Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184507 miejsce

Warszawo, broń się przed „warszawką”

Kiedy podczas Jarmarku św. Dominika słyszę „wieviel kostet”, a za chwilę z tych samych ust „cholera, drogo”, to myślę sobie: oto właśnie „polaczek”!

 

fot. Ewa KowalskaCzy znacie ludzi, którzy wyjechali, w dorosłym już życiu z kraju, a po zaledwie kilkuletnim pobycie za granicą brakuje im polskich słów lub akcent mają jakby nie ten?  Ja znam wielu.

Typowy polaczek

Nie uczy swoich dzieci języka polskiego. To, że babcia nie może porozumieć się z własnym wnukiem, to przecież jest jej problem... Podczas sentymentalnych spotkań ze szkolnymi kolegami najczęściej przechwala się statusem finansowym, a jednocześnie po przekroczeniu polskiej granicy gna do fryzjera, kosmetyczki, stomatologa. Bo w Polsce taniej.

W nowej ojczyźnie ukrywa swoje pochodzenie, często zmienia nawet nazwisko. Brzmi tak obco...

"Warszawka" – obywatel lepszej kategorii

 

Wczorajszego wieczora około tysiąca osób uczestniczyło w bankiecie „Gorączka sopockiej nocy”, zorganizowanego przy okazji odbywającego się turnieju tenisowego Orange Prokom Open. Na imprezie gościli głównie mieszkańcy stolicy, Krakowa i Wrocławia, niewielką grupę stanowili miejscowi. Między nimi wszystkimi przewijała się „warszawka”, czyli obywatel lepszej kategorii.

W poszukiwaniu pracy przeniósł się do stolicy, a dzisiaj o miejscu swojego pochodzenia mówi „prowincja”. Szczęśliwie „warszawka” podobnie jak „polaczek” stanowią znakomitą mniejszość wśród tych, którzy z różnych względów zmienili swoje miejsce zamieszkania. Szkoda tylko, że psują opinię Polaków na świecie i warszawiaków w Polsce.

Miał szczęście Michał Bałucki, autor słów „Góralu, czy ci nie żal odchodzić od stron ojczystych?”, że nie spotkał na swojej drodze „polaczków” ani „warszawki”. Ja go niestety nie mam.

 

 

 

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

wreszcie ludzie ktorzy nie uważają wszystkich mieszkańców Warszawy za bufoniastych prostaków i potrafią rozgraniczyć"warszawke" [a nawet "warszafke" ;P ] od normalnych mieszkańców tego miasta :) urodziłęm sie tutaj, kilka poprzednich pokoleń mojej rodziny również i ze zdziwieniem wielkim spostrzegam że niektórzy lduzie mają mi to za złe. najzabawniejsze w tym wsyzstkim jest to że aby zostać Warszawiakiem, Krakowiakiem, Poznaniakiem [i tak dalej.. nie bede mapy przepisywał ;P ] nie wystarczy zmienić adresu zamieszkania w dowodzie... ;) a sporo osób tak własnie mysli :) z wspaniałej Warszawy pozdrawiam śliczny Gdańsk :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
stolyyca
  • stolyyca
  • 11.09.2006 15:46

nalezy tez dodac ze ci wszyscy "warszawiacy" to w wiekszosci pochodza z podlaskich wiosek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł dobry, też nam takich wileu. Tylko chciałbym wyjaśnic, iz prowincja to okreslenie wszystkeigo, co nie jest stolica, ale może to byc inne duże miasto, aczkolwiek "Warszawka" pewnie tego nie wie i mówi to z pogardą

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem gdańszczanką z WYBORU, piszę to, bo to według mnie ważne (chociaz redakcja wycięła tę informację z tekstu:)) i przyznam, krępują mnie litery na tablicy rej. samochodu, którym jeżdżę - WI. To trochę tak jest, że każdy, kto jeździ na warszawskich "blachach" zakwalifikowany jest jako "warszawka", niesłusznie oczywiście. Korczak113 ma nadzieję na odrodzenie Warszawy, ja też liczę, że przestanę wreszcie słyszeć "O! warszawka pędzi odwodnicą na Hel" . Pamiętajcie moi rodacy-gdańszczanie, że tą obwodnicą pędzi na Hel również np. Korczak113, nie obrażajmy go! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez kilka lat byłem redaktorem naczelnym gazety i szefem wydawnictwa. Z tego tytułu bywałem na bankietach, spotkaniach, rautach. Znakomicie rozumiem Ewę i jej pojęcie "warszawki". Warszawka to grupa zadufanych w sobie bufonów, którzy chodzą po stepsach; ludzi próżnych i głupich. Ludzi, którym "prasę" robi prasa: pisemka typu Mój styl, Viva i... nie chcę pamiętać tych tytułów. Warszawa lat Słonimskiego, Warszawa lat hippisowskich umarła. Dziś istnieje Warszawa Dody, hip-hopowców, bylejakości. Jest jednak cień szansy na odrodzenie intelektualnej Warszawy - ten oto portal i ta właśnie gazeta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jestem w Warszawie często-ze względów służbowym, często mam kontakt z ludzmi, którzy ze Śląska przenieśli się do stolicy. Jakby zły duch w nich wstąpił, często odbija im tzw. palma.I ten "lans" językowy - słuchać się tego nie da.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam - dzięki:) Tak jest OK :) Tomekt - "... grupy środowisk twórczych, artystów, filmowców, dziennikarzy, biznesmenów, ..." to według mnie MIESZKAŃCY STOLICY (lub inaczej warszawiacy), których zresztą darzę wielkim szacunkiem, a nie "warszawka". Szczęśliwie, jak zresztą piszę:) "warszawki"jest znacznie mniej niz warszawiaków:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Warszawka" to nie są ludzie, którzy "w poszukiwaniu pracy przenieśli się do stolicy [...]". To głównie grupy środowisk twórczych, artystów, filmowców, dziennikarzy, biznesmenów, ludzi z pierwszych stron Gali czy Vivy, więc używaj tego terminu z rozwagą ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak, Ewo, może być? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, w zdaniu "Na imprezie gościli głównie mieszkańcy Krakowa i Wrocławia..." usunąłeś mieszkańców Warszawy:( Mieszkańcy Warszawy a "warszawka" to zupełnie inna bajka. Moją intencją było przekazanie informacji, że na imprezie byli mieszkańcy WARSZAWY, Krakowa, Wrocławia itd, a "warszawka" to rodzaj bezpaństwowców a nie warszawiacy, których akurat była większość. Możesz to zmienić? Bardzo proszę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.