Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2717 miejsce

Warszawiak ze skrzydłami i dziobem

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-04-22 07:43

Warszawa ma nowego obywatela. Nie jest nim człowiek, a... sokół wędrowny. To rodowity warszawiak ze Śródmieścia, wykluł się na szczycie najbardziej rozpoznawalnego budynku stolicy. Ma dopiero kilka dni i ledwo widzi na oczy...

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sok%C3%B3%C5%82.JPGPisklę przyszło na świat dwa dni temu, we wtorek, 20 kwietnia. Jest potomkiem pary sokołów wędrownych, znanych jako Wars i Sawa, zamieszkujących 45. piętro Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Przez miesiąc samica wysiadywała aż cztery jaja. Możliwe, że najmłodszy sokół w stolicy będzie miał jeszcze rodzeństwo.

W zeszłym roku ptaki również wysiadywały cztery jaja, jednak wykluł się tylko jeden ptak, a właściwie jedna samica. Otrzymała imię Skierka. Wówczas gniazdo na PKiN obserwowało pół miliona internautów z 80 krajów świata, którzy dzięki zainstalowanej kamerze śledzili losy sokołów.

Sokoły, od lat 60., należą do najrzadszych gatunków w naszych stronach. Historia warszawskich sokołów sięga 1996 roku, w którym ornitolodzy wypuścili kilka ptaków pochodzących z hodowli we Włocławku. Dwa lata później ptaki upodobały sobie najwyższy punkt w Śródmieściu, czyli Pałac Kultury. Warszawa uczestniczy w programie ochrony tego gatunku. Tegoroczny sokół jest dziewiętnastym "rodowitym warszawiakiem".

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Sokół to nie jedyny przedstawiciel ptaków i zwierząt, który adaptował się do środowiska miejskiego, do środowiska człowieka. Niestety wciąż obserwujemy coraz więcej działań zmierzających do odsuwania przyrody od człowieka, lub raczej człowieka od przyrody. Wykorzystuje się do tego powoływanie coraz nowych rezerwatów, stref ochronnych. Właśnie teraz dąży się do zamykania lasów na okres lęgowy (czyli na wiosnę i co najmniej połowę lata). Jak zwykle tyczy to jedynie lasów państwa - gdyż prywatna własność nie podlega tym zamierzeniom. Jednocześnie ogranicza się prawne możliwości do ochrony czynnej - czyli działań w kierunku pomnażania gatunków rzadkich - zarówno zwierząt jak i roślin. Uważam, że "słowotok państwowy" na temat ochrony przyrody kończy się na wręcz przeciwnych działaniach. Działań w kierunku zadowolenia wąskiego grona pseudoekologów z ogromną szkodą dla całego społeczeństwa i szkodą dla samej przyrody.
Rozporządzenie Ministra z 2004 roku nakazuje bezwzględną strefą ochrony całorocznej w promieniu 200 m od gniazda sokoła oraz strefę okresową (od 1 marca do 31 lipca) w promieniu 500 m od gniazda. Tym samym należy uznać, że instytucja pt. RDOŚ nie wypełnia obowiązków ustawowych tolerując stan (wg obowiązującego prawa) niezgodny z prawem. Nie zdziwię się gdy teraz nastąpi działanie instytucjonalne w celu:
1. eksmisji sokoła z gniazda na PKiN
2. niezgodnego z prawem wyłączenie tego jednego osobnika sokoła z jurysdykcji prawnej
3. wyłaczenia gatunku sokoła z bazy gatunków chronionych
4. odstąpienia (niezgodnego z prawem) od ukarania osób winnych powstałej sytuacji
5. dalsze udawanie że nic się nie dzieje, z powodu osób zaangażowanych w projekt sokoła w Warszawie na PKiN
A my się temu przyglądamy. A przypadek sokoła z PKiN nie jest wyjątkowy.
Ten przykład jest dowodem jak bzdurne i wynaturzone są obowiązujące przepisy.
Sam widziałem i wielu widziało latające między mostami - bieliki. Jeśli instytucja RDOŚ udaje, że to się nie dzieje dowodzi, że nie chce podjąć skutecznych działań w kierunku ochrony środowiska tego chronionego ptaka. Nie wiem czy budowa Mostu Północnego nie zniszczy środowiska przyrodniczego tych ptaków. Chętnie opracuję plan związany z odpowiednia kompensacją strat jaki ponosi ten gatunek w naszej stolicy. I rachunek wystawie konkurencyjny; a i retorsję przepiszę łagodniejsze. Również moi kumple nie mają dużych potrzeb - kumple z mojego stowarzyszenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spróbuję jutro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już trzy razy próbuję napisać komentarz do słów Pana Pawała - bez skutku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

sokły wędrowne zadomawiają się w mieście , w Kaliszu sa dwie pary lęgowe i dobrze im sie wiedzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gniazdo sokole na Pałacu jest już kilka lat i ptaki wyprowadziły już wiele piskląt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak urosną i będą wśród nas może nakręcą film .
One też potrafią zobacz Film, który nakręcił ptak
http://www.pablik.pl/index.php/4782/film-ktory-nakrecil-ptak.html
*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Para sokołów przydała by się również w Krakowie gdzie jest za dużo gołębi.
Wielkie miasta wymusiły na zwierzętach zaakceptowanie miejskich środowisk życia.
Parze opisanych wyżej sokołów z Warszawy życzę wielu potomków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile znam obowiązujące Prawo o ochronie przyrody - to w najbliższej okolicy od zasiedlonego gniazda należy wytyczyć strefę ochronną i wstrzymać dostępność dla ludzi i innego szkodliwego oddziaływania. Właśnie teraz różnego rodzaju maści ekolodzy dążą do zamykania całych wielkich obszarów kraju w okresie lęgowym - praktycznie cała wiosna i połowa lata. Nie dostrzegli problemu sokoła - jedynego albo jednego z kilku w Polsce. Nie można przyrównać do niego stad bielików latających między warszawskimi mostami, ani nawet dzięcioła trójpalczastego z "ukochanej" dla A. Wajrak Puszczy. Wydaje mi się, że należałoby dokonać odpowiedniego doniesienia do RDOŚ Warszawa z wnioskiem o wypełnienie prawa.
Albo zastanowić się nad tym prawem.
I nad jego twórcami.
W końcu i poważnie. Dla dobra kraju, przyrody i ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja z Polskich sokołów w naturze widziałem tylko pustułkę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niech się dobrze chowa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.