Facebook Google+ Twitter

Warszawa pożegnała bohaterskiego policjanta

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-02-19 13:36

W Warszawie zakończyły się uroczystości pogrzebowe Andrzeja Struja, policjanta, który w ubiegłym tygodniu został zamordowany w środku dnia na przystanku przez chuligana. Będący w cywilu funkcjonariusz zareagował, gdy dwóch młodzieńców rzucił żelaznym koszem w tramwaj.

Miejsce zabójstwa / Fot. PAP/Paweł KulaDuszpasterz warszawskiej policji ksiądz Józef Jachimczak wyraził nadzieję, że śmierć policjanta Andrzeja Struja przyczyni się do zmiany postaw społecznych wobec przemocy.

Podczas mszy świętej w intencji zmarłego policjanta, ksiądz Jachimczak powiedział, że zachowanie Andrzeja Struja przywraca nadzieję w człowieka. Duszpasterz warszawskiej policji podkreślił, że interwencja na warszawskim przystanku to przykład zachowania, gdy głos sumienie nie pozwala przejść bez reakcji obok zła. - Oby z tej dramatycznej śmierci zrodziła się umiejętna postawa społeczna, która pozwoli odróżnić dobro od zła - wyraził nadzieję ksiądz Józef Jachimczak.

Andrzej Struj zginął w ubiegłym tygodniu, gdy na jednym z warszawskich przystanków raniony śmiertelnie przez napastnika. Będący w cywilu funkcjonariusz zareagował, gdy jeden z dwóch młodych ludzi rzucił żelaznym koszem w tramwaj.

We mszy świętej w intencji zamordowanego, która rozpoczęła się w kościele św. Ignacego Loyoli w Warszawie bierze udział prezydent Lech Kaczyński. Mszę odprawia arcybiskup Kazimierz Nycz. Po mszy świętej trumna została odprowadzona na warszawski Cmentarz Północny.
Przystanek, na którym doszło do tragedii. Dziś płonie tu kilkadziesiąt zniczy. / Fot. Bartłomiej Ryży/Polska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Co to za bohater co nic nie wskórał i wrócił na tarczy ? Ludzie codziennie mnóstwo zwykłych ludzi, (a nie tylko policjanci) reaguje na takie "wybryki natury" skutecznie i jakoś nie dostają medali, awansów czy innych pochwał, już nie wspominając o tym, że nikt tego nie nagłaśnia, bo dla uczciwych ludzi to po prostu normalne. A wszyscy ci, którzy tak tu chlubią imię Andrzeja zapewne siedzieliby jak tamci pasażerowie w tramwaju dziwiąc się naturalnemu odruchowi policjanta !
PS
Oj biedni polscy katolicy nie mają nawet odwagi udzielić pomocy potrzebującym ;( taka ta nasza Polska piękna cała. 99% katolików, którzy nie wstydzili się do tej pory kraść, a teraz nawet pomagać zabijać, bo wiedzą, że i tak dostana rozgrzeszenie.
REAGUJCIE ! po prostu zacznijcie reagować sami począwszy od g, którego zapomniał sprzątnąć właściciel psa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bierne zachowanie świadków zdarzenia. Myślę, że wystąpiło tu zjawisko tzw. psychozy tłumu. Zabrakło "przywódcy.
Z drugiej strony, jakie byłyby następstwa, gdyby ktoś stanął w obronie policjanta i uderzył zbyt mocno napastnika? Gdyby to napastnik zginął, co wówczas?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maiałam na myśli "nakierowywanie na dobbra droge".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lukaszu, co rozumiesz przez "nakierowanie na dobre"? Druga rzecz to dlaczego wymieniasz tu pedofila?
Czy jest osoba przy zdrowych zmysłach, która chciałaby byc wychowywana przez takiego osobnika?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, Beato, że wychowywanie nie jest tylko i wyłącznie domeną szkoły, a głównie i przede wszystkim proces ten powinien odbywać się w rodzinie, ale przecież właściwie wszystko, co otacza młodego człowieka - może dostarczać wzorców wychowawczych w pozytywnym, ale i także negatywnym aspekcie. Wzorców pozytywnych, niestety, ubywa - co często widać i w rodzinie i w szkole i na ulicy. Nic zatem nie bierze się z powietrza, a skutki mamy takie, jakie mamy. A tak już na marginesie. Mogę się pochwalić, że jestem szanowana przez osiedlowych blokersów, ponieważ nigdy nie dałam im odczuć, że są ode mnie gorsi. Nawet mi się kłaniają. Największym komplementem - jaki od nich usłyszałam - było stwierdzenie: - Pani jest w porząsiu. Gdyby co... to my za panią...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato masz rację ale zadaniem szkoły także jest wychowanie. Oczywiście głównie rodziców to jest zadanie no ale...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym chciał może i się nawet spróbować z takim gnojkiem, który chciałby mnie założyć kosz na głowę. Chciałbym. Och byłoby miło. Zawsze lubię widzieć miny zdziwionych ludzi jak się okazuje, że nie są takimi kozakami jak im się zdawało (życie często wyznacza mi rolę nauczyciela). Ustalić, kto w klasie prowadzi zajęcia, wyrzucić za drzwi prowodyrów, dbać o właściwą atmosferę itd. Metody na cwaniaków są.

