Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
W 25. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego młodzi warszawiacy zapalili znicze przed domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Był to symbol ich sprzeciwu wobec decyzji podjętej w grudniu 1981 roku przez ówczesnego szefa państwa.
Przedstawiciele wielu organizacji
młodzieżowych, kombatanckich i solidarnościowych zebrali się dziś w nocy przed
domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie. Ludzi o skrajnie
różnych poglądach (wśród zgromadzonych byli m.in. członkowie młodzieżówki PiS, i
ortodoksyjnie lewicowej CK-LA)
połączyły
hasła „zima wasza, wiosna nasza”, „kto zapłaci za polską krew?”.
Pierwsi demonstranci pojawili się
w okolicach ul. Ikara już o 17. Byli to członkowie Fundacji Odpowiedzialność
Obywatelska i ochotnicy, którzy na dzisiejszy wieczór założyli oryginalne
mundury milicji z czasów PRL.
– Bezpośrednio nie przeżyłem
stanu wojennego, ale dzięki rodzicom wiem, co się wtedy działo i zdaję sobie sprawę,
że należy o tym pamiętać. Na pewno nie ubrałbym się wtedy w ten mundur, ale
dziś takie przebieranki są bardzo ważne, aby w pamięci młodych ludzi przetrwały
tamte czasy – powiedział jeden z „Zomowców”, Łukasz Dominiak, student drugiego roku
psychologii WSFiZ.
– Jestem tu, ponieważ moi rodzice
wpoili mi pamięć o tamtych dniach – zadeklarowała Paulina Duncewicz (rocznik
1985), która rozdawała przechodniom oporniki, czyli opozycyjny symbol sprzeciwu
wobec komunistycznych rządów.
Kilkunastu wolontariuszy ogrzewało
się przy specjalnie na tę okazję ustawionym koksowniku i w milicyjnym wozie.
Podczas spotkania głośno
dyskutowano o historycznej prawdzie dotyczącej sytuacji międzynarodowej na
przełomie 1981 i 1982 roku. Stanowcze wymiany zdań co chwila kończyły się
awanturami angażującymi bardzo wiele osób.
– Niestety ludzką cechą jest
zapominanie o tym co złe, a pamiętanie o tym, co dobre. Dlatego trzeba
przypominać o stanie wojennym, żeby ludzie nie zapomnieli o tym, że PRL to był
zły ustrój – uważa Jan Godek, jeden ze statystów w milicyjnych mundurach.
– To, że zamach w Polsce był
mniej krwawy niż na przykład na Węgrzech, nie usprawiedliwia Jaruzelskiego –
wykrzykiwał jeden z członków CK-LA.
Właśnie postać gen. Wojciecha Jaruzelskiego budziła wśród
zebranych najwięcej kontrowersji.
– To morderca zza biurka. On jest
odpowiedzialny za brutalne fałszowanie historii. Kto widział wojsko ludowe ten
wie, z czym się wiąże jego interwencja. Trudno w ogóle mówić, że obrońcy
Jaruzelskiego to Polacy – denerwował się Jan.
– Ten człowiek nie powinien
istnieć w mediach. Zastanawia mnie, dlaczego publikuje się z nim wywiady i
uważa, że należy go słuchać – mówił Rafał.
– Ja myślę, że znacznie łatwiej orzec,
że ktoś jest mordercą, niż uznać niejednoznaczność postaci. Decyzja o wprowadzeniu
stanu wojennego niosła za sobą trudne do zniesienia konsekwencje, ale gdyby nie
ona mielibyśmy w Polsce wojnę domową i interwencję Układu Warszawskiego –
ripostował przedstawiciel Forum Młodych Socjaldemokratów.
Pikieta dla niektórych stała się
również okazją do wspomnień.
– 13 grudnia obudził mnie dziwny odgłos, który okazał się być
puszczanym w kółko „Mazurkiem Dąbrowskiego”. Wiedziałem, że coś się stało –
wspominał Marek Szmidt, który na pikiecie pojawił się ze zniczem w dłoni. – Pierwsze
dni to był ciągły niepokój: „wejdą – nie wejdą”. Później zdałem sobie sprawę z
tego, że Polska miała półmilionową armię, która mogła stłumić każde powstanie.
Nie byli nam potrzebni Rosjanie. Pokazując manewry armii, chcieli nas
zastraszyć.
Zgromadzenie odbyło się w
spokojnej atmosferze – dominowała refleksja i zaduma, jedynie sporadycznie dało
się słyszeć okrzyki „zbrodniarz w mundurze”, „morderca”, „raz sierpem, raz
młotem czerwoną hołotę”. Zgromadzeni odśpiewali hymn Polski, a następnie
zapalili ustawione na chodniku białe i czerwone znicze. Pół godziny po północy około dwieście
zgromadzonych osób rozeszło się do domów. Organizatorzy podziękowali za
przybycie i wyrazili nadzieję, że podobne spotkanie, jak zawsze, odbędzie się za
rok.
Poświęconej sobie pikiety
nie oglądał Wojciech Jaruzelski. Z powodu zapalenia płuc leży w
szpitalu.
Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.
Ostatnie artykuły autora:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)