Facebook Google+ Twitter

Warszawiak donosi na pijących alkohol nad Wisłą. Internauci obrażają i grożą mu na Facebooku

Mężczyzna, który zgłasza i dokumentuje przypadki spożywania alkoholu nad Wisłą w Warszawie stał się wrogiem wielu internautów. Na Facebooku pojawiły się wpisy piętnujące i obrażajace mężczyznę,

 / Fot. zrzut ekranu/Facebook"Ten oto czlowiek, jezdzi rowerem w WARSZAWIE nad Wisłą i robi zdjęcia ludziom pijącym alkohol. Później dzwoni na policje i czeka na przyjazd, po okazaniu zdjęć policja musi wystawić mandat za picie w miejscu publicznym każdej osobie która widnieje na zdjęciu. Policjanci przyznali, ze maja okolo 120 zgloszeń dziennie od tego gościa. Udostępniajcie ku przestrodze. Picie piwa nad rzeką to nie przestępstwo!!!" - czytamy w jednym z wpisów na Facebooku. Został on udostępniony ponad 2900 razy i otrzymał więcej niż 1450 polubień.

Autorzy wpisu mają na myśli Pawła Boskyego. Mężczyzna nie boi się ujawnić swojego imienia i nazwiska, bo jak sam stwierdził w rozmowie z serwisem Gazeta.pl nie boi się. Poza tym jego personalia zostały już ujawnione.

Zdaniem mężczyzny nad Wisłą w Warszawie dochodzi w każdy weekend do kilkudziesięciu tysięcy wykroczeń. "Zgłaszam do skutku. Widzę pijących? Zgłaszam. Zaśmiecających teren? Zgłaszam. Ktoś ma umowę na dzierżawę 100 m kw. terenu, a zajmuje 2 tys. m? Zgłaszam. Policja? Robi tyle, ile może" - mówi Bosky.

Komentarze, które pojawiły się pod zdjęciem są przede wszystkim obraźliwe. "Taki typowy komunalny spoleczniak , konfident i CIOTA !!!" - pisze jeden z użytkowników Facebooka. "A mnie dziwi fakt, że on jeszcze żyje" - stwierdza inny. "Moze to Zboczek jak lata z tym aparacikiem. Moja propozycja: zlapac, rozebrac, wywiesc na jedna z wysepek pod mostem, zostawic golego z aparacikiem niech sobie pstryka mewy" - zachęca kolejny.

Bosky zapowiada, że będzie ścigał każdego, kto narusza jego prawa. Złożył już zawiadomienie o groźbach karalnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

"Osobowość paranoiczna charakteryzuje się podejrzliwością i brakiem zaufania w stosunku do innych osób, poczuciem, że są okłamywani, wykorzystywani i manipulowani przez otoczenie. Do tego dochodzi przekonanie o własnej nieomylności, bardzo poważne traktowanie siebie, całkowity brak autoironii i niepodatność na krytykę. Osoba z osobowością paranoiczną ma tendencję do analizowania wszystkich przekazów zewnętrznych poszukując w nich ukrytych, najczęściej wrogich, motywów"

Więc to stąd te komentarze o tym że Kaczyński i Macierewicz są ruskima agentami :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo,
Dziękuję za odnośnik. Dzięki niemu łatwiej mi będzie, również, zrozumieć poczynania Kaczyńskiego i jego drużyny.

"Paranoid to ktoś stale zagrożony. Jest jedynym sprawiedliwym wśród rzeszy kombinatorów, spiskowców, malwersantów. Paranoid raz urażony, na ogół nie zapomina urazy, a ten który będzie chciał go przeprosić, pogrąży się jeszcze bardziej – ukaże swoją "prawdziwą twarz" manipulatora.
Osobowość paranoiczna charakteryzuje się podejrzliwością i brakiem zaufania w stosunku do innych osób, poczuciem, że są okłamywani, wykorzystywani i manipulowani przez otoczenie. Do tego dochodzi przekonanie o własnej nieomylności, bardzo poważne traktowanie siebie, całkowity brak autoironii i niepodatność na krytykę. Osoba z osobowością paranoiczną ma tendencję do analizowania wszystkich przekazów zewnętrznych poszukując w nich ukrytych, najczęściej wrogich, motywów".

