Facebook Google+ Twitter

Warszawski poślizg w stylu Rage Race

Warszawiacy od kilku tygodni mają coraz większe problemy w poruszaniu się swoimi samochodami po stołecznych drogach. Zwężenia, zatory i wszechobecny lód powodują coraz poważniejsze kolizje. Ich przyczyną jest poślizg.

 / Fot. PAP/Darek DelmanowiczProblemem warszawskiego kierowcy nie jest korek. To dyskomfort, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nieważne, czy mamy tak srogą zimę jak teraz, czy parne i gorące lato. Korek to nasz stały element komunikacji po mieście. Problemem jest obecnie brak umiejętności kierowców w reagowaniu na śliską nawierzchnię. Na ulicach rejestrujemy coraz więcej kolizji takich, jak ostatni karambol na Trasie Toruńskiej. Dziewięć samochodów zderzyło się przez brak umiejętności reagowania na trudną nawierzchnię.

Tematem na inny artykuł jest fakt, że kierowcy powinni mieć gwarancję, że władze odpowiedzialne za drogi zrobią wszystko, aby do minimum ograniczyć zagrożenie poślizgiem.
Ale na to nie ma co liczyć, mimo że Urząd m.st. Warszawa wydał bajońskie sumy na odśnieżanie przez prawie 50 śnieżnych dni.

Nie lubię zostawiać nic przypadkowi. A skoro nie mam co liczyć, że z moich podatków zostanie zapewnione bezpieczeństwo poruszania się po drodze, to muszę sam zadbać o to. Muszę postarać się o zdobycie wiedzy na temat prawidłowego reagowania podczas poślizgu. Przyda mi się także latem, bo również wówczas może się zdarzyć na drodze plama oleju, albo złośliwy atak aury. Nie lubię jednak siedzieć nad materiałami. Poza tym tzw. suche szkolenie, to trochę za mało.

Szkolenia, na które zwróciłem uwagę w internecie są pierońsko drogie. Stwierdziłem, że jestem na straconej pozycji. Uznałem, że pozostanie mi czekać do lata. Może ceny spadną. Latem jednak nauka odbywa się, według tego co znalazłem w internecie, na bazie specjalistycznych wózków mocowanych do tylnych kół. A to nie są przecież realne warunki, z którymi muszę się borykać tej zimy.

Serfując po stronach freestyle znalazłem informację, że za 2 tygodnie odbędzie się jednodniowe show pod nazwą Rage-Race Winter Test. Według autora informacji ma to być
jednodniowe spotkanie miłośników motoryzacji, którzy pragną spróbować sił podczas jazdy w ekstremalnych warunkach. Gdyby tylko to byłoby w ofercie wybrałbym się na Bemowo i zaszalał ryzykując samochód i zdrowie, ale pouczyłbym się sam. Jednak na Rage-Race Winter Test próbowanie sił z zimą ma odbywać się pod okiem doświadczonych instruktorów i jest połączone z zabawą.

Po rozmowach ze znajomymi wiem, że poślizgi w rajdowym aucie z instruktorem to marzenie każdego kierowcy. Dodatkowo okazało się, że można wypróbować swoje umiejętności na zimowym torze nie tylko samochodem rajdowym, ale również quadem, amfibią i autem terenowym. Muszę to sprawdzić. Dla tych, którzy tak jak ja mają taki sam problem, zostawiam adres strony, na której znalazłem informację: www.rage-race.pl. Nie napiszę, że polecam, bo jeszcze nie byłem, ale spróbuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trudne warunki drogowe i korki, to nie tylko problem Warszawy. Tak się dzieje w całym kraju. Co się tyczy nabywania umiejętności jazdy na śliskich nawierzchniach, to faktycznie najlepsza była by szkoła jazdy na wózkach. Sam przechodziłem coś takiego. Niestety nie jest to specjalnie przydatne w normalnym ruchu, zwłaszcza miejskim. Na nic się zdają własne umiejętności, jeśli otaczają cię totalni ignoranci, lub niedzielni kierowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.