Facebook Google+ Twitter

Warszawa: Obchody 146. rocznicy wybuchu powstania styczniowego

Jak co roku, 22 stycznia, w Warszawie pod pomnikiem Krzyżem Generała Romualda Traugutta (na stokach Fortu Legionów, w parku przy ul. Zakroczymskiej) odbyły się uroczystości rocznicowe.

Sztandar 105 Warszawskiej Drużyny Harcerzy z 1946 roku. / Fot. Roman WoźniakByło wojsko. Generałowie, pułkownicy, i inne pomniejsze rangi. Był wojskowy posterunek honorowy. Orkiestra, salwa honorowa, asysta Wojsk Lądowych. Modlitwa prowadzona przez kapelana ordynariatu Polowego WP.

Byli harcerze. Członkowie PTTK i inni związani z Gen. Romualdem Trauguttem. Były sztandary. Jako ostatni stał sztandar 105. Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. R. Traugutta – wykonany w 1946 roku. Chorąży tego sztandaru 52 lata temu składał przed tym sztandarem przyrzeczenie harcerskie.

Komentarz do dzisiejszej uroczystości wygłosił płk. rez. Lech Pietrzak. Harcerski apel pamięci prowadził hm. Jerzy Antepowicz. Apel poległych prowadziło wojsko.

Były wieńce. Pierwszy od Prezydenta RP i wielu innych znaczących oficjeli. Głazy pod krzyżem usłane były wieńcami.

Recytował Ryszard Bacciarelli. Tą recytację przedstawię w całości. Był to fragment wykładu o Powstaniu Styczniowym wygłoszonym w styczniu 1924 roku przez Józefa Piłsudskiego.


„ROK 1863”
Józef Piłsudski
( II fragment wykładu o Powstaniu Styczniowym 01.1924 r.)

(…) Wielkości, gdzie twoje imię?
Rok 1863 dał wielkość nieznaną, wielkość, co do której i teraz
świat wątpi, gdy mówi o nas, wielkości zaprzeczającą wszystkiemu
temu, co my o sobie mówimy, wielkość cudu pracy, ogromu
siły zbiorowej, siły zbiorowej wysiłków woli, siły moralnej – nie
„treuga Dei” szui zbiorowej, nie „treuga Dei” tchórzów, lecz
„treuga Dei” ludzi, którzy w wielkiej godzinie, gdy palec Boży
ziemi dotknął, rosną w olbrzymy olbrzymiej pracy moralnej.

„Gdy warstwy ziemi otwartej przeliczę
I widzę koście, co jako sztandary
Wojsk zatraconych pod górnymi grzbiety
Leżą – i świadczą o Bogu, szkielety -
Widzę, że nie jest On tylko robaków
Bogiem i tego stworzenia, co pełza.”

I gdy raz jeszcze rzucam pytanie: wielkości, gdzie twoje imię? -
znajduję odpowiedź: wielkość naszego narodu w wielkiej epoce
1863 roku istniała, a polegała ona na jedynym może w dziejach
naszych rządzie, który, nieznany z imienia, był tak szanowany
i tak słuchany, że zazdrość wzbudzać może we wszystkich krajach
i u wszystkich narodów.
Polska trudy ciężkie przeżywa, nieraz Polak miota się w trwodze.

„I gdy na sennych was uderzą strachy,
I gdy zbudzicie się w łożu spotniali,
I usłyszycie, że drżą wasze dachy
I tak trzaskają, jak kość, gdy się pali -
Kiedy was weźmie zimna śmierć pod pachy,
Boga pokaże i przed Nim powali”
- wtedy wiedzcie: z mogił, z grobów 1863 roku żywy cień powstaje,
cień wielkości epoki, cień Rządu Narodowego i wtedy mogiły
zawołają głosem straszliwym: - „Idź i czyń!”

Galeria

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.