Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163527 miejsce

Warszawa: Ruszył proces w sprawie tak zwanej "afery gruntowej"

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-09-10 19:04

Przed warszawskim sądem ruszył proces w sprawie tak zwanej "afery gruntowej". W związku z tą aferą w 2007 roku doszło do dymisji wicepremiera, ministra rolnictwa Andrzeja Leppera. W pierwszym dniu procesu jeden z oskarżonych przyznał się do winy i chciał poddać się dobrowolnie karze. Sąd nie zgodził się na to.

Oskarżonymi w tej sprawie są Piotr Ryba i Andrzej K. Jak mówił w akcie oskarżenia prokurator Arkadiusz Dura za powoływanie się w 2007 roku na wpływy w resorcie rolnictwa, płatną protekcję i pomoc w załatwieniu pewnemu biznesmenowi odrolnienia ziemi na Mazurach grozi im do 8 lat więzienia. Oskarżeni mieli działać wspólnie i w porozumieniu, a w zamian za odrolnienie gruntów mieli żądać początkowo 6 milionów 800 tysięcy złotych, a później 3 milionów złotych. Ostatecznie otrzymali tylko 10 tysięcy złotych na tak zwane "koszty organizacyjne sprawy". Pośrednikiem w załatwianiu dokumentów i pozytywnej decyzji z ministerstwa rolnictwa dla biznesmena była - jak się później okazało - podstawiona osoba - agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Będzie on zeznawał w tym procesie jako świadek in cognito.

W pierwszym dniu procesu oskarżony Andrzej K. przyznał się do przestępstwa płatnej protekcji i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Jednocześnie odmówił składania wyjaśnień przed sądem. Andrzej K. chciał wymierzenia mu przez sąd kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 72 tysięcy grzywny. Prokuratura nie zgadziła się jednak na taką karę. Oskarżyciel publiczny zaproponował, aby Andrzej K. poddał się karze 3 lat więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz oddał połowę uzyskanej łapówki, czyli 5 tys. złotych. Ostatecznie prokuratura doszła do porozumienia z oskarżonym Andrzejem K., że mógłby on poddać się karze 3 lat więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Proponowanej przez prokuraturę karze dla Andrzeja K. sprzeciwiali się obrońcy drugiego oskarżonego - Piotra Ryby. Ryba twierdzi bowiem, że został wmanipulowany w całą sprawę przez Andrzeja K. Przekonuje, że sam jest niewinny, a Andrzek K. był moderatorem akcji obalenia byłego wicepremiera, Andrzeja Leppera.

Zgodnie z procedurą wniosek o dobrowolne poddanie się karze musi rozstrzygnąć zawsze sąd. W tej sprawie - mimo osiągniętego porozumienia między oskarżonym a prokuratorem - sąd nie zgodził się na propozycję Andrzeja K. Sędzia Dorota Radlińska wyjaśniła, że na tym etapie postępowania istnieje zbyt dużo wątpliwości związanych z oceną roli obu oskarżonych w całej sprawie. W związku z tym sąd postanowił, że na razie proces będzie toczył się normalnie. Kolejna rozprawa, na której być może Andrzej K. zdecyduje się składać wyjaśnienia - 1 października.

Prawdopodobnie na kolejnej rozprawie okaże się też, czy szef CBA Mariusz Kamiński zdejmie klauzulę tajności z części dokumentów dotyczących materiałów operacyjnych CBA, które mają związek z prowadzonymi przez oficerów CBA działaniami wobec podejrzanych. O odtajnienie tych dokumentów sąd postanowił się zwrócić do szefa CBA na prośbę adwokatów obu oskarżonych w tej sprawie.

Z kolei 4 listopada na rozprawie ma zeznawać były wicepremier Andrzej Lepper. Oskarżony Andrzej K. nie zgodził się na ujawnienie jego wizerunku i podawanie danych osobowych. Piotr Ryba wyraził na to zgodę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.