Pozycja materiału w rankingach:
Podobno jej biust obraża moralność publiczną, wycieczki z dziećmi i turystami z krajów arabskich omijają ją szerokim łukiem, a Europejczycy pytają, czy to kopia Syrenki z Kopenhagi. Dziennikarz GW zasugerował więc, idąc w sukurs UM, by rozebrana kobieta-ryba została ubrana.
Najnowszy pomysł ukrycia jej kobiecych kształtów ma na celu zakrycie ich T-shirtem. Czy powinniśmy zmieniać symbol Warszawy? Czy nie powinniśmy zwrócić naszej uwagi na poważniejszy problem dotyczący naszej stolicy? Warszawska syrenka doczekała się kilku pomników. Każdy turysta wie, że jest ona symbolem stolicy Polski. Większość zwiedzających podziwia pomniki, nie zastanawiając się zbytnio nad odsłoniętym biustem pół kobiety, pół ryby. Według pana R. Pawłowskiego odwiedzające nas wycieczki z krajów arabskich, a niedawno także grupy feministyczne, są przeciwne jej nagości.
Artykuły
(39)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.80)
Wiek: 21 | Miejscowość: Ząbki | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magdalena Gawryś 08.03.2011 16:30
Oj tam, kupić dobre majtki to nie problem, a dobrze dobrać stanik to już wyższa szkoła jazdy :)
Małgorzata Najda 08.03.2011 15:44
Majtek nie musi mieć, przecież to syrenka. No, może jakaś przepaska :)
Ratomir Wilkowski 08.03.2011 15:22
Ale majtki to by jej raczej ciężko było założyć ;)
Magdalena Gawryś 07.03.2011 20:36
A ja bym zrobiła z Syrenki patronkę brafittingu i ubrała ją w dobrze dobrany stanik ...
Mariusz Bańkowski 07.03.2011 15:34
powtórzenia: stolicy
masa powtórzeń - kto to puscil na serwis? Trzeba poprawic bo problematyka ciekawa ale warsztat ...
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)