Facebook Google+ Twitter

Warszawa. Uczniowie i nauczyciele protestują przeciwko likwidacji szkoły

22 listopada, na budynku gimnazjum nr 71 na warszawskich Bielanach zawisł transparent informujący o złej woli gospodarza dzielnicy – Rafała Miastowskiego. Szkole grozi likwidacja, gładko nazwana "przeniesieniem".

Transparent na budynku gimnazjum / Fot. C. RyniecDwa tygodnie temu, na początku listopada, z dnia na dzień poinformowano uczniów i rodziców o przeniesieniu szkoły do budynku liceum na ul. Zuga. Ani radni innych opcji politycznych, ani kadra nauczycielska, uczniowie, czy rodzice nie zostali wcześniej o tym fakcie poinformowani. Zaistniała sytuacja stanowiła dla wszystkich zaskoczenie tym większe, iż budynek na Perzyńskiego przeszedł niedawno gruntowny remont elewacji oraz zamianę boksów szatni na wygodne szafki. Jakby tego było mało, jeszcze przed wyborami zostały przyznane pieniądze na remont szkolnego boiska, które teraz rozpłynęły się w niebycie przedwyborczych obietnic.

W gimnazjum nr 71 uczy się około trzystu uczniów, podobnie jak na ul. Zuga. Jakiś czas temu w budynku liceum była jeszcze jedna szkolna placówka, którą przeniesiono ze względu na panującą tam... ciasnotę! Interesujący jest więc fakt, iż obecny dyrektor liceum, którego funkcja notabene wygasa z końcem tego roku szkolnego, zapewnia, iż istnieje możliwość, aby przy podwojeniu liczby młodzieży zachować system jednozmianowy. Wtórują mu w tym władze dzielnicy, choć powołują się przecież na opinię osoby zwolnionej od przyszłego roku od odpowiedzialności.

Wejście do budynku / Fot. C. RyniecA jakie są argumenty dzielnicy? Przede wszystkim statystyczne. Okazuję się, iż liczba młodzieży w wieku szkolnym spada, przez co okoliczne szkoły mają z każdym rokiem coraz mniejszy nabór. Scalając, czy likwidując placówki władze chcą zaoszczędzić pieniądze, co w przypadku przenosin gimnazjum równa się kwocie około 300 tys. złotych rocznie. W przeliczeniu na jednego ucznia ta kwota to 100 zł miesięcznie!

Czytaj dalej ---->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Takie są smętne efekty założenia, że wszystko musi być rentowne i do niczego (oczywiście są wyjątki) państwo nie powinno dopłacać. Z takiego punktu widzenia szkoła przyjmująca mniej uczniów niż to założono sobie jest do likwidacji. Wychodząc z takiego samego założenia należy skasować dużą część urzędów pocztowych w Polsce bo też są nierentowne, a to że po ich usunięciu ludzie będą mieli na pocztę np 60 km to w końcu jest ich problem... Ważne że by budżet się zgodził i żeby była gotówka na "prawdziwe priorytety" czyli utrzymanie władz i kościoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ciągu ostatnich czterech lat zamknięto w Polsce ok. trzech tysięcy szkół. To efekt polityki edukacyjnej rządu. Zamyka się szkoły na wsi bo jest za mało uczni, zamyka w mieście bo . .. Generalnie dlatego, bo trzeba stworzyć nowy urząd dla dyrektora. I od 20 lat nie można wyartykułować racji stanu dla Polaków i Polski. Czy to mają być nowe urzędy czy oświata i zdrowie. Póki co cieszmy sie Orlikami. One przykrywają wszystko i pokazują jakiego mamy dobrego kapitana

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.