę polskiej polityki wobec Tybetu. Wyraził także nadzieję, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski "zawrze odpowiednie stanowisko i wykaże się konkretnym działaniem" podczas kolejnej wizyty w Chinach.

 / Fot. Katarzyna BańborZanim pochód dotarł na ul. Bonifraterską, gdzie mieści się ambasada ChRL, z megafonów można było usłyszeć takie hasła: "China lies, Tibet dies" ("Chiny kłamią, Tybet ginie"), "Niech żyje Dalajlama!", "Tybet należy do Tybetańczyków" czy "Polska solidarna z Tybetem". Uczestnicy, niosący transparenty z portretami osób samospalonych, opatuleni we flagi Tybetu lub po prostu trzymający je w rękach, dotarli pod ambasadę ChRL ok. godz. 13. Pod budynkiem znowu zapłonęły świeczki.

--> Czytaj dalej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 30.03.2012 16:31

tak szczerze to ja tego nie widze ... a kurdowie a katalończycy a baskowie a abchazja a moze i u nas by sie znalazło ...tybet historycznie zawsze był domena chin...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania  Sądej
  • Ania Sądej
  • 11.03.2012 10:52

Tybetańczyków było kilka, reszta to byli Polacy;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.