Facebook Google+ Twitter

Warszawa. Największe szpitale wstrzymują przyjęcia pacjentów

Bardzo trudna sytuacja finansowa szpitali w Warszawie powoduje, że część dużych placówek wstrzymała całkowicie lub częściowo planowe przyjęcia pacjentów. Przyjmowane są jedynie osoby, których życie lub zdrowie jest zagrożone.

 / Fot. masti, GNU1.2., CC2.5Pięć dni temu wstrzymał planowe przyjęcia chorych Instytutu Matki i Dziecka. Zdaniem NFZ sytuacja dotyczy tylko jednej z klinik. Ograniczył również przyjęcia pacjentów, m.in. warszawski Wojskowy Instytut Medyczny przy ul. Szaserów. W związku z powstałą sytuacją w szpitalach i coraz częstszych przypadków wstrzymywania planowych przyjęć, podjęła interwencję w tej sprawie Rzecznik Praw Pacjenta.

Krystyna Kozłowska na swej służbowej stronie internetowej podała informację, że we wtorek 20 listopada wystąpiła z pismem do prezes NFZ, Agnieszki Pachciarz, w sprawie coraz częstszych przypadków wstrzymywania przez świadczeniodawców planowych przyjęć pacjentów. Zaznaczyła, że sytuacja ta niepokoi tym bardziej, gdy dotyczy niektórych wybranych szpitali, poradni specjalistycznych i ośrodków rehabilitacyjnych, m.in. Instytutu Pomnika - Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oraz Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka (IMiD)w Warszawie, poinformował w specjalnym oświadczeniu, że Instytut wstrzymuje planowane na 2012 rok przyjęcia pacjentów. Zaznaczył, że IMiD będzie nadal udzielać pomocy i świadczeń pacjentom w stanach nagłych, jak również w sytuacji zagrożenia życia. Dodał, że "pozostałe świadczenia będą musiały czekać na przyszłoroczny kontrakt", albo na czas, gdy będą środki finansowe z NFZ "za tegoroczne nadwykonania" – podaje serwisdziennik.pl.

Według TVP Info, dyrektor Tomasz Maciejewski podkreślił, że IMiD otrzymał w bieżącym roku na leczenie szpitalne, o 5 milionów złotych mniej niż rok temu. NFZ nie płaci też Instytutowi za nadwykonania - świadczenia wykonane ponad umowną wysokość kontraktu, których suma w tym roku przekroczyła już 5,5 mln złotych.

Gdyby Instytut nadal przyjmował pacjentów to zadłużenie za nadwykonania wzrosłoby do 7 milionów złotych. Natomiast prof. Ewa Sawicka, kierownik kliniki chirurgii IMiD, powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że z braku pieniędzy, operacje 130 małych pacjentów w klinice zostaną przełożone na rok 2013. Ogółem w całym szpitalu klinicznym, kilkuset pacjentów będzie musiało dłużej czekać na zabieg.

Warszawski Instytut Matki i Dziecka, w zeszłym roku nie miał długu. W tym roku zaś NFZ zmniejszył przydział pieniędzy na leczenie. Dyrektor IMiD, doktor Tomasz Maciejewski wielokrotnie monitował do NFZ o zwiększenie finansowania, ale bezskutecznie. Bez rezultatu interweniował również w tej sprawie u ministra zdrowia i Rzecznika Praw Dziecka.

Gdyby Instytut – mimo zadłużenia - kontynuował przyjęcia pacjentów, to na koniec roku dług mógłby wynieść około 7 mln zł, co byłoby równoznaczne z zupełnym brakiem środków finansowych na podstawowe potrzeby, takie m.in. jak: zakup leków, materiałów jednorazowych, pokrycie kosztów energii i gazu. Jeżeli nie wstrzymamy planowanych przyjęć pacjentów, to do końca roku Instytut straci płynność finansową i pojawi się groźba bankructwa placówki - napisał w oświadczeniu doktor Maciejewski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ministerstwo Zdrowia jest jak pacjent, który nie chce badać się "przez okno".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem kto wymyślił, że szpitale muszą być "rentowne" i mają przyjmować określoną ilość pacjentów... Przecież do określenia z góry ilu będzie chorych, to niezbędny jest jasnowidz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co zaszczęście że choć na "in vitro" znalleziono kasę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.