Autor usunął profil
„Raz, dwa, trzy, cztery, odejdź Giertych do cholery” – krzyczeli dziś pod siedzibą MEN uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez Kampanię GMO. W wystąpienie przeciw Ministrowi Edukacji tym razem zaangażował się też ZNP.
Po raz kolejny przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej
warszawiacy manifestowali brak poparcia i zaufania dla Romana Giertycha,
zajmującego stanowisko szefa tego resortu.
– Roman Giertych przez ostatnie tygodnie nie zajmuje się problemami, które najbardziej dręczą polską oświatę. Nie prowadzi działań zmierzających do kreowania polityki oświatowej w Polsce – mówił do zgromadzonych prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz. Zaznaczył, że uwaga Giertycha skupia się przede wszystkim na próbach utrzymania się u władzy. Według Broniarza, nauczyciele są jedynie pionkami w grze ministra.
Dla wielu przedstawicieli szkół impulsem do pojawienia się na demonstracji była sprawa pominięcia nauczycieli wytypowanych przez ZNP w przyznawaniu ministerialnych medali "za szczególne zasługi dla oświaty". Minister Giertych z okazji Dnia Edukacji Narodowej uhonorował tym odznaczeniem około 5 tys. osób. Wśród nich nie znalazł się żaden z 285 wytypowanych przez ZNP nauczycieli. Jak przypuszczają nauczyciele, mogło to mieć związek z tym, że ZNP identyfikowany jest raczej z lewą stroną sceny politycznej.
Uczniowie, którzy pojawili się dziś przed MEN rozprowadzali wśród warszawiaków naklejki z logiem akcji „Giertych musi odejść” i skandowali „szkoła zdycha przez Giertycha”. Ochraniani przez policję, przemaszerowali pod Pałac Kultury i Nauki, by wziąć udział w koncercie z udziałem zespołów Big Cyc, Delirium i Zbigniewa Hołdysa.
Demonstranci zapowiadają kolejne protesty. - Dopóki Giertych nie odejdzie, będziemy mu pokazywać, że go nie chcemy – zapowiedział jeden z manifestujących licealistów.
Giertycha broni na swoim blogu, w notce z okazji Dnia Edukacji Narodowej, Wojciech Wierzejski: „Roman jak mało kto nadaje się na Ministra Oświaty. Atakowano go, że się na tym nie zna. Taki czarny P.R. szeroko był i jest kolportowany przez lewaków. Tymczasem on skończył dwa fakultety (prawo i historię), ma uprawnienia do nauczania historii, jest świetnym prawnikiem (adwokatem), bardzo dobrym organizatorem i od dzieciństwa społecznikiem. Przez dwa lata wykładał historię w wyższej szkole prawa w Warszawie” – pisze kandydat LPR na prezydenta Warszawy.
Jak podaje IAR, minister jest zadowolony z tego, że młodzież decyduje się na demonstracje przeciw niemu. „Gdyby nie manifestowali oznaczałoby to, że śpię” – powiedział Giertych.
Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.
Ostatnie artykuły autora:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)