Facebook Google+ Twitter

Warszawa przywita mimów. XIII Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu już wkrótce

W Teatrze Dramatycznym w stolicy czeka na wszystkich amatorów pantomimy nie lada uczta. Bartłomiej Ostapczuk zadbał o różnorodność języka tych niewerbalnych przekazów, by pokazać, jak nieme sztuki zgrabnie wymykają się jednoznacznej definicji.

 / Fot. Ronald-Pantomima to sztuka, która jest poza słowami. Pewne treści pojawiają się w głowach widzów – tak opowiada o niej dyrektor artystyczny festiwalu, Bartłomiej Ostapczuk. Tegoroczna edycja to pokaz różnorodnych smaków pantomimy i podróż w głąb jej historii. Od klasyki w stylu Marcela Marceau przez physical theatre po nowoczesne i lekkie spektakle ukraińskie. To jedyne w swoim rodzaju przedsięwzięcie kulturalne w Europie, na którym prezentowane są wyłącznie spektakle niewerbalne. W tym roku zaproszono zespoły z Francji, Niemiec czy Ukrainy.

Symbolem XIII edycji festiwalu jest z pewnością to, że mało zabrakło, by w ogóle się nie odbył. Od tej informacji zaczął spotkanie na wtorkowej konferencji Ostapczuk. Problem tkwił naturalnie w braku wsparcia finansowego, którego odmówiło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dopiero po interwencji dyrektora artystycznego i wystosowaniu listu otwartego, minister kultury Bogdan Zdrojewski zmienił zdanie. Pomogło też wsparcie i zaangażowanie w akcję entuzjastów niemych przedstawień. – Petycję podpisało ponad 1000 osób. Inni pisali listy – także ze Stanów Zjednoczonych i całej Europy. To na pewno miało wpływ na zmianę decyzji – mówił Bartłomiej Ostapczuk.

Problemy finansowe wstrzymały przygotowania festiwalu. Dopiero na przełomie marca i kwietnia organizatorzy byli pewni dofinansowania. Późna reakcja ministerstwa nie pozwoliła na zaproszenie wszystkich gwiazd planowanych na tegoroczną edycję. Dyrektor artystyczny musiał zawiesić rozmowy prowadzone m.in. z potomkiem Charciego Chaplina, wnukiem Jamesem Thierree.

Pomimo wspomnianych kłopotów, program warszawskiego Festiwalu Sztuki Mimu zapowiada się imponująco. Na otwarciu zobaczymy „Szatnie” w wykonaniu Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Jak zapowiada Ostapczuk będzie to „wycieczka po wrocławskiej, dawno zapomnianej historii spektakli niewerbalnych”. Sztuka stanowi próbę zmierzenia się z twórczością Tomaszewskiego i zrozumienia jej na nowo. Polski artysta był znany na całym świecie, pokazał on publiczności, że pantomima jest zarówno teatrem, jak i sztuką dramatyczną. Stworzył kreację zbiorową – mim zespołowy.

Kolejnego dnia zespół tym razem z Czech pokaże widzom - tradycję czeskiej pantominy, przefiltrowaną przez młodych twórców – zapewniają organizatorzy. Zgodnie z zapowiadaną i podkreślaną różnorodnością – spektakl zupełnie różni się od poprzedniego. To czysta prowokacja zarówno w formie, jak i treści. Zagrają jedni z najbardziej znanych aktorów-mimów Mirenka Cechowa i Radim Vizvary. Zobaczymy prawdziwą esencję dzieł Markiza de Sade i Dantego Alighieri.

25 sierpnia znów powrót do klasyki w najlepszym tego słowa znaczeniu. „Agua de Lagrimas” to tradycyjna pantomima w stylu Marcela Marceau. To zdecydowanie największe wydarzenie festiwalu. Po raz pierwszy aktorzy zrealizują poza Francją spektakl opowiedziany językiem francuskiego mistrza. W swoim żywiole zaprezentuje się Bartłomiej Ostapczuk, który dołączył do obsady przedstawienia. Pewne motywy sztuki mogą kojarzyć się widzom z książką „Pachnidło”.

Poniedziałek upłynie pod znakiem Ukrainy. „Quartet De.Kru” to najbardziej znana grupa z tego kraju. Swą klasą i prostotą uwiodła dyrektora artystycznego, który postanowił zaprosić ją do Warszawy - To esencja teatru pantomimy, choć mniej skomplikowana. W swoich sztukach wyrażają sposób myślenia mistrza Marcela Marceau na swój, inny od wszystkich sposób.

Sztandarem i niejako już tradycją jest eksperyment, w którym biorą udział różni twórcy z różnych miejsc. Na Wieczorze Współczesnej Pantomimy dochodzi do konfrontacji stylów i charakterów artystów tej niemej sztuki. Całe przedsięwzięcie to duże wyzwanie i ryzyko, bowiem finalny kształt nabiera parę godzin przed samą prezentacją. To doskonała okazja by zobaczyć na własne oczy bogactwo różnorodności pantomimy, szczególnie dla tych którzy sprowadzają ją tylko do bezruchu. Wielość sposobów myślenia z różnych szkół przedstawień niewerbalnych zaprezentuje się widzom w ciągu dwóch godzin.

Zwieńczeniem festiwalu będzie występ ulubieńców warszawskiej publiczności – duetu Bodecker & Meander Company. To właśnie ich twarze widzimy na plakatach w całej stolicy. W reżyserii Lionela Menarda zaprezentują najnowszy spektakl i najlepszą dramaturgię. „Follow the Light” to dawka pantomimy na najwyższym światowym poziomie o ludzkich emocjach. O reszcie przedstawień można poczytać na stronie wydarzenia. Wszystkie spektakle odbędą się na Scenie na Woli Teatru Dramatycznego w Warszawie.

Oczywiście, nie samymi przedstawieniami człowiek żyje. Organizatorzy i to przewidzieli. W ramach programu znalazły się otwarte warsztaty z najlepszymi twórcami i aktorami. Będą trwać od 24 do 30 sierpnia. Wstęp płatny, ale skusić może fakt, że w poprzednich edycjach sam Marcel Marceau zorganizował otwartą próbę, której mogli przyglądać się wszyscy zainteresowani.

Warszawskie wydarzenie artystyczne doceniono za granicą. „American Theatre Magazine”, największe amerykańskie pismo teatralne, umieścił je na szczycie listy imprez, które trzeba zobaczyć w Europie w ciągu roku w kategorii pantomima/taniec i physical theatre. To gigantyczne wyróżnienie, ponieważ niezwykle trudno się tam znaleźć.

Dyrektorem artystycznym festiwalu od 2005 roku jest Bartłomiej Ostapczuk, osoba niezwykle ciepła i dowcipna. Na spotkaniu prasowym łatwo zjednał sobie słuchaczy opowiadając ciekawe anegdoty. W swoim dorobku artystycznym ma wiele projektów i produkcji w zakresie teatru niemego. Jego zdaniem pantomima „jest dla wszystkich, bo nie jest skodyfikowanym językiem zarezerwowanym dla wybranych”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.