Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23980 miejsce

Warszawa siatkówką stoi

Siatkówka w Warszawie nie jest sportem wiodącym, o czym świadczy fakt, że stołeczna drużyna od wielu lat w lidze bardziej niż o walce o medale, myśli o utrzymaniu. Historia i tradycja warszawskiej siatkówki jest jednak bardzo bogata!

Polscy mistrzowie świata / Fot. poland2014.fivb.orgCzterech obecnych mistrzów świata jest wychowankami warszawskich klubów. Rozgrywający i aż trzech środkowych. Choć można napisać, że nawet pięciu, ponieważ Fabian Drzyzga jako młodzik przez rok grał w Olsztynie, ale od 2003-2008 był podopiecznym MOS Wola Warszawa i tam rozwijał się w wieku kadeta i juniora, czyli najważniejszym wieku dla siatkarza. A kim są pozostali mistrzowie? Najlepszy rozgrywający Mistrzostw Świata w Japonii w 2006 r., Igrzysk Olimpijskich w Pekinie z 2008 r. oraz Mistrzostw Europy w Turcji w 2009 r., wychowanek MKS MDK Warszawa – Paweł Zagumny. Trójką środkowych są wychowankowie innego stołecznego klubu – Metro Warszawa. Drugi najlepszy blokujący Mistrzostw Świata w 2014 r. – Karol Kłos, jego klubowy kolega – Andrzej Wrona oraz zawodnik Resovii Rzeszów – Piotr Nowakowski. To wszystko wygląda naprawdę imponująco. Ale stolica naszego kraju kryje jeszcze kilku zdolnych siatkarzy.
Najlepszy atakujący turnieju finałowego Ligi Światowej w 2012 r. Z reprezentacją Polski zdobył m.in. Mistrzostwo Europy w 2009 r. Przez sześć lat 1997-2003 uczył się grać w Metrze Warszawa, a następnie przeniósł się na dwa lata do MOS Woli. W tym sezonie reprezentuje barwy Jastrzębskiego Węgla. Wszechstronnie uzdolniony - Zbigniew Bartman. Może grać zarówno na pozycji przyjmującego jak i atakującego. 27 – letni zawodnik w swojej karierze zdążył zagrać już w 10 klubach. W tym aż trzech włoskich, jednym rosyjskim i jednym tureckim.
Do grona przyjmujących należy dodać jeszcze Krzysztofa Wierzbowskiego. Obecnie grającego w Lotosie Gdańsk i trenującego pod okiem znakomitego szkoleniowca, byłem trenera naszej reprezentacji, Adreii Anastasiego. Jego klubowym kolegą jest środkowy Bartosz Gawryszewski. Co ciekawe obaj są wychowankami Metra Warszawa. Lista absolwentów tego klubu jest długa. Leworęczny atakujący, który również może być przyjmującym – Paweł Mikołajczak. Aktualny libero AZS Politechniki Warszawskiej – Maciej Olenderek. 23 letni zawodnik uznawany jest za dobrego libero i kariera stoi przed nim otworem. A pod wodzą klubowego trenera Jakuba Bednaruka szybko może poczynić postępy. Innym znanym libero, który karierę rozpoczynał w Warszawie jest Damian Wojtaszek, aktualnie zawodnik Jastrzębskiego Węgla. Reprezentacyjny libero Krzysztof Ignaczak zapowiedział zakończenie w niej kariery i chęć skupienia się na grze w klubie. Sam zawodnik ma już 36 lat, więc nie ma co się dziwić, że chce dać odpocząć, i tak już mocno eksploatowanemu organizmowi. Tutaj pojawia się szansa właśnie dla Wojtaszka, który o pozycje pierwszego libero powinien walczyć z Pawłem Zatorskim – po odejściu „Igły” jak na razie bezapelacyjny numer jeden.
W ubiegłym roku objawieniem Plus Ligi został 20letni przyjmujący AZS Politechniki- Artur Szalpuk. Pamiętam jak podczas mistrzostw Polski w Leżajsku w 2010 r. zdobył tytuł MVP we wszystkich trzech meczach w jakich grał. Wiedziałem, że ujrzę go kiedyś na dużym ekranie, a on w pojedynkę będzie potrafił wygrywać mecze. Nie pomyliłem się. Swoją drogą innym rewelacyjnym zawodnikiem podczas tego turnieju był atakujący mojej drużyny – Bartłomiej Bołądź. Obecnie gracz Czarnych Radom Chłopak zrobił niesamowity postęp, czego owocem jest gra w podstawowym składzie i zbijanie piłek, dostarczonych przez najlepszego rozgrywającego Mistrzostw Świata w Polce w 2014 r. – Lucasa Kampę. Ale powróćmy do Szalpuka. Wychowanek MKS MDK Warszawa w tym sezonie jest trapiony kontuzjami. Przez to nie pojechał na Mistrzostwa Europy juniorów. Podopieczni Jacka Nawrockiego wywalczyli srebrny medal.
Z wyżej wymienionych graczy można by zbudować skład, który biłby się o najwyższe cele w lidze. A byłby to skład złożony z samych wychowanków. Czy to nie byłoby piękne? Każdy kibic marzy, aby na parkiecie oglądać „swoich zawodników” tym bardziej gdyby było ich 12. Ambicje takie ma Legia Warszawa. Klub obecnie występuje w II lidze mężczyzn. W tym roku został dopiero reaktywowany. Legia chce nawiązać do swoich historycznych sukcesów. W klasyfikacji medalowej wszechczasów zajmują pierwsze miejsce w ilości zdobytych medali. 8 złotych, 12 srebrnych i 8 brązowych. Mam nadzieję, że pomysł ten kiedyś się ziści i na Torwarze, komplet widzów, będzie oglądał zwycięstwo warszawskiej drużyny złożonej z samych wychowanków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.