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.himavanti.org/pl/c/uzdrawianie/paranoid-osobowosc-paranoiczna-egocentryk-i-narcyz-we-wspolnocie-duchowej

Komentarz został ukrytyrozwiń

W założeniu facet ma rację, ale ma też w sobie Don Kichota, a to już jego osobisty, poważny problem. Bała bym się mieszkać w sąsiedztwie tak "praworządnego" obywatela. Nie wiadomo bowiem, jakie zachowania detalicznie stały by się obiektem upierdliwej uwagi i donosów, bo np. wypicie piwa na schodkach własnego domu też mógłby uznac za publiczne łamanie prawa i zachowania gorszące w horyzoncie widocznym dla jego dziatwy.
Ciekawe, że robi zdjęcia z roweru; uciec łatwiej niż gdyby poszło się w rozbawiony tłumek głosząc misjonarskie przesłanie "ludzie, nie chlajta, nie śmiecta, posprzątajta po sobie".

"Zgłaszam do skutku. Widzę pijących? Zgłaszam. Zaśmiecających teren? Zgłaszam. Ktoś ma umowę na dzierżawę 100 m kw. terenu, a zajmuje 2 tys. m? Zgłaszam. Policja? Robi tyle, ile może" ...

- i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o zatrudnienie wszystkich policyjnych sił, z patrolami konnymi łącznie. Dogonić, przyłapać z butelką w ręce, udowodnić że śmieć należy do konkretnego osobnika, spałować, zagonić do tymczasowych aresztów; i pogalopować na druga stronę Wisły, bo tam też niedziela, mieszkańcy, piwo, trawka...

Zasadniczo facet ma racją i chciałby naprawić świat, ale póki piwa i narodu - póty picia na trawce w niedzielę; pachnie mi to mniej sympatycznym klonem Don Kichota i poważnym problemem medycznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ba, tylko gdzie jej szukać..? ;)
Swoją drogą mam wciąż nadzieję na powrót małżonka byłej posłanki do polityki. Im więcej wody w Wiśle upływa, tym większa różnica klas w polityce uprawianej dziś przez większość, w porównaniu z klasą i inteligencją niekórych jej przedstawicieli z przeszłości.
Co niekoniecznie wszak musi przekładać się na klasę we wszystkich innych dziedzinach życia, chocby "klasę Lufthansy" przypominając. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, specjalistami od "rozkroku" to są: pan premier i posłanka, która to wyartykułowała. A tak sobie pomyślałem w tym momencie (przepraszam za dygresję...), że ta pani byłaby dobrą rozmówczynią naszego kolegi redakcyjnego, jako VIP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Picie jakiegokolwiek alkoholu nie jest przejawem braku kultury, jeśli odbywa się w odpowiednim miejscu i nie prowadzi do niekulturalnych zachowań. Pojadę może z grubej rury, ale czy tak łatwo zaakceptowałby Pan piwoszy, gdyby się rozsiedli na Pańskiej wycieraczce? A teoretycznie mogą - ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która reguluje zasady spożywania alkoholu, tego nie zabrania:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uparcie zwracam uwagę na "pomiary geodezyjne". Szczegółowe mapy terenów nadwiślańskich powinny być na wyposażeniu każdego patrolu. GPS ma wszak pewną, nienajwiększą dokładność. Nie wystarczy wiedza, że przy moście Poniatowskiego wolno, a przy moście Gdańskim nie wolno. Trzeba znać granice dokładnie.

Aco zrobić z obywatelem, który stoi po obu stronach granicy, w rozkroku ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Picie piwa nie jest brakiem kultury - pisze pan Bartek. Oczywiście, że nie. Idąc tym schematem myślenia można powiedzieć, że jest to taka sama prawda jak ta, że uprawianie seksu (jakie to piękne określenie, ale w naszym języku trudno znaleźć inne w tym kontekście) nie jest przejawem zepsucia moralnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Póki co rozmawiamy o warszawiaku, który tropi braki kultury" samo picie piwa nie jest przejawem braku kultury. Mowa tu o zwykłym donosicielu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.