Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Warszawa: Koszmar na Dewajtis

Pozycja materiału w rankingach:

23072 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 18pkt

Oceń:

Warszawa: Koszmar na Dewajtis

Współautorzy:
Radosław Zawadzki


Budowa mostu Północnego w stolicy cieszy się ogromnym poparciem większości mieszkańców stolicy. Prawie wszystkich, bo dla studiujących na UKSW prace budowlane oznaczają większe problemy.

Żaden tramwaj nie dojeżdża na uczelnię / Fot. Radosław ZawadzkiO ile studenci zgodnie podkreślają, że dojazd nie ma wpływu na decyzje dotyczące edukacji, to jednak nie jest on bez znaczenia. Dojazd wpływa na moją opinię o uczelni i na samopoczucie. Gdy 103 się spóźnia to na zajęciach jestem wkurzona. Poza tym przystanek UKSW ma być na żądanie? To już dyskryminacja! I powinno być więcej autobusów do metra, a nie tylko 103.

Wszyscy przejmują się losem studentów, jednak warto też pomyśleć o innych osobach codziennie docierających na uniwersytet. Na jednym z portali pojawił się głos, chyba obrońców ZTM, że przecież od pętli tramwajowej do ul. Dewajtis jest tylko 700 m. - A co to studenci nóżek nie mają - pyta Hubert Kaczmarski, rzecznik prasowy UKSW. -Ja jednak podkreślam z całą mocą, że te 700 m od tramwaju i 950 m przez Lasek Bielański na uczelnię pokonują nie tylko młodzi i sprawni studenci, lecz także osoby starsze, wiekowi profesorowie (nie wszyscy mają samochody), starsi pracownicy administracji i (o zgrozo!) niepełnosprawni - dodaje.

I faktycznie, na obecny stan rzeczy równie mocno narzekają wykładowcy, jednak próbują się Czy to przypomina drogę na uczelnię? / Fot. Radosław Zawadzkijakoś dostosować do sytuacji. - Od tego roku mówię studentom, że nie istnieje u mnie coś takiego, jak spóźnienia - mówi jeden z profesorów. - Sam teraz często przychodzę po czasie i trudno, żebym karał uczniów za coś, czemu nie są winni - tłumaczy. UKSW ciągle walczy o dojazdy. Wszyscy już się przyzwyczaili, że gdy nie ma remontu i tak trzeba chodzić przez las - ekolodzy nie pozwalają nawet na położenie chodnika. Jednak obecna sytuacja zdaje się przekraczać granice wytrzymałości.

Uniwersytet stara się działać. - Ta bolesna sprawa jest przejawem wielkiej troski władz Uniwersytetu. Jesteśmy w stałej korespondencji w tej sprawie. Włączamy się także w szeroko zakrojoną działalność dziennikarzy którzy, jak pani, poruszeni są tą kwestią. Niestety. Rezultaty są dość nikłe - mówi Hubert Kaczmarski. - Z doniesień prasowych wynika, że ZTM uważa, że raczej nic się w tym względzie nie zmieni. Co więcej, występujący w jednej ze stacji telewizyjnych rzecznik ZTM, choć z dumą głosił, że jest absolwentem naszej uczelni, to wie, że poza zwiększeniem częstotliwości kursowania autobusów w godzinie szczytu, nic się nie da zrobić. Ale sądząc z tłoku w autobusach szczyt jest przez cały dzień. My jednak nie tracimy nadziei… - uzupełnia.

W odpowiedzi Konrad Klimczak może jedynie rozłożyć ręce. - Cały czas monitorujemy sytuację. W tej chwili nie uruchamiamy żadnej dodatkowej linii zastępczej, ponieważ w kolejnym etapie robót nie będzie możliwy przejazd w relacji: Marymoncka - Zgrupowania AK Kampinos, linia zastępcza nie mogłaby więc kursować wzdłuż linii tramwajowej do węzła Młociny.

