Facebook Google+ Twitter

Warszawa. Kupcy z KDT dalej handlują

Pomimo wygaśnięcia umowy na dzierżawę terenu, kupcy dalej pracują. W piątek w Kupieckich Domach Towarowych panował całkiem duży ruch. Klienci wybierali i przymierzali.

Drzwi do hal stały otworem / Fot. Adam LutostańskiUmowa dzierżawy z miastem skończyła się 31 grudnia. Mimo to, w piątek w Kupieckich Domach Towarowych panował całkiem duży ruch. Klienci wybierali i przymierzali, a niektórzy nawet solidaryzowali się ze sprzedającymi tutaj: - Jestem za wami, ale według mnie to jest walka z wiatrakami - mówił jeden z nich. Wydawało się, że to kolejny zwyczajny dzień w popularnych "kadetach". Kupcy weszli do hal bez problemu, by o godzinie 10 rozpocząć handel. Nie przeszkodziła im w tym policja, której na miejscu po prostu nie było.

Erick, czarnoskóry sprzedawca z jednego z butików mówi, że nie wiadomo jak długo tu jeszcze zostaną. - Sprawa jest w sądzie, zamknęli Marcpola, a my czekamy.

- Uzgodniliśmy z miastem dziewięć lat temu, że hale zostaną zbudowane jako obiekty tymczasowe, po to aby potem można było tutaj postawić coś bardziej przyzwoitego - mówi Wiadomościom24.pl jeden ze sprzedających, który prosił o nie podawanie jego nazwiska. Pytany o proponowane lokalizacje nowego miejsca pracy kupców z KDT odpowiada: - Niech zaproponują te warunki, tę halę Gwardii np. takiemu Auchanowi. Zobaczymy czy się zgodzi.

- Przygotowaliśmy projekt nowego budynku - mówił dziś Dariusz Połeć, prezes KDT i przedstawiał odwiedzającym wizualizację nowego budynku - chcieliśmy bu tu stanął. Nagle miasto zmieniło zdanie. Władze zaczęły uważać, że nie damy rady zbudować naszego nowego miejsca pracy, że nie dostaniemy kredytu. Potem miasto przedstawiło swój pomysł na to co powinno tu powstać. Tym pomysłem było właśnie muzeum sztuki nowoczesnej.

Miasto dalej twardo obstaje przy swoim stanowisku. Nie zamierza wznawiać negocjacji. Za zajmowanie terenu bez umowy kupcom grozi sprawa przed sądem. Wejście D / Fot. Adam Lutostański

Według "Życia Warszawy" kupcy-udziałowcy KDT w ciągu najbliższych dwóch tygodni, na specjalnym zgromadzeniu zadecydują o kolejnych poczynaniach.

Przeczytaj także:

