Kilka megafonów, plakaty okrzyki i studenci w czerwonych koszulkach. "Nie chcemy mieszkać z karaluchami", "Mówimy stop kolejkom do łazienek" – tak wyglądała manifestacja studentów przed Szkołą Główną Handlową w Warszawie.
Przed SGH zebrało się niecałe 30 osób, inni studenci nie przyłączyli się do manifestacji. Stali na schodach i obserwowali pikietę. – Chodźcie do nas! – nawoływali demonstrujący.
– Chcemy by kwota spłaty wynosiła tyle, ile dziś płacimy za wynajem – 500-600 złotych miesięcznie – tłumaczy Mariusz Kubanek, organizator manifestacji.
Artykuły
(43)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.66)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Podobno odważni nie żyją wiecznie, a ostrożni nie żyją wcale. Ja jestem trochę odważna, bo nie boję się walczyć o swoje marzenia i trochę rozważna, bo podążam za tymi najważniejszymi.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Patryk Latacz 25.10.2006 09:56
Może chociaż zwrócą uwagę na ten fakt. O ile wiem, to rodzice mogą być w takim przypadku żyrantami.
Jakub Kwaśnik 24.10.2006 21:22
Też uważam, że manifestacja jest słuszna, ale demonstrujący pewnie niewiele osiągną.
Mir Nalezińskí 24.10.2006 15:53
A jaki to problem dać pożyczkę na hipotekę? Czym ryzykują banki? Że przejmą mieszkanie w razie niespłacalności? A może rodzice mają możliwości żyrowania albo budowy "na siebie"? Nie ministertwo też ruszy kiepełą.
Agnieszka Wasztyl 24.10.2006 15:51
hmmm bardzo malo osob wzielo udzial w demonstracji....ale uwazam, ze niestety niewiele ona zmieni...:( wysokie oplaty za mieszkanie to nie tylko problem warszawskich studentow... w Krakowie i pewnie w innych miastach czynsz i media sa rowniez bardzo drogie...na Zachodzie sa jeszcze drozsze ale i warunki sa niemalze luksusowe...Powinno sie wyremontowac i unowoczesnic akademiki. Tym bardziej, ze ceny akademikow np. w Krakowie poszly w gore, a warunki w niektorych pozostaly w oplakanym stanie:/
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +219)