Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Warszawa. Protestowali przeciw zabieraniu dzieci rodzicom

Pozycja materiału w rankingach:

26528 miejsce

Dział: Polityka

Ocena: 20pkt

Oceń:

Warszawa. Protestowali przeciw zabieraniu dzieci rodzicom


Przed Sejmem pikietowali członkowie katolickiego stowarzyszenia Krucjata - Młodzi w Życiu Publicznym oraz Społecznego Komitetu Obrony Rodziny. Protestowali w ten sposób przeciwko powstającej ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Pikietujący uważają, że nowa ustawa jest szkodliwa dla rodziny / Fot. Grzegorz FrankiWe wtorek, punktualnie o godzinie 12, przed gmachem Sejmu zebrała się grupa około 80 osób, w tym wiele dzieci, aby zaprotestować przeciwko powstającej w parlamencie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Protestujący uważają, że nowe przepisy godzą w dobro rodziny i zbyt mocno ingerują w jej niezależność. Szczególny ich niepokój budzą przepisy, które dopuszczają możliwość interwencyjnego odebrania dziecka rodzicom przez pracownika socjalnego, bez wcześniejszej zgody sądu.

Nowych przepisów broni wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, posłanka Magdalena Kochan: - Nie oznacza to jednak pozbawienia rodziców władzy rodzicielskiej, czy też oddania potomstwa do domu dziecka. Pracownik socjalny wraz z policją będzie po prostu w trybie interwencyjnym zabezpieczał dziecko przed grożącym mu niebezpieczeństwem. Dziecko może wtedy trafić np. do krewnych albo do placówki opiekuńczej. W takiej sytuacji służby socjalne będą musiały natychmiast powiadomić sąd, a ten w ciągu 24 godzin zdecyduje o losie dziecka. Przepis ten ma zatem jeden tylko cel: ochronę dziecka przed przemocą - tłumaczy posłanka.

Przed Sejmem zgromadziło się około 80 osób, w tym wiele dzieci / Fot. Grzegorz FrankiCzłonkom Krucjaty i Społecznego Komitetu Obrony Rodziny nie podobają się też zapisy ustawy zabraniające "narzucania własnych poglądów" czy "krytykowania zachowań seksualnych" przez rodziców wobec własnych pociech. - Czy słyszeliście kiedyś, żeby jakieś państwo rzuciło się pod pociąg za swoimi dziećmi? Nie! - mówił przed Sejmem Jarosław Kniołek z Fundacji Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia - Rodzice najlepiej wiedzą, jak wychowywać swoje dzieci i państwo niech będzie jak najdalej od tego.

Po zakończeniu pikiety, której towarzyszyło duże zainteresowanie mediów, przedstawiciele organizatorów udali się do Marszałka Sejmu, aby złożyć mu swój protest na piśmie. Wzywają w nim posłów do "zdecydowanego odrzucenia tej antyrodzinnej ustawy".
Grzegorz Franki OFFline profil autora

Autor: Grzegorz Franki

Napisz do autora

Artykuły (145) Galerie (3) Średnia ocen (4.25)

Wiek: 43 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska

O mnie: Zainteresowania: - polityka społeczna ze szczególnym uwzględnieniem środowiska osób niepełnosprawnych - tożsamość regionalna Górnoślązaków - współczesna historia Polski i Górnego Śląska - krajoznawstwo - dziennikarstwo obywatelskie

