Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3872 miejsce

Warszawa - miasto otwarte na graffiti

Szykuje się prawdziwy przełom. Na początku marca Zarząd Dróg Miejskich wyznaczy w Warszawie murki i wiadukty na których, nie łamiąc prawa, będą mogli umieszczać swoje prace grafficiarze.

Sonda

Czy popierasz decyzję ZDM w sprawie udostępnienia grafficiarzom części murów i wiaduktów?

Miejskie murale / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/60/Graffiti_Piece.JPG/800px-Graffiti_Piece.JPGTaka decyzja drogowców jest owocem spotkania dyrektor ZDM Grażyny Lendzion z grafficiarzami. Mimo początkowej niepewności i nieufności, obie strony szybko przełamały pierwsze lody i "negocjacje" przebiegły w dobrej atmosferze.

- To ekstra sprawa - cieszy się 22-letni Jacek, student warszawskiej ASP, z zamiłowania grafficiarz. - Wreszcie będzie można działać gdzieś bez stresu, że zaraz przyjdzie policja i wlepi mandat, albo że to, co właśnie namalowałeś zaraz zostanie usunięte, choćbym nie wiem jak było dobre.

Choć początkowo urzędnicy myśleli o udostępnieniu miejsc usytuowanych na obrzeżach miasta, to jednak w wyniku rozmów i zapewnień grafficiarzy o wysokiej jakości artystycznej prac, ZDM postanowił przeznaczyć "pod spray" również mury bliżej centrum.

- Były trzy podłoża naszej decyzji. Po pierwsze, finansowe - rocznie przeznaczamy 950 tys. złotych na usuwanie nielegalnych graffiti - tłumaczy rzecznik ZDM, Adam Sobieraj. - Po drugie, uznaliśmy, że graffiti również jest pewną formą artystyczną, więc całkowite jego tępienie byłoby bez sensu. A po trzecie, murale o wysokich walorach estetycznych tylko upiększa miasto.

Co ciekawe, ZDM postanowiło również wyjść z inicjatywą wspomagania finansowo niektórych konkursów graffiti. - Chcielibyśmy jednak by pieniądze na to szły z kasy Biura Promocji m. st. Warszawa, bo nasz budżet jest po prostu na to za skromny - mówi Sobieraj.

Tym samym Warszawa, która w zeszłym roku przeznaczyła blisko milion złotych na usuwanie "dzikich" graffiti Miejskie murale / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4f/IMGP1439.JPG/800px-IMGP1439.JPGpójdzie w ślady takich miast jak Nowy Jork, Paryż, Barcelona czy też Waszyngton, które również po wieloletnich walkach z grafficiarzami postanowiły dogadać się z ulicznymi artystami i udostępniły im część miejskich ścian.

Jak ustaliły wiadomości24.pl, ZDM w ciągu najbliższego tygodnia przekaże stowarzyszeniu "Street-Art" listę miejsc w których grafficiarze będą mogli swobodnie pracować. Na dzień dzisiejszy pewne są dwa miejsca, a trzecia lokalizacja jest jeszcze rozważana.

Informacja na stronie ZDM.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Roksana A.
  • Roksana A.
  • 27.08.2010 16:53

Nie zgodze sie, ze graffiti jest sportem, i ze chodzi w nim o adrenaline... dla mnie to forma sztuki, i wazniejsze jest to, zeby moja prace pokazac jak najwiekszej liczbie ludzi. Niestety, nie we wszystkich miastach sa organizowane takie akcje. Wiec pozostaje tylko wyszukiwac projekty takie jak Projekt Pokolenie ( www.projektpokolenie.pl) i tam pokazywac swoje umiejetnosci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł bardzo dobry. Mam tylko nadzieje że takich konkretnych graffiti nie zamaluje ktoś jakimiś durnymi napisami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, wielbicielom grafitti nie będzie odpowiadać praca na "legalu", chyba w tym sporcie chodzi o adrenalinę. To tylko moje domysły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobra decyzja, w ogóle w innych polskich miastach gdzie nie brakuje szarzyzny powinno się zezwolić na malowanie graffiti;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.