Facebook Google+ Twitter

Warszawa zapomniana. Na śródmiejskich podwórkach czas się zatrzymał

Jak to możliwe, że w centrum stolicy nadal można znaleźć miejsca, które wyglądają, jak te ze zdjęć przedstawiających Warszawę bezpośrednio po II wojnie światowej?

Widok z góry na plac przy Alejach Jerozolimskich i budynek przy ulicy Kruczej 47a. / Fot. Tomasz KowalskiŚródmieście, samo centrum Warszawy - niby wszystko wygląda dobrze, ale jeżeli wejdziemy na podwórko, znajdujące się za jednym z budynków możemy doznać szoku.

Aleje Jerozolimskie. Przechodzimy przez bramę budynku 27 i trafiamy do innego świata. W podwórku stoi odrapany, zniszczony budynek z tabliczką ostrzegającą przed jego zawaleniem i duży (ok 2600 m2), zaniedbany, zarośnięty chwastami plac. Jak to możliwe, że w centrum stolicy nadal możemy znaleźć tego typu miejsca?

W24.pl postanowiły dowiedzieć się, kto jest właścicielem budynku oraz działki i dlaczego wyglądają one tak, jakby czas zatrzymał się przed II wojną.

Udało nam się ustalić, że właścicielem placu jest Polska Korporacja Handlu M&M Sp z o.o., będąca własnością jednego z najbogatszych Polaków, Marka Mikuśkiewicza. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że podobno Mikuśkiewicz popadł w konflikt z mieszkańcami wspólnot mieszkaniowych okolicznych budynków i dlatego w ramach zemsty pozostawił plac w tak zaniedbanym stanie. Postanowiliśmy jednak zapytać u źródła.

Skontaktowaliśmy się więc z pełnomocnikiem biznesmena, Rafałem Skierkowskim. - Pierwsze słyszę, żeby był jakiś konflikt. Ze śmietnikiem, który znajduje się na placu przy Alejach Jerozolimskich, walczymy od dawna. Dopóki terenu nie ogrodziliśmy, był tam dziki parking. Nie zabraniamy nikomu korzystać z placu. Od kilku lat staramy się o wydanie warunków zabudowy, ale tam jest pewien problem z dostępem do drogi - poinformował nas Skierkowski.

Jak widać w związku z placem, póki co, nie można mieć żadnych nadziei na poprawę. A co z ruiną znajdującą się obok?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To samo centrum Stolicy! Przecież ten grunt jest wart miliony i znacznie przewyższa wartość budynku. Nawet niby to historycznego- zabytkowego. Jego zabytkowość trochę może przesadzona. chyba że od strony sentymentalnej no i jako obiekt do kręcenia filmów .... Tak czy owak jest to kuriozalny przykład.
Ciekawa jestem następnych. Gratuluję dziennikarskiego wyczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.