Facebook Google+ Twitter

Warszawa: Można liczyć na rodziny

Pomimo ulewnego deszczu, w niedzielne południe w Warszawie odbył się już IV Marsz dla Życia i Rodziny. W marszu udział wzięło ok. tysiąc uczestników, głównie rodzin i młodzieży.

Jedna z rodzin uczestnicząca w Marszu. / Fot. Łukasz ZającTegoroczny marsz przebiegł pod hasłem "W kryzysie stawiam na rodzinę". Rozpoczął się o godz. 13, u zbiegu ulic Foksal i Chmielnej. Wśród uczestników panowała radosna atmosfera, pomimo nieustannej ulewy. Przemarsz Traktem Królewskim, następnie ul. Miodową
doprowadził uczestników do Ogrodu Krasińskich, gdzie zaplanowany był piknik.

Uczestnicy przemarszu wznosili okrzyki "Mama i tata, pełna chata", "Hej, hej rodzina jest ok", "Niskie podatki dla ojca i matki". Nie zabrakło transparentów popierających obronę życia nienarodzonego oraz wspierających politykę prorodzinną w Polsce.

Dzieci nie zwracały uwagę na deszcz... / Fot. Łukasz ZającWśród uczestników, było kilkuset studentów z Warszawy i innych miast. Małgorzata, studentka SGH, przyszła ze swoją siostrą Katarzyną (maturzystką), która przyjechała na marsz specjalnie z Lublina. W zeszłym roku również tu była.

Co przyciągnęło tylu młodych ludzi? Tomasz Broda, pracujący student (studiów podyplomowych Instytutu Politologii UW), wytłumaczył, że jego udział w tej inicjatywie to odpowiedź na istniejący problem społeczny:
- Niepokoi mnie, że na poziomie polityki odpowiedzialnej za rodziny lansuje się model, w którym rodziny posiadające więcej niż dwoje dzieci uważa się za patologię [Tomasz posiada czworo rodzeństwa]. Aby wspierać rodzinę, warto dużo mówić o tym, jak dobrze mieć dużą rodzinę, rodzeństwo. Wielodzietna rodzina jest super, uczy odpowiedzialności.

Organizatorzy akcji. / Fot. Łukasz ZającIV Marsz dla Życia i Rodziny był podsumowaniem szeregu inicjatyw prorodzinnych w Warszawie. W sobotę, 23 maja, na Tarchominie odbył się Turniej Piłki Nożnej Life&Family Cup. W Kinotece zorganizowano pierwszy w Polsce pokaz głośnego filmu "Bella", opowiadającego o obronie życia i odpowiedzialnej postawie wspierania młodej matki.

Przesłanie marszu, "W kryzysie stawiam na rodzinę", nawiązuje do aktualnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Jak powiedziała Olimpia Jabłońska, rzecznik marszu, kryzys dotyka nie tylko sfery materialnej, ale także chodzi tu o kryzys wartości. I to właśnie rodzina stanowi azyl, miejsce gdzie można poczuć się bezpiecznie, uzyskać wsparcie i pomoc.

Marsz był okazją do wyrażenia konkretnych wyzwań, potrzeb, oczekiwań i nadziei polskich rodzin. Zwrócenie uwagi na wartość rodziny, umocnienie jej pozycji w Polsce. Organizatorzy zapraszają na kolejny Marsz w 2010 r.

Strona organizatorów: marsz.org

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.06.2009 01:12

To jest typowe w dzisiejszych czasach zjawisko powszechnej dyskryminacji. Ja ma duzo dzieci i czuje sie dyskryminowany. Ja nie mam dzieci i tez sie czuje dyskryminowany... Kazdy chce sie wyzalic i powiedziec, bo to modnie teraz i chwytliwie - jestem dyskryminowany.

Autorowi tej wypowiedzi zapewno chodzilo o to, ze czesto rodzinie wielodzietnej przypinana jest latka "dzieciorobow".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Niepokoi mnie, że na poziomie polityki odpowiedzialnej za rodziny lansuje się model, w którym rodziny posiadające więcej niż dwoje dzieci uważa się za patologię". Mam pytanie, kto konkretnie lansuje taki model. Gdzie można znaleźć dowody takie stanowiska w oficjalnej polityce np. rządu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.05.2009 22:44

Politycy, różne sławy... co, nie zostali zaproszeni?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.