Facebook Google+ Twitter

Warszawa widziana okiem przybysza

Chęć uczestniczenia w uroczystościach przed Grobem Nieznanego Żołnierza i obejrzenia Muzeum Powstania Warszawskiego zdopingowała mnie do wyjazdu do Warszawy.

Widok z Pałacu Kultury. / Fot. M. WieczorekDo stolicy wybrałam się pociągiem, bo jak mi mówiono, autem trudno poruszać się po mieście.
Wysiadłam na Dworcu Centralnym. Sporo podróżnych, kilku widocznych pijaków i żebrzących o pieniądze. Dworzec jak dworzec niczym szczególnym się nie wyróżnia. No może jest bardziej brudny i śmierdzący niż parę lat temu.

Szczęśliwym trafem udało mi się ulokować w centrum miasta. Szybko jednak przestałam się z tego cieszyć. Nękał wszędobylski hałas zbyt głośnych tramwajów, samochodów, autobusów. Pozamykane kioski i inne punkty sprzedaży biletów komunikacji miejskiej skazały mnie na długie piesze wędrówki.

Widok na budy i pasaże handlowe wokół Pałacu Kultury. / Fot. M. WieczorekWłaśnie dlatego zwiedzanie zaczęłam od Pałacu Kultury i Nauki. Lubię oglądać panoramę Warszawy, bo tak najlepiej widać jej rozwój. Tym razem spotkało mnie rozczarowanie. Harmonijny piękny widok zepsuły budy i handlowe pasaże.

Zamek Królewski / Fot. M. WieczorekNowym Światem powędrowałam na Stare Miasto. Po drodze obejrzałam wystawy butików i byłam zaszokowana cenami. W kawiarni zamówiłam kawę i przez krótką chwilę udawałam warszawiankę. I chyba mi się to udało, bo niemal bez przerwy widziałam przed sobą ludzi proszących o pieniądze. A może wyglądałam jak polska bizneswomen? W każdym razie była to przykra sytuacja. Nowy Świat to bardzo snobistyczna ulica.

Piękna kamieniczka na Rynku. / Fot. M. WieczorekKolumna Zygmunta / Fot. M. WieczorekNa Krakowskim Przedmieściu obejrzałam wystawę "Miasto Feniksa - War. saw Everything". Bardzo ciekawe fotomontaże, prezentujące zniszczone ulice stolicy. Uświadomiłam sobie wtedy, że prawie każda ulica to kawałek historii miasta i jego mieszkańców. Szkoda tylko , że nie ma żadnej informacji o tej ekspozycji, bo ja i wielu innych ludzi trafiło na nią zupełnie przypadkowo.

Odpadające tynki szpecą urok Rynku. / Fot. M. WieczorekWreszcie dotarłam do najpiękniejszego zakątka Warszawy, na Stare Miasto. Pięknie zrekonstruowane kamienice budzą zachwyt. Artyści - malarze są znakomitym uzupełnieniem krajobrazu. Urok psują brudne odpadające tynki niektórych kamienic. Na Rynku brakuje ławeczek, na których strudzony turysta mógłby na chwilę przysiąść i podumać nad jego urokami.

W strugach deszczu czekałam na rozpoczęcie uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza. W trakcie uroczystości, którą oglądałam któryś kolejny raz, poczyniłam pewne obserwacje.

Przed Grobem Nieznanego Żołnierza / Fot. M. WieczorekZabrakło nam Polakom dumy z tego święta. Parę lat temu czuło się entuzjazm i radość z tego , że to nasze wojsko, a teraz była obojętność. Zabrakło też szacunku dla własnego hymnu. Czułam zażenowanie gdy musiałam zwracać uwagę dorosłym warszawiakom, że grają nasz hymn i należałoby się uciszyć. Przecież nie musieli tam być. Zauważyłam też, że w mieście prawie nie powiewają biało-czerwone flagi.

Pałac na Wodzie. / Fot. M. WieczorekByły jeszcze Łazienki, w których nie można było niczego znaleźć z powodu braku informacji o rozmieszczeniu ciekawych obiektów, a warszawiacy nie wiedzieli a może nie chcieli udzielić informacji. Piękny niegdyś Pałac na Wyspie stał na brudnej wodzie z wyszarzałą elewacją, ale dobrze, że otoczony kwiatami.

Było też oddalone od centrum Muzeum Sportu. Pięknie przygotowane gabloty, ogromna ilość eksponatów. No i sympatyczni pracownicy.

Jesteśmy zmęczeni. / Fot. M. WieczorekWreszcie dotarłam do miejsca najważniejszego - Muzeum Powstania Warszawskiego. To niesamowite miejsce. Była to swoista podróż w czas zagłady i klęski. Ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach oglądałam historię tamtych lat i ludzi, zwłaszcza Zawiszaków. Wzruszenie budzi Mur Pamięci, na którym umieszczono nazwiska powstańców poległych w sierpniu i wrześniu 1944. Należy schylić głowę przed tymi dla których tę ekspozycję zorganizowano, ale również przed tymi, którzy nie pozwolili zapomnieć o ludziach z tamtych lat.

