
Corocznie 5 sierpnia o godzinie 17 spotykają się tu Ci, dla których ta data i miejsce śmierci nie jest bez znaczenia.
Drugą datą, która tu gromadzi patriotów, jest 22 stycznia – data wybuchu Powstania Styczniowego.
Styczniowa uroczystość ostatnimi laty gromadzi tak oficjeli, jak też zwykłych mieszkańców, dziś często emerytowanych znaczących przedstawicieli naszego stołecznego miasta. Uroczystości tego 5 sierpnia pod krzyżem były skromne. Miasto zajęte jest rocznicą Powstania Warszawskiego. Wszystkie siły i środki działają w ramach rocznicy Powstania Warszawskiego. W sierpniu pod krzyż Traugutta, ani rząd Polski, ani rada czy Urząd Miasta Warszawy
nie delegują żadnego swojego przedstawiciela. Zauważył to w swoim wystąpieniu pod krzyżem Andrzej Melak, brat Stefana Melaka tragicznie zmarłego w Smoleńsku.
Na tegorocznych sierpniowych uroczystościach byli nieobecni przedstawiciele miasta. Brak władz miasta spowodował, że parking przy Zakroczymskiej naprzeciw krzyża zawsze zajęty przez samochody czy autokary uczestników uroczystości przy akceptacji władz w czasie skromniejszych uroczystości z udziałem jedynie patriotów staje się polem działania Straży Miejskiej i przez nią wynajętych holowników wywożących tam zaparkowane samochody. W pierwszej kolejności odholowywane są auta z inną niż warszawska rejestracją. Tuż przed siedemnastą 5 sierpnia, gdy na parkingu przy ul. Zakroczymskiej, stawały auta dowożące sztandary, krzesła czy też ołtarz polowy, zaczęły być odholowywane.
b]Czytaj także:
Warszawska rocznica Powstania Styczniowego[/b]
Jeden z uczestników uroczystości przekonał holowników, by na czas obecnej uroczystości pozostawili tam zaparkowane auta przybyłych na rocznicową uroczystość. Poprosił też, by uprzedzili innych holowników o pozostawieniu tam samochodów przybyłych patriotów.
Poskutkowało to na krótko. O godzinie 19.15 wywieziono auto uczestnika uroczystości, którego samochód posiadał pruszkowską rejestrację. Był on tam w celu utrwalenia udziału
maluczkich, którzy pamiętają o tych wielkich, co walczyli o Polskę. Był na uroczystości, bo przychodzi pod krzyż od ponad pięćdziesięciu lat.
Straż Miejska pozostawiła na tym parkingu auta innych uczestników z rejestracją warszawską. (Nazwiska posiadaczy warszawskich aut znane są autorowi). Czy do udziału w uroczystościach mają prawo tylko mieszkańcy Warszawy? Czy zameldowany w powiecie pruszkowskim jest w Warszawie obywatelem gorszej kategorii? Czy tak Straż Miejska przyczynia się do kontynuowania patriotyzmu wśród Polaków i obywateli miasta? Co na to komendant straży miejskiej? Co na to Pani burmistrz Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz?
W posiadaniu autora jest zdjęcie z uroczystości 22 stycznia 2009 roku, gdzie w oddali za składającym kwiaty widać ten sam pełen samochodów parking, te same znaki i jakoś nikt nie wywoził samochodów.