Studentom pozostaje więc zacisnąć zęby i przetrwać ten rok.
Podobnie trudno jest się dostać na Wóycickiego - drugi campus, z Metra Młociny dojeżdża tam zawsze wypchany autobus linii 114 / Fot. Radosław Zawadzki

Smutna rzeczywistość studenta UKSW / Fot. Radosław Zawadzki
Agata Luśtyk OFFline profil autora

Autor: Agata Luśtyk

Napisz do autora

Artykuły (46) Galerie (0) Średnia ocen (4.66)

Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

Urszula Łupińska 17.11.2009 19:23

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 49

Tylko tytuł artykułu niczym z "Faktu" :D A może: "Krwiożercze ZTM zastawiło pułapkę na studentów"...? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Łupińska 17.11.2009 19:12

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 53

Poza tym cudowne 181 już od Placu Wilsona jedzie zapchane studentami dojeżdżającymi do drugiego kampusu UKSW, na Wóycickiego. W drugą stronę także jest przepełnione - tymi samymi studentami stamtąd wracającymi! Oj, chyba rzecznikowi ZTM-u uczelnia mocno musiała zajść za skórę, skoro teraz olewa sprawę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 09.11.2009 21:02

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 52

Na Tarchominie nie ma metra ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zofia Dzieniszewska 09.11.2009 13:50

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 53

podobnie jest w innych dzielnicach, zbudowali metro i panom z ZTM (dyr. odpowiedzialny za ten bałagan L. Ruta) wydaje się, że wszyscy powinni podróżować właśnie metrem dojeżdżając sobie do niego ze wszystkich krańców Warszawy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nina Szczutowska 09.11.2009 12:31

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 55

"Może studenci posiadający samochody zaczną podwozić kolegów i koleżanki? Poprawi to integrację studenckiego światka." - a ludzie starsi i rodzice z dziecmi moze niech zaczna jezdzic taksowkami? przeciez maja pensje i emerytury. Po pierwsze to nie jest 700 metrow czy dwa przystanki bo poza tym studenci musza przejsc przez las co zajmuje ok. 10-15 minut, i owszem czesto sie zdarza ze studenci ktorzy dojezdzaja nieszczęsnym autobusem korzystaja z pomocy tych ktorzy maja samochody zarówno studentów jak i wykładowców, wiec proszę sobie wyobrazic że ta integracja jest, a może rodzice niech sobie nawzajem pomoga i podwożą swoje dzieci na zmianę do szkoły, algo dzieci swoich rodziców na cmentarza??? Po drugie 181 nie tylko obsługuje studentów uksw ale także ludzi przeważnie starszych, którzy jezdza na koncowy przystanek, czyli na cmentarz polnocny, co sprawia ze czasami do autobusu sie wejsc nie da bo jest tak zapchany. Oczywiscie to przeciez wina studentow i za kazdym razem trzeba sie nasłuchać kąśliwych uwag starszych ludzi jacy to my straszni i aby miejsce zajmujemy. Studenci jeżdżą autobusami chyba w końcu dlatego, że nie stać ich na luksus codziennego jeżdzenia na uczelnię samochodem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 09.11.2009 10:00

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 44

Niestety sprawa dotyczy studentów w zakresie 2 przystanków a ogromnej rzeszy mieszkańców z Młocin (dużo matek z dziećmi wracająca z przedszkoli i szkół) w zakresie 5-6 przystanków. Niestety jesteśmy zdani na "przecierpienie" tego tematu. Bo jeśli nie teraz to kiedy to będzie zrobione? A 181 jeździ co 10 minut, długie, spóźnione i zapchane. Sama korzystam z 2,5 letnim dzieckiem z komunikacji miejskiej i obserwuję postęp prac. Może studenci posiadający samochody zaczną podwozić kolegów i koleżanki? Poprawi to integrację studenckiego światka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Paca 08.11.2009 23:32

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 47

Słyszeliście kiedyś o komunikacji nocnej w Krakowie? Też o tym było sporo różnych artykułów, w sieci krąży specjalny film :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 08.11.2009 21:33

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 54

a piechotką to nie można? ja często zostawiam samochód i idę na piechotę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 08.11.2009 21:23

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 53

Tak. I to tu jest dopiero koszmar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 08.11.2009 21:11

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 54

Na Tarchomin nie dojeżdżają tramwaje, żeby rano się wydostać, trzeba odstać swoje w korku przed rondem, po południu korek na zwężonej Modlińskiej, poza tym na Pradze nie ma metra. I raczej za rok to się nie skończy ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.