Warszawa to ładne miasto. Na każdym niemal kroku widać jej dynamiczny, nowoczesny rozwój. Ale jest to też miasto potrzebujące więcej troski o elegancję i estetykę. Ma się wrażenie, że brakuje mu troskliwego gospodarza.

Raziły mnie zwiędłe wiązanki kwiatów i wypalone znicze pod tablicami upamiętniającymi czasy wojny i powstania. To takie smutne, że pamiętamy o tym tylko z okazji rocznic. Dziwiło mnie również to, że warszawiacy tak mało wiedzą o swoim mieście.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.02.2009 00:19

podchodza zbyt pesymistycznie do tego miasta

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.02.2009 00:18

Wy sie niepotrzebnie czepiacie tego pieknego miasta,może wam sie to niepodoba ale mi sie podoba!tak jak napisałas przy zdjeciu ,odpadjące tunki szpeca urok Runku, ale to jest znak ze to miasto ma tez swoją historie coś przebyło!
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.02.2009 00:17

Wy sie niepotrzebnie czepiacie tego pieknego miasta,może wam sie to niepodoba ale mis tak!tak jak napisałas przy zdjeciu ,odpadjące tunki szpeca urok Runku, ale to jest znak ze to miasto ma tez swoją istorie coś przebyło!
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

ori, jest mapa i owszem, ale jak słusznie zauważyłaś, brakowało strzałek. Błądząc po Łazienkach z przerażeniem myślałam co by to było, gdybym tu była z grupą nastolatków.
Wiewiórki tez widziałam , nawet porobiłam im trochę ciekawych zdjęć.
Kiedy parę lat temu przyjechałam do Wa-wy z Barcelony, Nowy Świat był ok, teraz nie, ale to moje odczucie.
Do Muzeum Powstania Warszawskiego szłam piechotą od Piotrkowskiej, bo tak pokierowała mnie młoda warszawianka, ale doszłam. Masz racje, lotnisko jest ok.
Do Wa-wy tez pojadę i to w najbliższym czasie , jeszcze raz do Muzeum Powstania. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu, mój kuzyn, rdzenny warszawiak , pytał mnie ostatnio przez tel gdzie jest Muzeum Sportu. Wa-wa jest piękna , trzeba jej tylko okazać trochę zainteresowania i troski , oczywiście to zadanie dla gospodarzy.
Ale Gdańsk jest piękniejszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy wejściu do Łazienek od strony Al. Ujazdowskich wisi na słupie duża mapa, można z niej korzystać... Miałaś na myśli, że nie ma strzałek z kierunkiem na najważniejsze obiekty - też wg mnie przydałyby się, bo park jest duży. Dla moich dzieci ogromną atrakcją w tym i jeszcze innym parku (Skaryszewskim) była możliwość karmienia wiewiórek nawet z ręki - nie mogły się od nich oderwać...
Byliśmy w Muzeum Powstania - wygodny dojazd tramwajem (ale też powinna być strzałka już na przystanku, w końcu to jedno z najważniejszych Muzeów W-wy); był za to dalej napis, że do muzeum jest "wejście od ul. Przyokopowej" - gdzie ta Przyokopowa? nie chciało mi się sięgać do plecaka po plan miasta (bo musiałabym puścić rękę jednego z dzieci), poszliśmy za grupką ludzi i słusznie. Było to w przeddzień rocznicy wybuchu Powstania, logiczne, że grupka szła do muzeum...

Nowy Świat nie wydaje mi się absolutnie snobistyczny a odwrotnie - swojski. Co tam jest snobistycznego?
Może fakt, że przyjechaliśmy zza granicy, wywołał wrażenie swojskości N. Światu...

Na szczęście nie byliśmy na Dworcu Centralnym. Potem o nim poczytałam w polskiej prasie i wzięła mnie ciekawość, czy jest dużo gorzej niż w latach 80/90, bo z tamtych lat go pamiętam, ale nie było go kiedy "odwiedzić"... Lotnisko za to (nowy terminal) jest na miarę zachodnich.

Z wielką chęcią wrócę znowu do Warszawy. W przyszłym roku, mam nadzieję. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieniu, tak jak Klara powiem, że w Warszawie żyje mniej niż kiedyś rdzennych warszawiaków.
Większość, to ludzie napływowi na stałe mieszkający, lub dojeżdżający do pracy z okolic Warszawy.
Poza tym, latem jest wielu turystów. Miałaś pecha, że nie trafiałaś na osoby związane z miastem od lat. I do tego brzydka pogoda....
Tym nie mniej, uwagi dotyczące zaniedbań oczywiście słuszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

boite, snucie takich porównań jest totalnie bezcelowe, wierz mi;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

boite, Barcelona to piękne miasto, byłam tam 2 razy i wiesz co najbardziej zapamiętałam? ogromną halę targową w centrum miasta i piękny zapach owoców.Ale nasza Warszawa tez jest piękna, potrzeba tylko poprawić jej makijaż.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny artykuł :) (+)

Ja jestem ciekawa mojego wrażenia, kiedy zobaczę Warszawę po powrocie z Barcelony :) Trochę się tego obawiam :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.