Facebook Google+ Twitter

Warszawa: Odsłonięcie Kamienia Jacka Kuronia

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-09-24 16:14

Moim marzeniem jest, by zakochani umawiając się na spotkania, robili to "przy Jacku" - powiedział kiedyś Kuroń. Dziś dawni przyjaciele sprawili, by marzenie mogło się urzeczywistnić - w Warszawie odsłonięto kamień poświęcony jego pamięci.

fot. MWMEDIA- Tak żeśmy się umówili, wraz z przyjaciółmi, współpracownikami i kolegami Jacka, że spotkają się tutaj dziś wszyscy którzy go kochają, którzy go pamiętają - rozpoczął uroczystość odsłonięcia kamienia współzałożyciela KOR jego brat, Andrzej Kuroń.

Faktycznie, w warszawskim parku im. Stefana Żeromskiego pojawili się byli działacze Komitetu Obrony Robotników (m. in. Tadeusz Mazowiecki), rodzina Jacka (w tym syn Maciek i żona Danuta), najbliżsi przyjaciele tacy jak Andrzej Seweryn, przedstawiciele środowisk artystycznych (np. Kazimierz Kaczor). Wśród składających kwiaty pod odsłoniętym kamieniem byli również reprezentanci sceny politycznej m.in. Ludwik Dorn, Marcin Święicki, Kazimierz Marcinkiewicz i Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Spotkanie i polityka

Wiele ze zgromadzonych osób twierdziło, że obecność polityków jest nie na miejscu i służy jedynie promowaniu wizerunku przed wyborami samorządowymi. Sześćdziesięcioletnia pani Alina spojrzała na to inaczej:
- Jacek kochał wszystkich ludzi. I wierzył w ich uczciwość. Dlatego tak wiele osób kocha i szanuje go dzisiaj. To, że pojawiają się tu politycy, to jedynie dobry znak. Znak, że jednak możliwe jest istnienie jakiegoś wspólnego ideału. Tak sobie myślę, że to bardzo możliwe, że przyszli tu bezinteresownie. Właściwie to, po co oni tu przyszli zależy od pani i tego, co pani o nich napisze...
W trakcie uroczystości Andrzej Seweryn przeczytał list Karola Modzdelewskiego, który podsumował polityczny wymiar spotkania: "Jacka bronili wszyscy od Aleksandra Kwaśniewskiego do Lecha Kaczyńskiego, od Adama Michnika do Adama Strzembosza. I to jest wartością."

Jacek nie zniósłby nadętej uroczystości

- Nie chciałbym, żeby ta uroczystość na koniec pozostała taka nadęta, ojciec by tego nie zniósł - powiedział Maciek Kuroń - dlatego przypomnę wam, dlaczego zgromadziliśmy się akurat tutaj. Otóż ojciec bardzo lubił mocną herbatę (kiedyś nawet poczęstował nią moją żonę, wtedy jeszcze dziewczynę, no i resztę randki spędziła w toalecie), więc wysyłał mnie do źródełka po wodę. To ulubione źródełko ojca mamy za plecami.

Po odsłonięciu kamienia, Andrzej Kuroń powiedział podsumowując uroczystość:
- Mam nadzieję, że tak, jak w Hyde Parku nie mówi się źle o królowej, tak tutaj, w parku Żeromskigo, nikt nie powie złego słowa o Jacku...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

mądrze powiedziała pani Alina - zalezy od tego, co napiszesz. Myslę, że politycy nie sa aż tacy, by przychodzić na uroczystości związne z bohaterami kraju tylko po to by sie promować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.