Co do biegających po ulicach z nożami to nie sądzę, żeby oni w ogóle chodzili do szkoły czy mieli rodziców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2010 22:08

No to mamy podobne doświadczenia Adamie:-))) Też dostawałem linijką po rękach ( niejedna się połamała) i zderzenia głowami z kolegą tzw. "baranki" też mam za sobą:-) Nie twierdzę, że to sposób na wychowanie gówniarzerii... Nauczyciel z koszem na śmieci założonym na głowę też nieciekawie wygląda:-))) Z dwojga złego, poświęcę jednak skórę smarkacza. To nie nauczyciele biegają z nożami po ulicach, tylko te "obsrańce", którym się morda cieszy na widok poniżonego belfra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawniej to były czasy :/ Ja też kiedyś dostałam linijką od nauczycielki, ale nie wiem za co, bo zawsze byłam grzeczna. Pamiętam natomiast jak bolało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja pamiętam jak bito mnie i moich kolegów linijką po rękach. To mądre nie było. Nie odnosiło też dobrych skutków wychowawczych. Z kolei inny tępak-nauczyciel w mojej podstawówce nr 3 w Zawierciu gdy z kolegą za głośno się zachowaliśmy podszedł do nas wziął nas za nasze 11 letnie główki i spowodował, że moja głowa uderzyła w głowę kolegi i na odwrót, jeśli wiecie co mam na myśli. Oczywiście było po tym wydarzeniu cicho w klasie. Nikt nie chciał podpaść psycholowi. W zasadzie wydaje mi się, że to był jakiś ubek ten nauczyciel no ale pewien nie jestem. Ale czy miał on jakiś posłuch w klasie? Żaden. Odbębniał lekcje i szedł w swoją stronę. Bo dzieci i młodzież trzeba umieć wychowywać, trzeba umieć zrobić tak, żeby ten posłuch mieć. Dzieci i młodzież trzeba traktować jak ludzi, młodych i uczących się ale ludzi. Jak możemy wymagać by szanowali innych i by nie rozwiązywali sporów biciem się jeśli sami tak czynimy? Dzieci trzeba szanować. Trzeba pamiętać, że czasem wolno im popełnić błąd bo nie są jeszcze dorosłe i nie znają życia a obowiązkiem rodzica jest wytłumaczyć dlaczego to jest błąd i że nie należy tak czynić. Nie wpadajmy więc w przesadę.

Ja bym wręcz apelował o rozmowy z własnymi dziećmi. Stawiam taką tezę. Źle się dzieje raczej gdy rodzice nie mają czasu dla własnych dzieci, nie rozmawiają z nimi, olewają je, dają im jeść i wydaje im się, że to wszystko co robić należy.

@Ewo nie sądzę, żeby strach teraz paraliżował społeczeństwo. Sądzę wręcz przeciwnie, że teraz wandale i bandyci nie będą się czuli tak beztrosko. Ba, słyszał ktoś ostatnio to HWPOwanie młodych ludzi? Nie, bo może dotarło do co poniektórych jaką ideologię wyznawali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.