Koniec działalności KDT?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Mam i nie wiem jak to miałoby przeszkadzać dyskusji? Do architektury zawsze ma się jakieś podejście uczuciowe, szczególnie nie można mieć innego kiedy się jest "użytkownikiem" tej architektury, kiedy się z niej na co dzień korzysta (bo to też jest ważne - czy dobrze się człowiekowi korzysta z architektury). Ale rozumiem każdy lubi co innego, każdemu co innego się podoba. Zbierzmy tysiąc ludzi a każdy będzie mógł mieć inny pogląd na jakiś nowoprojektowany budynek. Projektując i budując coś dla Warszawy trzeba to miasto czuć. Czuć co tu będzie pasowało, co jest potrzebne mieszkańcom, co ucieszy ich oko itd. Dla mnie centrum Warszawy jest super a będzie jeszcze lepsze. Liebeskind wg mnie będzie doskonale pasował do Emilii Plater. Czy zdominuje okolice? Nie wiem. Wiem, że będzie nowym symbolem Warszawy i dzięki niemu panorama Warszawy widziana z różnych odległych miejsc będzie jeszcze bardziej genialna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, obawiam się, że masz do tematu podejście sentymentalne. Ja też lubię Dworzec Centralny za wielkie puste przestrzenie (zanim powstały te wszystkie handlowe budki podziemne). Najlepszy akustycznie był kawałek dworca, gdzie teraz jest bar dworcowy bez toalety (McDonald). Ennio Morricone brzmiał kapitalnie na pustych hektarach podziemnych korytarzy.
Przy skojarzeniach sentymentalnych nie ma pola dyskusji. Mojemu koledze komin elektrowni w Opolu kojarzy się lepiej niż tej w Bełchatowie. Ot, taki sentyment.
A Liebeskindowi, nawet jak jest super, towarzystwo tylko zaszkodzi. Nie wydaje mi się, żeby zdominował okolicę w taki sposób, że będzie się mówić - to koło Liebeskinda ten dworzec. A jeśli nawet, to i tak wszystko jedno czy jedno z paskudztw towarzyszących zostanie zastąpione innym. Grunt to kasa dla gminy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tzn Z44 będzie wyglądał :) oczywiście bo dopiero jest budowany (9 piętro już jest).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj Piotr, zgodzę się, że KDT nie za bardzo pasują do miejsca gdzie stoją. Natomiast co do reszty się nie zgodzę. Okolica jest ekstra. Złote Tarasy plus wieżowce przy emilii plater jak Icek (Intercontinental), Z44 liebeskind wyglądają super. No i rondo1. Dworzec Centralny też nie jest taki najgorszy, jak dla mnie, no może to dlatego, że mam ogromny sentyment do tego miejsca, szczególnie fajny jest postój autobusów przy centralnym i przed ZT. To miejsce ma potencjał. Dla mnie jest świetne. DT centrum odnowione też są świetne (piękny widok na Pekin i okolice), odnowiony hotel forum - novotel, genialnie odnowiona elewacja hotelu polonia (w którym kiedyś uczyłem się angielskiego), metro, świętokrzyska itd. Gdy jeszcze zrealizowane zostaną pomysły na zabudowę tego miejsca. Miodzio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...aaa w sprawie blaszaków, cóż. Jako nie-Warszawiak sądzę, że z estetycznego punktu widzenia wszystko jedno, czy zostaną czy nie. Są wszak tak piękne, jak okolica w której stoją (DT Centrum, Pałac Kultury, Dworzec "Centralny", "Złote"-"tarasy" itp. Wspólnie to nawet interesująca kompozycja urbanistyczna. Jeszcze może jakieś klockowate muzeum by dostawić (najlepiej w miejscu tych smętnych drzewek koło Pałacu) - i będzie całkiem OK. Tylko dlaczego ta ulica obok nazywa się Marszałkowska?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykuł moją uwagę tytuł artykułu. KDTy budzą bowiem moje zainteresowanie jako stosowany od wielu lat skrót od "kontrakty długoterminowe", czyli wieloletnie umowy na dostawę energii elektrycznej przez największych jej wytwórców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 23:02

Ja chcę tam muzeum, teatru , czegokolwiek byle nie bazarowego handlu.
To centrum stolicy kraju europejskiego, chyba....

Komentarz został ukrytyrozwiń

KDT WON!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomo, że chodzi o stawki czynszu, ale ich wysokość, zależnie od różnych źródeł wahać się ma od 40 do 200 EUR/m2. Gdzie leży prawda i kto postępuje zgodnie z prawem, niech rozstrzygnie sąd. Nie pierwszy to i nie ostatni spór tego typu. Póki co kupcy mogą handlować. Z jednej strony handlowcy twierdzą, że obowiązuje podpisana umowa, z drugiej miasto zwietrzyło interes, że za czynsz mogłoby kasować o wiele więcej. Jak twierdzą, po cenach rynkowych. I to oni twierdzą, że prawo stoi po ich stronie. Trzeba przyznać, że gdyby umowa dawała jednak miastu prawo do swobodnego wypowiedzenia, to sprzedanie powierzchni handlowej po cenach rynkowych wydaje się słuszne i do stosowania cen uprzywilejowanych sam fakt zasiedzenia tam jest niewystarczający i nie fair wobec innych podmiotów na rynku. Ale niech to rozstrzygnie sąd a ten kto przegra, niech poniesie WSZYSTKIE związane z tym koszty, razem z odszkodowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Państwo Polskie, jego urzędy robioą wszystko, żeby bezrobotnych było jak najwięcej. Najlepiej niech emigrują! Kto zostanie - dzieci i młodzież, która jeszcze nie może wyemigrować, emeryci, księża, wojsko, policja i urzędnicy z politykami? Ale kto na nich będzie pracował? Czy zastanawiają się nad tym te imbecyle? Inne określenie nie przychodzi mi do głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.