Pozycja materiału w rankingach:
- Chcemy usunięcia technologii, która nas truje! Ma nie śmierdzieć! - domagają się mieszkańcy osiedla na warszawskich Kabatach, tuż przy rozbudowywanej stacji techniczno-postojowej metra.
Smród jaki wydobywa się ze stacji technicznej metra nie daje żyć już od ponad pół roku. Nieprzyjemne zapachy to wynik zastosowania drewnianych podkładów kolejowych, które są układane podczas rozbudowy bazy. Jak piszą w swoich postulatach zbulwersowani mieszkańcy Kabat, są to opary z rakotwórczego oleju kreozotowego użytego do konserwacji tychże podkładów.
Warszawiacy swoje niezadowolenie tłumaczą faktem, że drażniąca woń staje się coraz bardziej uciążliwa. - Najgorzej jest w upalne dni, a apogeum smrodu rozpoczyna się wieczorem, koło 19.30 - mówią mieszkańcy. Blisko stacji, oprócz bloków mieszkalnych, znajdują się przedszkole, szkoła, boisko. Ludzie boją się o zdrowie swoich dzieci tym bardziej, że coraz częściej pojawiają się u nich bóle głowy, łzawienie oczu, alergie, duszności. - Musimy spać przy zamkniętych oknach, bo tego nie da się wytrzymać - dodają.
Artykuły
(103)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Barejka 04.08.2010 20:37
Mieszkam na kabatach, ale na szczęście nic nie czuję. Jestem za daleko :)
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)