Pozycja materiału w rankingach:
22 listopada, na budynku gimnazjum nr 71 na warszawskich Bielanach zawisł transparent informujący o złej woli gospodarza dzielnicy – Rafała Miastowskiego. Szkole grozi likwidacja, gładko nazwana "przeniesieniem".
Dwa tygodnie temu, na początku listopada, z dnia na dzień poinformowano uczniów i rodziców o przeniesieniu szkoły do budynku liceum na ul. Zuga. Ani radni innych opcji politycznych, ani kadra nauczycielska, uczniowie, czy rodzice nie zostali wcześniej o tym fakcie poinformowani. Zaistniała sytuacja stanowiła dla wszystkich zaskoczenie tym większe, iż budynek na Perzyńskiego przeszedł niedawno gruntowny remont elewacji oraz zamianę boksów szatni na wygodne szafki. Jakby tego było mało, jeszcze przed wyborami zostały przyznane pieniądze na remont szkolnego boiska, które teraz rozpłynęły się w niebycie przedwyborczych obietnic.
A jakie są argumenty dzielnicy? Przede wszystkim statystyczne. Okazuję się, iż liczba młodzieży w wieku szkolnym spada, przez co okoliczne szkoły mają z każdym rokiem coraz mniejszy nabór. Scalając, czy likwidując placówki władze chcą zaoszczędzić pieniądze, co w przypadku przenosin gimnazjum równa się kwocie około 300 tys. złotych rocznie. W przeliczeniu na jednego ucznia ta kwota to 100 zł miesięcznie!
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzegorz Wink 24.11.2011 14:00
Takie są smętne efekty założenia, że wszystko musi być rentowne i do niczego (oczywiście są wyjątki) państwo nie powinno dopłacać. Z takiego punktu widzenia szkoła przyjmująca mniej uczniów niż to założono sobie jest do likwidacji. Wychodząc z takiego samego założenia należy skasować dużą część urzędów pocztowych w Polsce bo też są nierentowne, a to że po ich usunięciu ludzie będą mieli na pocztę np 60 km to w końcu jest ich problem... Ważne że by budżet się zgodził i żeby była gotówka na "prawdziwe priorytety" czyli utrzymanie władz i kościoła.
Robert Grzeszczyk 24.11.2011 00:29
W ciągu ostatnich czterech lat zamknięto w Polsce ok. trzech tysięcy szkół. To efekt polityki edukacyjnej rządu. Zamyka się szkoły na wsi bo jest za mało uczni, zamyka w mieście bo . .. Generalnie dlatego, bo trzeba stworzyć nowy urząd dla dyrektora. I od 20 lat nie można wyartykułować racji stanu dla Polaków i Polski. Czy to mają być nowe urzędy czy oświata i zdrowie. Póki co cieszmy sie Orlikami. One przykrywają wszystko i pokazują jakiego mamy dobrego kapitana
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)