Facebook Google+ Twitter

Warszawiacy prawie zobaczyli logo Euro 2012

Na jednej ze ścian Pałacu Kultury i Nauki od strony Placu Defilad, można było w poniedziałek podziwiać (jeżeli ktoś ma dobry wzrok) logo zbliżających się piłkarskich mistrzostw Europy.

Logo Euro 2012 zaprezentowane w Kijowie. / Fot. ITAR-TASS / Vladimir SindeyevChyba nie tak wyobrażano sobie oficjalną prezentację w Warszawie symbolu mistrzostw Starego Kontynentu. Lekki mróz jaki towarzyszył prezentacji odstraszył zainteresowanych. Wśród zebranych pod PKiN był pan Kazimierz, który powiedział: "Gdyby nie fakt, że w okolicy jest metro i parę przystanków autobusowych, to chyba nikt by nie wiedział, że odbywa się prezentacja logo. Ja sam w gazecie przeczytałem tylko małą wzmiankę o tym wydarzeniu. Co do logo, uważam, że nie zapowiada nadejścia wielkiej imprezy piłkarskiej tylko festynu. Uważam, że można było je lepiej wykonać."

Logo Euro 2012 przedstawione zostało w formie łodygi, z którego wyrastają piłka z pomarańczowo-białymi łatami oraz dwa kwiaty w barwach Polski i Ukrainy. Kolory symbolizujące nasz kraj wzbudziły złośliwe uwagi wśród wielu osób. Pani Łucja wyraziła swoją opinię na ten temat: "Samo logo mi się podoba. Jest ciekawe i ma coś w sobie, ale kolory naszego kraju nie zostały odwzorowane w odpowiedni sposób. Ja już nie wiem czy to my organizujemy te mistrzostwa czy może księstwo Monako".

Pan Henryk dodał: "Nie rozumiem umieszczenia na tej piłce koloru pomarańczowego. Jest to symbol pomarańczowej rewolucji i nie jestem za tym żeby mieszać piłkę nożną z polityką. Sport powinien być rozrywką, która nie zaprasza do siebie politycznych wydarzeń, ale wręcz przeciwnie, odcina się od nich i pozwala o nich nie myśleć."

Przy pomocy urządzenia laserowego, logo zostało wyświetlone na ścianie PKiN. Jego pojawienie się poprzedził pokaz fajerwerków, które eksplodowały przy akompaniamencie trzymającej w napięciu muzyki. Wszyscy zgromadzeni na Placu Defilad wyczekiwali momentu pojawienia się symbolu mistrzostw i doczekali się, ale musieli mocno wytężyć oczy, żeby je zobaczyć. Całe wrażenie popsuły światła w oknach pomieszczeń Pałacu.

Jeden z oficjeli, chcąc się widać usprawiedliwić, powiedział: "W tym momencie nie widać dobrze logo dlatego, że Warszawa jest bardzo dobrze oświetlona i wszystkie światła odbijają się na Pałacu, co uniemożliwia zobaczenie obrazka w pełnej okazałości. Zapraszamy na spacer koło godziny 23, wtedy będzie lepiej widać".

"Logo jest według mnie mało kontrowersyjne, przez co nie przykuwa uwagi. Ja bym inaczej je widział. Może niekoniecznie piłkę przywdzianą w moherowy beret, ale coś ciekawszego i z polotem"- podsumował sarkastycznie świadek tego wydarzenia, pan Łukasz.

Adam Olkowicz, dyrektor turnieju w Polsce porównał opinie na temat logo z dziewczyną: "Na początku widzę pierwszy raz, ale dopiero po drugim, trzecim, dziesiątym okazuje się, że można się zakochać". Idąc tym sposobem myślenia dochodzi się do wniosku, że na pierwszym spotkaniu do miłości od pierwszego wejrzenia nie doszło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.