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 19

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 03.03.2010 22:46

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 13

Jestem absolutnie ZA USTAWĄ. Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, że nikt porządnej rodzinie dziecka nie zabierze! Nie słyszałam, o takim przypadku, że pracownicy opieki, czy sąd zabrał dziecko rodzinie, w której panuje miłość, szacunek, godne warunki.Patologie i przemoc w rodzinie trzeba tępić. Tak jak bezrobotnych dzieciorobów nieporadnych życiowo, którzy całe życie zyją z zasiłków i dotacji, wiecznie narzekają i żądają pomocy (materialnej oczywiście) , bo chcą tylko rybę a nie wędkę. Na palcach można policzyć wielodzietne rodziny, które są świadome swojego rodzicielstwa, gdzie dzieci są zadbane, syte, otoczone miłością, gdzie wielodzietność jest efektem miłości do dzieci a nie dziełem przypadku. Co to za model rodziny, do którego kościół katolicki dąży? Niestety w takich rodzinach często starsze dzieci muszą się opiekować młodszymi, nie mają własnego kąta, dzieciństwa, spokojnych nocy (zakłócane przez płacz niemowląt).W dobie pet-shopów, konsoli, komputerów te dzieci wstydzą się swojego ubóstwa, często więc zaczynają się problemy wychowawcze. Niektóre kradną, inne prostytuują się, dziewczyny chcą szybko wyjść za mąż nierzadko trafiając na nieodpowiedniego partnera. Poza tym jeśli chodzi o przemoc w rodzinie, to efektem takiego "nie wtrącania się " są pobite dzieci, sponiewierane kobiety, które trwają w piekle nie dlatego, ze lubią być bite, ale dlatego, że czują się bezwartościowe, beznadziejne z przeświadczeniem, że nikt im nie pomoże. Nie wtącanie się do spraw rodziny powoduje też , że zwyrodnialcy do woli wykorzystują seksualnie dzieci - doskonałym przykładem jest dziewczyna, która urodziła własnemu ojcu dwoje dzieci. Mam jakieś dziwne wrażenie, że w Warszawie protestowali chyba sami sprawcy przemocy, bo normalny człowiek , nie mający na sumieniu przemocy, alkoholizmu, zaniedbania będzie kategorycznie domagał się surowego prawa dla domowych tyranów i nieodpowiedzialnych matek. Dzieci są naszą przyszłością a patologia?: To ubogie państwo, dziedziczne bezrobocie, przestępczość i przemoc. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.03.2010 14:52

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 16

Jeśli pracownicy administracji państwowej naruszają prawo to każda osoba o tym wiedząca powinna powiadomić o tym właściwego pracownika wymiaru sprawiedliwości gdyż tylko Sąd ma prawo ocenić czy takie osoby naruszyły prawo a więc są winne wydając wyrok. Czy to Ustawa jest winna, że ktoś narusza prawo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.03.2010 14:47

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 14

Dziecko jak każda osoba ma prawo do życia i środków do życia, które powinno otrzymywać bezpłatnie od społeczeństwa i to społeczeństwo musi dbać o dobro dziecka a czyniło to i będzie czynić za pośrednictwem pracowników administracji państwowej, w której powinny pracować jedynie osoby przestrzegające prawa. Obecne przepisy pozwalają każdej osobie a nawet nakładają na każdą osobę chronić dziecko nawet siłą odbierając je rodzicom w celu przekazania pod opiekę pracowników administracji państwowej. Ustawa więc jedynie uściśla to co i tak było wolno i jest konieczne ponieważ dzieci i osoby nie umiejące i nie mogące się bronić lub nie rozumiejące, że są krzywdzone musi bronić społeczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 03.03.2010 11:00

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 12

Swego czasu miałem okazję uczestniczyć (całe szczęście, że tylko jako obserwator mający zapewnić bezpieczeństwo urzędniczkom z opieki)w takiej administracyjnej egzekucji, zabrania dzieci rodzicom. Najciekawsze było to, że pod pretekstem zapewnienia bytu dzieciom urzędniczka toczyła prywatną wojnę z rodzicami, bo wcześniej podczas jakiegoś tam wywiadu środowiskowego poszczuli ją psem. Urzędniczka zresztą dała upust swojej wściekłości krzycząc " mówiłam, że wam udowodnię, kto ma rację". Do zabrania dzieci nie doszło, bo rodzice nie oddali dobrowolnie, a ja odmówiłem pomocy urzędniczce stwierdzając, że do moich obowiązków należy wyłącznie zapewnienie jej bezpieczeństwa, a nie walka wręcz z rodzicami dzieci. Dodam, że pomogłem za to tej rodzinie sporządzając notatkę informującą o prywatnej wojnie urzędniczki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 03.03.2010 10:58

