Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36921 miejsce

Warszawa nieodbudowana

Internet obiegł ostatnio film nakręcony w 1940 roku zapewne przez jednego z niemieckich żołnierzy. Obraz przyprawia o gęsią skórkę, gdy razem z kamerą widz podąża śladami obróconej w pył Warszawy.

 / Fot. You TubeMuzyka jakby z filmu science fiction potęguje jeszcze to wrażenie. Po dreszczyku, jaki powoduje ten tragiczny obraz przychodzi refleksja - to film nie tylko o Warszawie zburzonej, ale i o nieodbudowanej.


Pałac Saski


Symbolem takich budynków jest Pałac Saski, tu chyba zgodzi się każdy. Ostatnio znowu zrobiło się o nim głośno, za sprawą Stowarzyszenia „Saski 2018”. Jego członkowie od lat walczą o to, by ten jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów w Warszawie przywrócić miastu. Chcą, by prace zakończyć w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

A jest co odbudowywać. Pałac był nierozerwalnie związany z Warszawą przez trzy wieki. O jego znaczeniu dla tego miasta, świadczy m.in. to, że stał się centralnym punktem jednego z najwybitniejszych planów urbanistycznych XVIII w. czyli „osi saskiej”. Oś istnieje do dziś (choć nie wszystkie jej założenia zrealizowano) i ciągnie się od Krakowskiego Przedmieścia do placu Za Żelazną Bramą, przez Ogród Saski.

Pałac był jednak przede wszystkim symbolem rozkwitu międzywojennej Warszawy. To tu u jego stóp powstał Grób Nieznanego Żołnierza. A ogólnodostępny otwarty plac stał się ulubionym miejscem spacerów warszawiaków. Pałac zniknął ostatecznie z mapy Warszawy w 1944 roku, kiedy wycofujący się z Warszawy Niemcy wysadzili go w powietrze. Pozostał po nim jedynie częściowo ocalony Grób Nieznanego Żołnierza. Sam Pałac jest dziś co najwyżej w pamięci starszych warszawiaków.

Cyrk na Okólniku

Cyrk Braci Staniewskich mieścił się na roku ulic Okólnik i Ordynackiej i działał od 1882 roku. Była to ogromna neorenesansowa budowla, z ogromną widownią. Bawiła się tam cała Warszawa. Współcześni mówią o cyrku, jak o przedwojennym warszawskim Madison Square Garden. Cyrk zakończył życie już we wrześniu 1939 roku.

Niemieckie lotnictwo potraktowało cyrk jak tarczę strzelniczą, obracając budynek w gruz. Zrzucane bomby trafiały też w okoliczne budynki. Zniknęły częściowo drewniane kamienice przy ulicy Ordynackiej, a to czego nie udało się zniszczyć w 39. roku dokończono w 1944 roku, kiedy w wyniku pożarów z mapy Warszawy zniknęła ostatecznie sąsiednia ulica Szczygla.

Dwa budynki znajdujące się przy Okólniku są swoistym fenomenem. Praktycznie nieuszkodzone przetrwały najpierw bombardowania, potem pożary. Była to Biblioteka Ordynacji Krasińskich i Kamienica Ordynacka wybudowane na początku XX wieku. Widoczne na powojennych zdjęciach stoją samotnie wśród gruzów sąsiednich budynków.
Kamienica Ordynacka była podobno jedną z najbardziej wytwornych kamienic warszawskich swojej epoki. To do niej dobudowano pawilon Biblioteki. W czasie wojny pożar strawił zarówno poddasze Kamienicy, jak i dach Biblioteki.

Naprawiono je prowizorycznie po wojnie. Kamienicy udało się jednak uchronić przed zapomnieniem. Obecny właściciel zdecydował się na odbudowanie poddasza, planuje też odbudowę narożnika, który dosięgła jedna ze spadających tu bomb. Inny los spotkał Bibliotekę, która popada dziś w ruinę i będąc w okolicy przechodzień zastanawia się, czy to co oszczędziła wojna nie zniszczy po prostu teraźniejszość i brak zainteresowania.

Dworzec Główny

Ten budynek zniknął z mapy Warszawy zanim jeszcze na dobre się na niej pokazał. Mam tu na myśli Dworzec Główny, który ówcześnie był najnowocześniejszym dworcem w Europie. Stał w miejscu dzisiejszej stacji Warszawa - Śródmieście. Monumentalny gmach łączył modernizm z elementami art deco. Wszystko zaplanowano z prawdziwym rozmachem, miał być tam pasaż handlowo-usługowy, ekskluzywne salony.

Dworzec nie miał szczęścia. W 1939 roku najpierw został częściowo zniszczony w czasie pożaru na budowie. We wrześniu nie ustrzegł się także niemieckich bomb. Stacjonujący w Warszawie Niemcy dworzec częściowo odbudowali. Na wspomnianym przeze mnie filmie, operator kamery mija dworzec z widocznym w języku niemieckim napisem Warschau Hauptbahnhof. W 1944 roku został jednak wysadzony. Dziś Dworzec Główny pozostaje nam podziwiać jedynie na zdjęciach, a właściwie na projektach, których nigdy do końca nie zrealizowano.

Miasto możliwości

Wybrałem akurat te budynki, bo spoglądająca na Warszawę kamera (zapewne z budynku Prudentiala) patrzyła właśnie wzdłuż ulicy Świętokrzyskiej, po Tamkę. Kamerzysta mijał też Dworzec Główny.

O tym ile w Warszawie jest do odbudowania świadczą nie zabudowane ciągle plomby, czy puste place. Są może budynki, które na mapę Warszawy już nie wrócą, ale jest wiele takich które ciągle mogą. Warszawa ciągle jest jak czysta karta, daje nam szansę, żeby odtworzyć w niej to, co było najpiękniejsze przed wojną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.