Wprost nie mogłam w to uwierzyć, gdy moi teściowie i kochana mama powiedzieli z całą stanowczością, że na Zamku Królewskim dotąd nie byli. A czemu rodowici warszawiacy nie byli na zamku? Chociażby z wycieczką szkolną?
Bo jak stwierdzili, gdy byli w szkole to Zamku Królewskiego jeszcze nie było. Cóż, nie jestem "lajkonikiem w tych sprawach" i wiem, że nie od razu Zamek odbudowano, ale... No właśnie, ze zdziwieniem odkryłam - dzięki internetowi oczywiście - że odbudowano go dopiero w latach 70. ubiegłego wieku. W sumie to jesteśmy prawie równolatkami. Nieźle to brzmi, chyba założę sobie blog "Rówieśnica Zamku Królewskiego". A tak na poważnie to postanowiłam natychmiast nadrobić zaległości i w trzypokoleniowej wycieczce udaliśmy się na zwiedzanie.
Kolejnym, jego ważnym "mieszkańcem" okazał się być prezydent Rzeczypospolitej (od 1926 roku). Niestety w roku 1944 Zamek został zburzony przez hitlerowców, odbudowano go dopiero w latach 1971-1984. Odbudowa też nie przebiegała "różowo". Rządowy projekt o odbudowie został podjęty przez Sejm już w 4 lata po zakończeniu wojny. Niestety priorytety ówczesnej władzy i mocno ograniczone możliwości finansowe pozwoliły jedynie na odtworzenie Bramy Grodzkiej. W latach 60. oczyszczono teren i odbudowano budynek Biblioteki Królewskiej. 
Zobacz także:
Artykuły
(251)
Galerie
(50)
Średnia ocen
(4.32)
Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska
O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy
Ostatnie artykuły autora:
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1485)