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 16

Bardzo dobrze,że taka ustawa będzie .Dzięki niej można będzie ratować dzieci z rodzin,gdzie jest przemoc i patologia .Tak rodzinom biednym i zagrożonym ubóstwem trzeba będzie pomóc ,dać pomoc w charakterze pracy .Natomiast tym wyrodnym ,patologicznym dzieci zabierać .Fanatycy religijni to ogólże by nie chcieli ,żadnej interwencji w swoje rodzinny .Często śmieją się z przemocy w rodzinnie .Pani Małgosia napisała prawdę .Za dużo tych malców skatowanych przez "rodziców ".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 03.03.2010 10:47

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 14

Za dużo ustaw niedopracowanych wypuszcza ten kłotliwy sejm.To po prostu wstyd, ze nasi reprezentanci nie zajmują się sprawami ważnymi dla ludzi.Chociażby niewypłacania miesiącami poborów, nie przesztrzegania przez pracodawców prawa pracy, wiele tysięcy ludzi musi pracować o wiele godzin ponad 8 godz. i słyszą nie podoba się na twoje miejsce jest 15 innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Podgórski 03.03.2010 10:40

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 15

To że prawo obecne jest niedoskonale, a nawet powiedziałbym wadliwe i nieskuteczne, nie oznacza,że wolno wprowadzć zapisy pozwalajace odbiuerać dzieic rodzicom na podstawie subiektywej decyzji najczęśniej niekompetentnego pracownika socjalnego. To jest ogromne pole do nadużyć, pokazywanych dobitnie w wielu filmach, zwłascza amerykańskich. Zamiast wprowadząć takie furki, pulapki lepiej atworzyć taka procedure, ktora pozawalałaby bez żadnej zwłoki uzykać w danej sprawie deczyzję sadową. Sądowej , a nie administracyjnej. Choc oczywiście doskonale wiem, że sfeminizowane sądy(to nie antyfeminizm, tylko stwierdzenie faktu) nie są niekiedy ani obiektywwne , a ni rychle w wyrokowaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 03.03.2010 09:34

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 16

Czyżby dotychczasowe prawo dopuszczało kaleczyć i maltretować dzieciaki?
Czy też to Państwo jest niewydolne, skoro trafiają się przypadki bestialstwa na dzieciach?!
A czy zabieranie dzieci z domów nędzy, miast nieść pomoc dla tych domów, to nie przypadki złego działania państwa? Czyż w majestacie prawa nie odebrano kilka lat temu dziecka matce - bo wegetarianka.
Może miast powielania nowych praw, ustaw i rozporządzeń, powoływania nowych organów i "organelli" należałoby podjąć działania w zupełnie przeciwnym kierunku? Może skąpe środki jakimi dysponuje budżet przeznaczyć w większej części dla potrzebujących? Może należałoby skupić się na rzeczywistej pomocy i racjonalnych działaniach?
Może należałoby powrócić do humanizmu a nie ciągłego zwiększania technokracji? Nie znam obowiązujących w tej dziedzinie praw ale przypuszczam, że jest ich dziesięć razy za dużo (jak średnio w innych dziedzinach) by pozwolić na efektywną działalność. Jedyne co może się w takich warunkach dobrze rozwijać to korporacje prawnicze oraz wysokiej rangi urzędnicy, lobbując wciąż za kolejnymi, "coraz lepszymi i sprawniejszymi rozwiązaniami".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 03.03.2010 08:30

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 15

"Rodzice najlepiej wiedzą, jak wychowywać swoje dzieci i państwo niech będzie jak najdalej od tego" - nasuwa mi się wobec tego pytanie: Skąd biorą się w szpitalach pobite niemowlęta, chłopiec pozbawiony wzroku i słuchu przez ojca, dzieci upojone alkoholem, kilkulatki znalezione na ulicy lub w melinie i w ogóle porzucone dzieci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.