Facebook Google+ Twitter

Warszawska prokuratura bada sprawę zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej

Odkąd światło dzienne ujrzały drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej, umieszczone na rosyjskich stronach internetowych, śledczy w Polsce podjęli starania, aby je usunąć.

 / Fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News/CC 3.0Sprawa drastycznych zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej rozsianych w internecie przez blogerów rosyjskich, trafiła do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Podejmie ona decyzję czy będzie śledztwo w tej sprawie.

Eurodeputowany Jacek Protasiewicz z PO powiedział w programie "Przesłuchanie" w RMF FM, że ten, kto dzisiaj tak łatwo oskarża o pomyłkę urzędników czy rodziny smoleńskie "powinien zapoznać się najpierw z tymi zdjęciami, żeby zobaczyć, w jakim stanie były ofiary katastrofy". "To są dramatyczne zdjęcia" - podkreślił europoseł.

Czytaj także: Komu zależy na zamieszaniu ze zdjęciami z katastrofy smoleńskiej?


W miniony czwartek, materiały związane z zamieszczeniem w internecie, zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej, zostały wyłączone z prowadzonego przez prokuraturę wojskową śledztwa dotyczącego katastrofy samolotu prezydenckiego i przekazane do cywilnej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która z powodu nadmiernego obciążenia innymi śledztwami i postępowaniami, wystąpiła do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o przekazanie sprawy innej jednostce.

Jak powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, prokurator Zbigniew Jaskólski, "decyzja jest taka, że materiały zostaną przekazane do praskiej prokuratury" - czytamy w serwisie Interia.pl.

Natomiast rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prokurator Renata Mazur potwierdziła, że wyłączone z prowadzonego przez prokuraturę wojskową materiały, wpłynęły do prokuratury praskiej w poniedziałek po południu. Prokurator zaznaczyła, iż na razie prokurator będzie zapoznawał się z tymi materiałami, a na jego "decyzję trzeba poczekać".

W zeszłym tygodniu nasze media ujawniły, że na rosyjskich stronach internetowych znajdują się makabryczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zachowanie takie osób odpowiedzialnych - zdaniem prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy polskiej prokuratury wojskowej - "można rozpatrywać przez pryzmat art. 266 Kodeksu karnego".

Przepis ten przewiduje grzywnę, karę ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat dwóch dla tego, "kto wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją lub wykonywaną pracą".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pożyjemy zobaczymy , (Nada rzdać) . Rosjanie zrobią co zechcą , bo i jaki maja w tym interes .? =

Komentarz został ukrytyrozwiń

Demokracja Rosyjska to taka nazwa nowego ich karabinu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Chorążewicz Dzisiaj 13:25
Biorąc pod uwagę demokrację rosyjską - można przyjąć - na 99,9 proc., że tak się to skończy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.