Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28122 miejsce

"Warszawa stolicą czystości"? O dzikim wysypisku w centrum stolicy

Czy to w ogóle jest możliwe? Dzikie wysypisko w centrum europejskiej stolicy, w mieście, które od kilku lat głosi hasło „Warszawa stolicą czystości”? Jak radzić sobie z "brudnym" problemem, z dzikimi wysypiskami? Gdzie szukać pomocy?

Cudze śmieci podrzucone pod altanką śmietnikową / Fot. Beata RoratowskaJestem jedną z mieszkanek kamienicy położonej w centrum Warszawy, w dzielnicy Śródmieście, przy ulicy Koszykowej 49A, która znajduje się na tyłach pl. Konstytucji 5. Wszyscy mieszkańcy posiadają kluczyk do przydzielonej altanki śmietnikowej, która stoi naprzeciwko naszych okien. W altance stoi kosz, który jest regularnie opróżniany przez wynajętą przez administrację budynku firmę sprzątającą. Problemem jest jednak dzikie wysypisko utworzone pod drzwiami do naszego śmietnika. Wysypisko jest obecnie tak duże i rozległe, że dotarcie do altanki z własnymi śmieciami jest bardzo utrudnione, a droga do niej przebiega przez środek dzikiego i śmierdzącego wysypiska.

To nie są "nasze" śmieci... / Fot. Beata RoratowskaNa naszej śmietnikowej altance mieszkańcy przy Koszykowej 49A wywiesili informację, iż śmieci znajdujące się na dzikim wysypisku, nigdy do nas nie należały i nie pochodzą z naszych mieszkań. Każdy z nas posiada klucz do altanki śmietnikowej, znamy się od wielu lat, nigdy wyrzucanie śmieci do własnej altanki nie stanowiło dla nas problemu (zwłaszcza, że za jej sprzątanie płacimy wraz z opłatami za czynsz). Nie mamy więc powodów, aby śmieci wyrzucać tuż obok śmietnika - pod własnymi oknami! Śmietnik stoi w pobliżu miejsca, gdzie rodzice chodzą z dziećmi na spacer; tędy też wraca się do domu z pobliskiego parkingu samochodowego.

Zależy nam na utrzymaniu w nim należytej czystości, bo my tu mieszkamy, my tym oddychamy, a na dodatek nasze wszystkie okna wychodzą właśnie na tę część podwórka, na której obecnie przewalają się góry śmieci.

A jednak są ludzie (prawdopodobnie z innych podwórek lub kamienic), którzy nie widzą nic złego w podrzucaniu śmieci pod cudze okna.Niechciane śmieci pod oknami naszej kamienicy / Fot. Beata Roratowska
To, co tam się teraz dzieje, to istny koszmar! Te śmieci nikogo nie interesują, nikt nie poczuwa się do obowiązku ich sprzątnięcia. Dziwi mnie również fakt,
że wielokrotnie widziałam na podwórku spacerujących przedstawicieli straży miejskiej, ale dzikie i rozległe wysypisko nie wzbudziło ich zainteresowania.

Codziennie rano otwieram okno i codziennie rano widzę, że "dziki" śmietnik powiększa swoje gabaryty i zajmowany obszar. Pod przykryciem nocy „obcy” skrada się z kolejnym workiem i podrzuca swoje śmieci, każdej nocy bezdomni przeszukują zamknięte w workach „skarby”, co powoduje, że rano są one coraz bardziej porozrzucane. Patrzę, czekam i zastanawiam się - ile jeszcze minie czasu, zanim zobaczę maszerujące w kierunku śmieci szczury!

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Beata Roratowska
  • Beata Roratowska
  • 22.09.2011 14:00

Niewiarygodne - jaka jest siła w słowie pisanym! Wczoraj zgłosiłam temat do Zarządu Oczyszczania Miasta i napisałam swój komentarz na Wiadomości24 - a już dzisiaj administracja budynku zaczęła sprzątać dzikie wysypisko, które od 3 miesięcy kwitło pod moimi oknami. Brawo! Dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ten sposób Warszawa upodobniła się do paru miast we Włoszech. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Plagi Tuska
  • Plagi Tuska
  • 21.09.2011 20:51

Czytać więcej na google.pl po wklejeniu hasła "narodowy przekręt ekologiczny"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie coś to tylko w "stolycy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.